RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Demonstranci w Hongkongu zaatakowali redakcję agencji Xinhua

W budynku redakcji Xinhua wybito okna i zniszczono drzwi (fot. Reuters/Tyrone Siu)

Protestujący w Hongkongu przeciwnicy władz zaatakowali miejscowy oddział chińskiej państwowej agencji prasowej Xinhua. Doszło do starć między demonstrantami i interweniującą policją. Zatrzymano kilkadziesiąt osób.

Komunistyczna inwazja? Krwawy scenariusz dla Hongkongu

Wielkie protesty w Hongkongu to największe wyzwanie dla Xi Jinpinga, od kiedy w 2012 roku przejął władzę w Chinach. Pekin nie zamierza ustępować,...

zobacz więcej

Od wybuchu w czerwcu antyrządowych demonstracji w Hongkongu zatrzymano łącznie ok. trzy tysiące ludzi.

Tym razem policja znowu użyła wobec uczestników gazu łzawiącego i armatek wodnych. Część demonstrantów rzucała w funkcjonariuszy koktajlami Mołotowa.

To już 22. z rzędu weekend niepokojów w Hongkongu. Agencja Reutera ocenia, że 2 listopada doszło do najpoważniejszych od miesięcy aktów przemocy.

Antyrządowe akcje, w których wzięły udział tysiące demonstrantów, zorganizowano w wielu miejscach Hongkongu. Wielki tłum zebrał się między innymi w jednym z parków. By rozproszyć zgromadzonych, policja użyła gazu łzawiącego.

Niespokojnie było również na półwyspie Koulun.

Polem bitwy między zamaskowanymi protestującymi i policją stała się dzielnica biznesowa, w której znajduje się wiele banków i luksusowych sklepów.

Znany hongkoński działacz społeczny nie będzie mógł kandydować w wyborach

Hongkoński działacz demokratyczny Joshua Wong nie może kandydować w nadchodzących wyborach do rad dzielnic – zdecydowali miejscowi urzędnicy. Ich...

zobacz więcej

Uczestnicy demonstracji podpalali uliczne barykady oraz wejście do stacji metra Central, zdemolowali też budki telefoniczne. Ataki na infrastrukturę metra to wyraz buntu wobec zawieszania kursów pociągów. Władze chcą w ten sposób utrudnić demonstrującym gromadzenie się.

W budynku redakcji chińskiej agencji Xinhua wybito okna i zniszczono drzwi. Miejscowe media relacjonują, że w lobby agencji w dzielnicy Wan Chai wybuchł pożar. Nie wiadomo, czy w środku znajdowały się jakieś osoby. To pierwszy raz, kiedy protestujący zaatakowali budynek agencji prasowej.

Bezpośrednią przyczyną utrzymujących się od miesięcy protestów był projekt nowelizacji prawa ekstradycyjnego, który został niedawno wycofany z lokalnego parlamentu przez rząd Hongkongu.

Hongkong wycofał projekt, który doprowadził do protestów

Władze Hongkongu formalnie wycofały z regionalnego parlamentu projekt nowelizacji prawa ekstradycyjnego, który był bezpośrednią przyczyną...

zobacz więcej

Władze regionu nie przychyliły się jednak do żadnego z pozostałych postulatów zgłaszanych przez demonstrantów. Żądają oni między innymi demokratycznych wyborów władz regionu oraz niezależnego śledztwa w sprawie działań policji, którą oskarżają o brutalność.

Trwające od czerwca protesty pogrążyły Hongkong w największym kryzysie politycznym od przyłączenia tego regionu do ChRL w 1997 roku. Uderzają również w regionalną gospodarkę, która, jak wynika z opublikowanych na koniec października oficjalnych szacunków, znalazła się w stanie technicznej recesji.

Od lipca do września PKB Hongkongu skurczyło się o 3,2 proc. w porównaniu z drugim kwartałem roku, a szefowa rządu Hongkongu Carrie Lam i sekretarz ds. finansów w hongkońskim rządzie Paul Chan ocenili, że regionowi ciężko będzie uzyskać w tym roku jakikolwiek dodatni wzrost gospodarczy.

źródło:

Zobacz więcej