RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Matka przyniosła osadzonemu amfetaminę, konkubina – dopalacze

Kobiety ukryły narkotyki w ustach (fot. Shutterstock/Hans Verburg)

Funkcjonariusze Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim udaremnili próbę wniesienia na teren więzienia substancji odurzających – powiedział rzecznik tego aresztu por. Cezary Jabłoński. Jednemu z osadzonych matka przyniosła amfetaminę, a jego konkubina – dopalacze.

Zamiast drzwi – atrapy pełne papierosów. Jeden z największych przemytów roku [WIDEO]

Białoruską ciężarówkę przewożącą metalowe drzwi „na warsztat” wzięli celnicy na przejściu granicznym w Koroszczynie. Odkryli, że towar to atrapy,...

zobacz więcej

Do zdarzenia doszło 2 listopada. Do osadzonego od maja 2018 r., który odbywa karę dwóch lat więzieniam.in. za posiadanie środków odurzających, zgłosiły się mieszkające w Tomaszowie Mazowieckim matka, konkubina i siostra więźnia.

Podczas kontroli pies wyszkolony do wykrywania substancji narkotycznych wyczuł coś u dwóch z nich. Kobiety zostały poddane kontroli osobistej. U matki osadzonego funkcjonariuszki znalazły dwa zawiniątka z białym proszkiem o łącznej wadze 9,03 grama. Po testach okazało się, że była to amfetamina.

– Natomiast u konkubiny znaleziono zawiniątko, w którym znajdowała się plastyczna brązowa substancja o wadze 4,54 grama. Test dał pozytywny wynik pochodnej marihuany – opowiedział porucznik.

Jak wyjaśnił, kobiety ukryły narkotyki w ustach.

Obie zostały zatrzymane i przekazane policji. – Młodsza była bardzo przejęta zatrzymaniem, z jej relacji wynikało, że zostawiła w domu małoletnie dziecko – przekazał Jabłoński.

– Piotrkowska jednostka penitencjarna jest jedną z najnowocześniejszych i najlepiej zabezpieczonych w kraju. Osoby ubiegające się o wejście na jej teren są dodatkowo kontrolowane przez dwa psy specjalne i takie próby przemytu wydają się być co najmniej lekkomyślne – zaznaczył funkcjonariusz.

źródło:
Zobacz więcej