Nie żyje Eryk Kulm. Wybitny jazzman miał 67 lat

Perkusista zmarł 3 listopada 2019 r (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Eryk Kulm wychowywał się w Sopocie. W Trójmieście w czasach jego młodości działało wiele klubów jazzowych. Młody perkusista, grający początkowo big-beat, wybrał się do jednego z takich lokali za namową starszego brata.

Znani, których już z nami nie ma. Oni odeszli w minionym roku

Kochani i cenieni przez miliony Polaków aktorzy jak nieodżałowany Jan Kobuszewski czy Zofia Czerwińska, wielcy polskiej i światowej polityki jak...

zobacz więcej

„Gdy usłyszałem Mieczysława Kosza, Gucia Dyląga i Sergiusza Perkowskiego, zdecydowałem, że od tej pory jazz będzie moim życiem” – pisał później sam muzyk. Zaczął grywać z jazzmanami z Trójmiasta, między innymi braćmi Nadolskimi, Przemysławem Dyakowskim i Jerzym Detką.

W 1974 zaczął grać w zespole Jazz Carriers, a rok później rozpoczął współpracę z krakowskim Teatrem Stu. W tym samym – 1975 – roku otrzymał stypendium w prestiżowym Berklee College of Music w Bostonie, w USA.

Za oceanem pozostał do 1989 r. Po powrocie do kraju założył zespół Eryk Kulm Quintessence, z którym zdobył wiele nagród, koncertował w Polsce i za granicą. To wtedy uznano go za najlepszego perkusistę w kraju. .

W 1992 roku Eryk Kulm zdobył podwójne pierwsze miejsce w ankiecie „Jazz Forum” jako perkusista i autor płyty „Birthday”. Wiele lat później, w 2008 roku otrzymał od Ministra Kultury odznaczenie „Zasłużony dla Kultury”. Oprócz pracy we własnym zespole współpracował także z Lorą Szafran i New Presentation, Jarosławem Śmietaną, Ewą Bem i Kwintetem Jana Ptaszyna Wróblewskiego.

W 2017 r. Polska Fundacja Muzyczna poinformowała, że Eryk Kulm cierpi na chorobę nowotworową i ogłosiła zbiórkę funduszy na jego leczenie.

Perkusista zmarł 3 listopada 2019 r.

źródło:
Zobacz więcej