Nieludzki wyczyn himalaisty. Zdobył wszystkie ośmiotysięczniki w niecałe siedem miesięcy

36-letni Nirmal jest byłym żołnierzem brytyjskich sił specjalnych (fot. PAP/EPA/NARENDRA SHRESTHA)

Nepalski himalaista Nirmal Purja ogłosił, że w ciągu siedmiu miesięcy zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników. Ostatni rekord należał do legendy światowego himalaizmu, polskiego wspinacza Jerzego Kukuczki.

Koniec wyprawy na Lhotse. „Warunki są skrajnie niebezpieczne”

22 września kierownik wyprawy na Lhotse Marcin Kaczkan podjął decyzję o zakończeniu wyprawy. „Mając na względzie bezpieczeństwo uczestników i brak...

zobacz więcej

„Misja wykonana!” – napisał Nirmal na swoim koncie na Facebooku ze szczytu Sziszapangma w Tybecie, który był jego ostatnią do zdobycia górą mającą powyżej 8000 m n.p.m.

Agencja AFP zwraca uwagę, że Nepalczyk dokonał nadludzkiego wyczynu, zdobywając wszystkie 14 ośmiotysięczników w tak krótkim czasie, zaczynając od wspięcia się na Annapurnę 23 kwietnia.

Ostatni rekord należał do Kukuczki, który 14 ośmiotysięczników, co najmniej raz używając tlenu, pokonał w ciągu siedmiu lat, 11 miesięcy i 14 dni – informuje AFP.

36-letni Nirmal, nazywany „Nims”, były żołnierz brytyjskich sił specjalnych wraz z zespołem wspinaczy wszedł na Sziszapangmę (8027 m), najmniejszy z ośmiotysięczników, we wtorek o godz. 8.58 czasu lokalnego (godz. 1.58 w nocy w Polsce).

Himalaista Piotr Tomala odebrał francuską Legię Honorową

Himalaista Piotr Tomala odebrał w Ambasadzie Francji w Warszawie najwyższe odznaczenie nadawane przez to państwo – Legię Honorową. Otrzymał ją...

zobacz więcej

Ekipa otrzymała specjalne pozwolenie od chińskich władz, które w tym sezonie nie wpuszczały nikogo na Sziszapangmę.

Nieznany dotąd Nims stopniowo przyciągał uwagę swoich rówieśników i mediów w ostatnich miesiącach, wykazując się fenomenalną wytrzymałością i szybkością zdobywania Korony Himalajów i Karakorum - podkreśla AFP.

I dodaje, że początkowo wiele osób uważało, że przedsięwzięcie jest fizycznie i logistycznie niemożliwe, zważywszy na bardzo wąskie okno czasowe, które nie pozostawiało miejsca na niepewność czy zawrócenie.

Przed zdobyciem pierwszych szczytów „wszyscy śmiali mi się prosto w twarz” – powiedział Nims AFP przed wyprawą na Sziszapangmę. Aby dokonać takiego fizycznego wyczynu, „trzeba zaufać swoim umiejętnościom i zawsze mieć pozytywny stan umysłu, ponieważ czasami coś idzie nie tak. (...) Ale i tak można sprawić, że niemożliwe stanie się możliwe” – przyznał.


źródło:

Zobacz więcej