Zmarł producent „Ojca Chrzestnego” i „Dziecka Rosemary”

Robert Evans miał bardzo burzliwe życie (fot. Wiki 3.0/Angela George)

Jeden z czołowych i najbardziej znanych producentów Hollywood Robert Evans zmarł w wieku 89 lat – poinformowała jego agentka Monique Moss. Nie ujawniła okoliczności ani przyczyny zgonu. Media informują, że producent zmarł w sobotę w Beverly Hills.

Nie żyje amerykański aktor Robert Forster

Artysta zmarł w piątek w wieku 78 lat w Los Angeles. Znany był m.in. z ról Harry'ego McKnighta w „Mulholland Drive” Davida Lyncha i Maxa Cherry'ego...

zobacz więcej

W latach 50. ubiegłego wieku Evans, syn dentysty z Nowego Jorku, próbował kariery aktorskiej, ale mimo dobrych warunków fizycznych jego gra nie była wysoko oceniana. Przerzucił się więc na produkcję filmów.

Uznanie i rozgłos w środowisku filmowym zyskał po tym, jak uratował w latach 60. ubiegłego wieku przed bankructwem studio Paramount, decydując się na produkcję filmów, które okazały się hitami kasowymi.

Wyprodukował m. in. takie filmy jak „Dziecko Rosemary” i „Chinatown” w reżyserii Romana Polańskiego, „Love Story” Arthura Hillera, „Ojciec chrzestny” Francisa Forda Coppoli czy „Serpico” Sidneya Lumeta. Jego ostatni film „Jak stracić chłopaka w 10 dni” wszedł na ekrany w 2003 roku.

Evans miał burzliwe życie prywatne. Siedmiokrotnie wstępował w związek małżeński, między innymi z aktorką Ali MacGraw. W 1980 był aresztowany i skazany za przemyt kokainy. Został również zamieszany w morderstwo biznesmena Roya Radina, wspólnika przy produkcji filmu „Cotton Club”. Uzależnienie od narkotyków i zmiany w systemie Hollywood sprawiły, że coraz trudniej było mu uzyskać fundusze na kolejne produkcje.

W 1998 roku doznał wylewu. Został wówczas sparaliżowany i stracił mowę. Gdy ją odzyskał, powrócił na krótko do pracy producenta.

źródło:
Zobacz więcej