RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Opiekowali się pitbullem znajomego. Pies zagryzł ich synka

Dopiero policjantom udało się odciągnąć pitbulla od chłopca (fotl Pixabay/JoanaCM/TT/xdom718)

Czteroletni chłopiec został śmiertelnie pogryziony przez pitbulla w rodzinnym domu. Pies należał do znajomego jego rodziców, którzy opiekowali się zwierzęciem.

Makabryczne odkrycie w Lublinie. Pies mógł się żywić ciałem właściciela

W jednym z mieszkań przy ul. Motorowej w Lublinie odnaleziono zwłoki mężczyzny. Jak wynika ze wstępnych ustaleń 42-latek mógł zostać zaatakowany...

zobacz więcej

Do tragedii doszło we wtorek w Hazel Park na przedmieściach Detroit w amerykańskim stanie Michigan. W pewnym momencie pies, który – jak zapewniła rodzina „nigdy nie wykazywał agresywnych zachowań” – rzucił się na dziecko.

Pitbull pogryzł Benjamina m.in. w szyję i korpus. Ranna została również matka chłopca, która próbowała odciągnąć agresywne zwierzę. Kobieta dźgała je nawet kuchennym nożem, ale to nie pomagało.

Siostra 4-latka natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy 911 z informacją o ataku wściekłego psa. Dopiero policjantom udało się powstrzymać pitbulla, którego potraktowali taserem. Bestia uciekła i została schwytana przed domem. Trafiła do weterynarza, który ją uśpił.

Ciężko ranny chłopiec trafił do szpitala, ale lekarzom nie udało się uratować mu życia. Do szpitala trafiła również 38-letnia matka, ale jej życiu nic nie grozi.

„Doświadczyliśmy najgorszego koszmaru, gdy pies odebrał życie naszemu synowi. Żadne słowa nie oddadzą naszej miłości dla Benjamina. Ta strata dotknęła naszą rodzinę, przyjaciół i wszystkich, którzy znali tego wyjątkowego chłopca” – napisała w oświadczeniu przesłanym mediom rodzina.

źródło:
Zobacz więcej