RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Dywizja gen. Maczka nigdy nie została rozbita i nigdy nie dostała się do niewoli”

Ostatni żyjący żołnierze 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka uczczcili 75. rocznicę wyzwolenia Bredy w Holandii (fot. PAP/Leszek Szymański)

– Jego żołnierze nie przegrali żadnej bitwy, a sam gen. Stanisław Maczek był swego rodzaju prekursorem polskich sił pancernych. Jego dywizja nigdy nie uległa rozbiciu, ani nie dostała się do niewoli – mówi w rozmowie z portalem tvp.info dr Adam Buława, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.

„Europo, swoją wolność zawdzięczasz polskiemu żołnierzowi”

– Europo, swoją wolność zawdzięczasz polskiemu żołnierzowi, Europo nigdy nie wolno ci o tym zapomnieć – podkreślił w sobotę na Polskim Honorowym...

zobacz więcej

Portal tvp.info: 75 lat temu, 29 października 1944 r., 1 Polska Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka wyzwoliła spod niemieckiej okupacji holenderskie miasto Breda. Jakie było znaczenie tego wydarzenia dla walczącej Europy?

Dr Adam Buława: Oswobodzenie Bredy miało o tyle ważne znaczenie, że stanowiło jeden z elementów kluczowej operacji aliantów, jakim było otwarcie drugiego frontu w Europie. Żołnierze gen. Maczka mieli istotny wkład w walkach na Zachodzie. Przed oswobodzeniem Bredy stoczyli zwycięski bój pod francuską miejscowością Falaise, walcząc w składzie II Korpusu Kanadyjskiego.

Ale już wcześniej, bo w czerwcu 1940 r. 10 Brygada Kawalerii Pancernej gen. Maczka walczyła we Francji przeciwko Niemcom. Gen. Maczek i jego żołnierze od samego początku uczestniczyli zatem w obronie Europy Zachodniej, w tym dwukrotnie w obronie Francji. Jego dywizja nigdy nie uległa rozbiciu, ani nie dostała się do niewoli.

Jakie były losy gen. Maczka i jego żołnierzy we wrześniu 1939 roku?

Jego żołnierze nie przegrali żadnej bitwy, a sam gen. Maczek był swego rodzaju prekursorem polskich sił pancernych. Dowodził 10 Brygadą Kawalerii, a także wielką jednostką pancerno-motorową.

Na początku września 10 Brygada Kawalerii została wysłana w rejony przełęczy beskidzkiej, gdzie wzięła udział w wielkiej bitwie pod Jordanowem. Od tego zaczął się właściwie szlak bojowy „Maczkowców”, który zakończył się dopiero w maju 1945 r. Pomimo przeważającej siły wroga nie zamierzali składać broni.

Gen. Maczek i jego żołnierze wycofali się dopiero w połowie września podczas obrony Lwowa, w związku ze zdradzieckim atakiem Armii Czerwonej. Otrzymali wtedy od Naczelnego Wodza rozkaz przerwania walk z Niemcami. Wycofali się na Węgry.

Generał nie zagrzał jednak długo miejsca u naszych bratanków.

To prawda. Opuścił Węgry już po miesiącu. Stąd przedostał się do Francji, gdzie utworzono wspomnianą już 10 Brygadę Kawalerii Pancernej. Jego żołnierze walczyli w Szampanii; stoczyli m.in. bitwy pod Champaubert i Montgivroux.

Co wiemy o rodzinie generała Maczka?

Korzenie generała Maczka sięgają Bałkanów. Jego ojciec pochodził z Chorwacji, a z zawodu był sędzią. Niezwykle interesującą postacią był jego krewny Vladko Maček, który był jednym z działaczy politycznych w Jugosławii.

Breda. Uczczono żołnierzy gen. Maczka

Postawa polskich żołnierzy walczących w Niderlandach w 1944 r. do dziś jest inspiracją dla wielu osób nie tylko w Polsce – powiedział w niedzielę...

zobacz więcej

Początkowo Vladko należał do chorwackiej partii o profilu włościańskim. Co ciekawe, w pewnym momencie to jego chłopskie ugrupowanie zostało zdelegalizowane przez władze Jugosławii, a sam Vladko znalazł się w więzieniu. Przez pewien czas Maček był zatem represjonowany przez swoje państwo, ale tuż przed wybuchem II wojny światowej mianowano go wicepremierem.

Podczas wojny Niemcy próbowali przekonać Jugosławię, aby dołączyła do Państw Osi. Ostatecznie jednak napadli na ten kraj, a tuż przed inwazją zaproponowali Mačkowi, że pomogą mu stworzyć niepodległą Chorwację.

Wobec jego odmowy Niemcy wsparli ruch ustaszy (faszystowskie ugrupowanie Ante Pavelicia, które w kwietniu 1941 r. objęło władzę w tzw. Niezależnym Państwie Chorwackim – red.). Maček był potem więziony, między innymi w obozie koncentracyjnym w Jasenovacu. Udało mu się przetrwać; resztę życia spędził na emigracji.

Jakie były powojenne losy generała?

Smutnym epizodem było pozbawienie go polskiego obywatelstwa przez Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, który był zaczątkiem komunizmu w naszym kraju. Jednocześnie gen. Maczek był pozbawiony świadczeń przysługujących sojusznikom aliantów.

Po wojnie pracował jako sprzedawca, a także jako barman, co miało taką swoistą wymowę, bo oto bohater II wojny światowej serwował piwo żołnierzom. Warto natomiast podkreślić, że pracował w restauracjach europejskich, które znajdowały się w hotelach prowadzonych przez polskich imigrantów.

Jego losy ułożyły się szczęśliwie pod koniec jego długiego, ponad stuletniego życia. Mieszkańcy Bredy, aby uczcić gen. Maczka, złożyli wniosek o przyznanie mu honorowego obywatelstwa Holandii. Duże znaczenie ma tutaj fakt, że wniosek ten podpisało ponad 40 tys. osób. Można zatem powiedzieć, że Holendrzy, może trochę późno, ale docenili ostatecznie polskie zasługi oraz nasze braterstwo broni.

Rozmawiał: Adam Gaafar

źródło:
Zobacz więcej