„Są w tak silnej depresji, że nie chcą jeść”. Zły stan tygrysów cofniętych z granicy

„Kilka osobników jest w tak silnej depresji, że nie zawsze podejmują jedzenie” – mówi Małgorzata Chodyła z poznańskiego zoo (fot. faceboook/Zoo Poznań Official Site)

– Tygrysy są w bardzo złym stanie psychicznym. Tylko fizycznie czują się lepiej, co w tej chwili nie rozstrzyga, czy uda nam się je uratować. Kilka osobników, o które bardzo się martwimy, są w tak silnej depresji, że nie zawsze podejmują jedzenie – powiedziała portalowi tvp.info Małgorzata Chodyła, rzecznik prasowy poznańskiego zoo.

„Stan wszystkich tygrysów zdecydowanie się poprawił”

– Stan siedmiorga tygrysów przewiezionych w czwartek do poznańskiego zoo z polsko-białoruskiego przejścia granicznego zdecydowanie się poprawił....

zobacz więcej

– Taką sytuację mamy w tej chwili. Nie wiemy, czy wynika to tylko z traumy po trudnych przejścia. One właściwie były przygotowywane na śmierć w tych skrzyniach – oceniła rzecznik.

– Były potwornie odwodnione, wygłodzone i doprowadzone do straszliwego stanu psychicznego. Niektóre tygrysy, mimo pełnego odpoczynku, izolacji, spokojnego snu, ciepła opiekunów nadal są niespokojne i nieufne. Nie ma co się dziwić, po tym co przeżyły, dlatego nie wiemy, jak to się dalej potoczy. Jesteśmy ostrożni w rokowaniach, ale robimy wszystko co w naszej mocy – poinformowała.

– Na pewno osoby, które je przygotowywały do przewozu podejrzewały, że wszystkie zwierzęta mogą nie przeżyć tej podróży. To, jak zostały zapakowane na podróż liczącą ok. 5 tys. kilometrów nie wskazywało, że komuś zależało na ich przeżyciu. One jechały w zbyt ciasnych klatkach. To cud, że udało się część ich uratować – oceniła Chodyła.

– Poprzez Facebooka inni dzielą się z nami swoimi emocjami, wspierają nas finansowo. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni i staramy się o wszystkim na bieżąco informować – powiedziała rzecznik.

Sprawa dotyczy transportu 10 tygrysów z Włoch do Dagestanu – republiki Federacji Rosyjskiej. Ciężarówka ze zwierzętami utknęła na przejściu granicznym w Koroszczynie (woj. lubelskie). Jeden z tygrysów padł, dziewięć pozostałych – w bardzo złym stanie – przewieziono do ogrodów zoologicznych. Siedem osobników trafiło do Poznania, dwa do Człuchowa (woj. pomorskie).

źródło:
Zobacz więcej