Legia gromi Wisłę 7:0

To siódme ligowe zwycięstwo Legii w tym sezonie (fot. PAP/Piotr Nowak)

Legia Warszawa pokonała Wisłę Kraków aż 7:0 (3:0) w meczu 13. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. To najwyższe zwycięstwo w lidze od 15 lat.

12. kolejka PKO Ekstraklasy. Wyniki spotkań z dwóch dni rozgrywek

W 12. kolejce PKO Ekstraklasy nie zabrakło interesujących spotkań. Po sobotnim zwycięstwie z Lechem Poznań Legia Warszawa awansowała na szóste...

zobacz więcej

Spotkanie zaczęło się po myśli gospodarzy, gdyż już po sześćdziesięciu kilku sekundach objęli prowadzenie. Piłka po dośrodkowaniu Michała Karbownika odbiła się jeszcze od nogi Lukas Klemenza, a Luquinhas w ekwilibrystyczny sposób uderzył z powietrza i zrobiło się 1:0. To pierwszy gol Brazylijczyka w polskiej ekstraklasie.

Legioniści nie spoczęli na laurach, a że nie mieli większych problemów z przedostawaniem się na przedpole bramki Michała Buchalika, to golkiper „Białej Gwiazdy” raz po raz był w opałach. W 18. minucie znowu fortuna sprzyjała zawodnikom trenera Aleksandara Vukovica, gdyż po zagraniu Pawła Wszołka piłka odbiła się od nogi interweniującego Rafała Janickiego i trafiła wprost na głowę Jose Kante, który podwyższył na 2:0.

Niespełna kwadrans później rozpędzona Legia zadała trzeci cios. Z rzutu rożnego dośrodkował Domagoj Antolic, a Kante ponownie głową pokonał Buchalika.

Kilka minut po przerwie w zamieszaniu podbramkowym przewrócił się Luquinhas i sędzia Krzysztof Jakubik skorzystał z analizy VAR. Po konsultacji ocenił, że Brazylijczyk był faulowany i zarządził rzut karny. Wykonawcą był Kante, strzelił lekko i w środek bramki, Buchalik odbił piłkę nogami, ale najszybciej dopadł do niej Gwinejczyk i skompletował pierwszy w zawodowej karierze hat-trick.

Film promocyjny koszykarskiej Legii wygrywa w Monte Carlo [WIDEO]

Koszykarska Legia Warszawa zdobyła główną nagrodę za najlepszy film promocyjny w międzynarodowym konkursie Sportel Awards, którego finał odbył się...

zobacz więcej

W 73. minucie blisko zdobycia piątej bramki był Walerian Gwilia. Gruzin strzelił z 16 m, a piłka znowu po drodze odbiła się od jednego z wiślaków, zmieniła kierunek lotu, ale ku zadowoleniu, leżącego już na ziemi Buchalika, trafiła w poprzeczkę. Chwilę później kolejne niefrasobliwe zachowanie obrońców gości wykorzystał Litwin Arvydas Novikovas i precyzyjnym strzałem z 18 metrów podwyższył na 5:0.

W 80. minucie Paweł Wszołek płaskim strzałem z 15 metrów zdobył pierwszą bramkę w ekstraklasie od 10 maja 2013, kiedy występował jeszcze w Polonii Warszawa, a tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego wynik na 7:0 ustalił inny z rezerwowych – Jarosław Niezgoda. To jego siódme trafienie w sezonie.

Wisła przegrała po raz piąty z rzędu, ale bardzo dotkliwie i w stylu świadczącym o głębokim kryzysie, gdyż w niedzielę praktycznie nie podjęła walki. Skutkiem tej fatalnej passy jest miejsce w strefie spadkowej. – To była żenada – skomentował w telewizyjnym wywiadzie bramkarz krakowian.

źródło:

Zobacz więcej