Dania godzi się na budowę Nord Stream 2 na swoich wodach

Robotnicy na budowie rurociągu Nord Stream 2 w pobliżu Kingisepp w obwodzie leningradzkim (fot. REUTERS/Anton Vaganov)

Duńska Agencja Energetyki poinformowała, że wydała zgodę na ułożenie gazociągu Nord Stream 2 w duńskich wodach. Gazociąg ten ma przebiegać przez wody Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec. Senator USA Joe Manchin, członek senackiej komisji energii, przyznał, że strona amerykańska jest „głęboko zaniepokojona” taką decyzją.

Zielone światło dla Baltic Pipe. Duńczycy wydali pozwolenia

Ministerstwo energii i klimatu Danii wydało w piątek pozwolenia na budowę podmorskich odcinków gazociągu Baltic Pipe na Bałtyku, w Małym Bełcie i...

zobacz więcej

Agencja napisała w zamieszczonym na stronie internetowej oświadczeniu, że udzieliła zezwolenia na budowę 147-kilometrowego odcinka rurociągu na południowy wschód od wyspy Bornholm.

Rzecznik należącej do Gazpromu spółki Nord Stream 2, która buduje gazociąg o tej samej nazwie, przekazał, że operator otrzymał informację w sprawie decyzji i wyraził z niej zadowolenie.

Operator Nord Stream 2 poinformował w środę, że rozpocznie układanie rur w duńskich wodach „w najbliższych tygodniach”. Szef Gazpromu Aleksiej Miller ocenił, że budowa tego odcinka zajmie około pięciu tygodni – pisze agencja Interfax.

Dania była do tej pory jedynym krajem, który nie wydał zezwolenia na ułożenie rury w swych wodach. Duńskie władze nie wydawały oficjalnego potwierdzenia, że jego poprowadzenie przez morską wyłączną strefę ekonomiczną Danii będzie bezpieczne dla środowiska naturalnego.

Spółka Nord Stream 2 złożyła łącznie trzy wnioski dotyczące trasy gazociągu do duńskiego regulatora; w czerwcu odwołała jeden z nich – złożony w 2017 r. Wniosek ten przewidywał ułożenie odcinka Nord Stream 2 w wodach terytorialnych Danii na południe od Bornholmu. Byłaby to ta sama trasa, którą przebiega istniejący już gazociąg Nord Stream.

Rosyjski gaz nie popłynie przez Ukrainę? Rozmowy ws. tranzytu zakończone fiaskiem

Kolejna runda rozmów między Rosją, Ukrainą i Komisją Europejską ws. tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę od 2020 r. zakończyła się fiaskiem....

zobacz więcej

Drugi wniosek, złożony w 2018 r., zakładał alternatywną trasę, na północny zachód od Bornholmu w wyłącznej strefie ekonomicznej Danii. W tym roku Dania zaproponowała złożenie wniosku o jeszcze jeden wariant trasy, przebiegający na południowy wschód od Bornholmu, również w wyłącznej strefie ekonomicznej Danii. Operator gazociągu złożył ten wniosek w kwietniu br. Spółka wymieniła we wniosku dwie alternatywne trasy – o długości 147 km i 164 km.

Duńska Agencja Energetyki oceniła, że trasa na południowy wschód jest bardziej odpowiednia od tej na północny zachód, biorąc pod uwagę wpływ na żeglugę i obszary objęte programem Natura 2000. W oświadczeniu wskazano, że spośród dwóch zaproponowanych tras na południowy wschód, agencja wybrała tę krótszą, jako że z punktu widzenia środowiska i bezpieczeństwa wiąże się z „najmniejszym ryzykiem i oddziaływaniem”.

W marcu bieżącego roku Duńska Agencja Energetyki zażądała od spółki Nord Stream 2 przedstawienia dokumentacji, która potwierdziłaby, że planowane poprowadzenie gazociągu trasą omijającą duńską wyspę Bornholm od południowego wschodu nie wywoła szkód ekologicznych. Nord Stream 2 dostarczył dokumentację 15 kwietnia. Zaznaczył jednak, że żądanie duńskiej agencji było „świadomą próbą opóźnienia realizacji projektu”.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej prowadzącej przez Bałtyk, z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech, o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie.

„Niemcy czerpią korzyści ze wstrzymania tranzytu rosyjskiego gazu na Ukrainę”

– Niemcom zależy przede wszystkim na tym, żeby importować więcej gazu. Nie tylko na swoje potrzeby, gdyż te już mają zaspokojone i już teraz są...

zobacz więcej

Gazociąg miał być gotowy do końca 2019 roku, jednocześnie Rosja zamierzała znacznie ograniczyć przesyłanie gazu tranzytem rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Przeciwne budowie Nord Stream 2 są m.in.: Polska, kraje bałtyckie, Ukraina i USA.

Do decyzji Danii odniósł się amerykański Senator Joe Manchin, który przyznał, że strona amerykańska jest „głęboko zaniepokojona”.

Pytany, czy możliwe jest nałożenie przez USA sankcji na podmioty i osoby zaangażowane w projekt Nord Stream 2, ocenił, że „wszystko jest możliwe”.

Manchin przyznał też, że przed Amerykanami stoją „duże wyzwania polityczne” w związku z budową drugiej nitki tego mającego połączyć Rosję z Niemcami gazociągu.

źródło:

Zobacz więcej