Szampan Tuska, makaron Gawłowskiego, sukces Tokarczuk

Donald Tusk znalazł się w ogniu krytyki gdy na jaw wyszly wydatki Rady Europejskiej m.in.: na szampana czy na fotel relaksacyjny(fot. Pier Marco Tacca/Getty Images)

Zamiast podziękować Grzegorzowi Schetynie, że są w parlamencie, niewdzięczni koledzy knują przeciwko niemu, jak się go pozbyć z partii. PiS składa protesty wyborcze, CBA wchodzi do „Czajki”, a Klaudia Jachira kręci film przed domem Jarosława Kaczyńskiego. Na razie krótkometrażowy.

Senator KO o kolegach, którzy przeszliby do PiS: Ryzykują życie swoje, dzieci i wnuków

Politycy opozycji bardzo boją się, że któryś z senatorów może stanąć po stronie Prawa i Sprawiedliwości. Niektórzy, jak na przykład Jerzy...

zobacz więcej

Niedziela. Schetyna listy pisze

Senator PO tłumaczy się ze swoich słów, kiedy w zeszły piątek groził tym, którzy by chcieli opuścić szeregi opozycji. Według Fedorowicza ten, który chciałby dołączyć do PiS: „będzie obłożony anatemą do trzech pokoleń, to jest pewne. Jeżeli ktoś ma odwagę taką, żeby zaryzykować swoje życie, swoich dzieci i wnuków, to proszę bardzo”. W niedzielę mówił: „Ja nikomu nie grożę, jestem ostatni do grożenia komukolwiek”. Gdyby jeszcze senator przeprosił, że został źle zrozumiany i odwołał swoje słowa, to może by coś zmieniło. A samo stwierdzenie, że się nikomu nie grozi, zwykle jest częścią samej pogróżki… Co innego Grzegorz Schetyna, który właśnie napisał list. Z listu dowiedzieliśmy się, że lider PO nie tyle grozi, co zagraża realnie Prawu i Sprawiedliwości. „Jesteśmy najsilniejszą formacją opozycyjną. Jedyną, której Kaczyński się naprawdę boi” – napisał w liście do wyborców, sympatyków i członków swojej partii Schetyna. „Musimy zachować jedność, a dzięki niej sprawczość polityczną” – spuentował swój list lider PO.

Poniedziałek. PiS składa protesty wyborcze

Ale z jednością w Platformie jest już problem. Koledzy Schetyny donoszą na lidera PO do „Gazety Wyborczej”. Skarżą się, że mieli doskonałą strategię na kampanię wyborczą, tylko nie mogli jej realizować. Borys Budka w rozmowie z organem prasowym z Czerskiej mówił: „Kończy się epoka przewodniczącego, który przez cztery lata nim był, bo takie mamy warunki statutowe”. Powiedział też, że jest skłonny startować w wyborach na lidera PO, choć jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji. Budka najpierw chciałby zostać szefem klubu parlamentarnego PO-KO w Sejmie.

Do Sądu Najwyższego wpłynęło 112 protestów wyborczych

Do Sądu Najwyższego do czwartkowego popołudnia wpłynęło 112 protestów wyborczych – przekazał Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN. Jak...

zobacz więcej

Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość złożyło wnioski do Sądu Najwyższego w ramach protestów wyborczych. Chodzi o ponowne przeliczenie głosów w sześciu okręgach w wyborach do Senatu (m. in. w okręgu w którym niewielką liczbą głosów wygrał Stanisław Gawłowski). Wnioski dotyczą oględzin kart wyborczych, porównania ich z protokołami poszczególnych komisji wyborczych i ponownego przeliczenia głosów. I od razu Grzegorz Schetyna napisał na Twitterze: „Wniosek o ponowne liczenie głosów pachnie podważaniem wyniku wyborów. PiS już pokazał, gdzie ma prawo i zasady. Będziemy bronić demokratycznego mandatu opozycji w Senacie”…

Wtorek. Ja cię nie mogę, Birgfellner!

… po czym Platforma Obywatelska zadeklarowała, że sama również złoży protesty wyborcze. Ale protesty PO to zupełnie co innego, to są protesty demokratyczne i merytoryczne. A kiedy składa protesty PiS to: „Mamy wielki skandal w Polsce – decyzja odnośnie przeliczania w sześciu miejscach głosów jest decyzją polityczną, podjętą przez PiS, który nie akceptuje werdyktu wyborczego – mówił we wtorek Grzegorz Schetyna. I zapowiedział, że potrzebuje zagranicy, by mu pomogła: „Zrobimy wszystko, aby odbyła się zagraniczna, międzynarodowa, obiektywna kontrola nad sposobem i procesem ponownego przeliczania głosów” – dodał lider PO.

Międzynarodowa pomoc miała już wcześniej zniszczyć wiarygodność Jarosława Kaczyńskiego. We wtorek prokuratura ogłosiła, że odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, który podobno napracował się ciężko i nie dostał ani jednego euro. Okazało się, że biznesmen, rzekomo oszukany przez spółkę Srebrna i lidera PiS, nie przedstawił żadnych dokumentów, potwierdzających poniesione przez niego koszty. Nie przedstawił również żadnych pisemnych umów zawartych z podmiotami, którym miał zlecić określone prace i zapłacić za nie ze swojej kieszeni. Chciałoby się powiedzieć – cytując Jarosława Kaczyńskiego: „Ja cię nie mogę!”. Cała afera okazała się literacką fikcją „GW”. Ale według Władysława Frasyniuka literacka fikcja pomogła w wyborach opozycji. W Tok FM Frasyniuk mówił: „Cieszą się, że Kidawa-Błońska dostała 400 tys. głosów w Warszawie. (…) Jednak na ten sukces pracowała Olga Tokarczuk, celebryci czy raperzy, którzy docierali do ludzi ze swoim przekazem”.

Kidawa-Błońska na prezydenta? A może Hołownia? „Żałosne próby PO”

Małgorzata Kidawa-Błońska, a może – jak sugeruje „Polityka Insight” – dziennikarz Szymon Hołownia? Koalicja Obywatelska szuka kandydata w wyborach...

zobacz więcej

Środa. Kidawa-Błońska liczy na Tokarczuk?

Czy Olga Tokarczuk będzie dalej pracowała na sukces Małgorzaty Kidawy-Błońskiej? Wicemarszałek Sejmu najwyraźniej na to liczy. – Jestem gotowa podjąć się tego wyzwania” – powiedziała niedoszła premier z PO Kidawa-Błońska pytana o start w wyborach prezydenckich w Tok FM. Jak nie literacki nobel to może Rada Europy w Strassburgu pomoże? „Protesty, które zgłosił PiS, i chęć przeliczenia głosów powtórnie, pokazują, że może dojść do prób zmiany werdyktu wyborczego (…). Rozmawialiśmy wczoraj z szefem misji OBWE, rozmawiamy dzisiaj w Radzie Europy. Ta sprawa musi być absolutnie transparentna – mówił dziennikarzom Grzegorz Schetyna.

Ciekawe dlaczego protesty PiS są próbą zmiany werdyktu wyborczego, a protesty PO nimi nie są? W końcu jeśli ktoś chce ponownego przeliczenia głosów w okręgu, to znaczy, że uważa, że są źle przeliczone. A jeśli zostaną przeliczone dobrze, to na pewno wynik głosowania się zmieni. Czy Stanisław Gawłowski tak bardzo martwi się o swój mandat senatora, że wysłał Schetynę do Strassburga, by o niego walczył? A kiedy lider PO był zagranicą, w Warszawie, jak doniósł „SE”, Gawłowski zorganizował we włoskiej restauracji imprezę. Przy makaronie Gawłowskiego politycy (m .in. Borys Budka, Sławomir Nitras, Radosław Sikorski, Roman Giertych, Bartosz Arłukowicz, Marcin Kierwiński i Paweł Poncyliusz) podobno rozmawiali głównie o odejściu Schetyny. – To była taka polityczna stypa po nim – powiedział „Super Expressowi” jeden z uczestników imprezy. Co prawda stypa odbyła się jeszcze przed pogrzebem…

Czwartek. Szampan Tuska

…ale jeśli plan pozbycia się Grzegorza Schetyny się powiedzie, to szampana będzie mógł otworzyć Donald Tusk. Prawdopodobnie niejedną butelkę na tę okazję ma już ujętą w budżecie Rady Europejskiej. „Super Express” ujawnił, że kontrola wydatków Rady, której przewodniczy Tusk, wykazała, że urzędnicy wydali blisko pół miliona złotych na 4 tys. butelek szampana. Z budżetu Rady wydano także niemal 250 tys. zł na imprezę zorganizowaną dla jej urzędników. Wśród wielu intrygujących wydatków najbardziej zastanawia 420 tys. zł wydane na fotel relaksacyjny. Czy Donald Tusk pozwala zrelaksować się na tym fotelu kolegom z PO, kiedy go odwiedzają za granicą?

Donald Tusk „zapłacił pół miliona” za szampana „najwyższej klasy”

Coroczna kontrola wydatków Rady Europejskiej, której przewodniczy od pięciu lat Donald Tusk, wykazała, że urzędnicy zapłacili blisko pół miliona...

zobacz więcej

Taki fotel relaksacyjny może bardzo przydać się prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu. Agenci katowickiej delegatury CBA właśnie weszli do warszawskiego ratusza, Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz Biura Zarządzania Kryzysowego miasta. Ich zadaniem jest zabezpieczenie dokumentów związanych z awarią oczyszczalni ścieków „Czajka”. Przy okazji mogliby też sprawdzić, dlaczego strefa relaksu z palet na placu Bankowym kosztowała niemal milion złotych.

Na wyjazdowym spotkaniu klubu parlamentarnego PiS w Ożarowie Mazowieckim zapadły decyzje. Elżbieta Witek została kandydatką na marszałka Sejmu, a Stanisław Karczewski – kandydatem na marszałka Senatu. Kandydatem na Prezesa Rady Ministrów będzie Mateusz Morawiecki. Klub parlamentarny PiS uznał, że może polegać na dotychczasowych marszałkach obu izb parlamentu i premierze. Chciałoby się powiedzieć: „polegać jak na Zawiszy”…

Piątek. Polegać jak na Zawiszy

…ale od piątku byłoby to stwierdzenie dość ryzykowne, choć o innego Zawiszę w przysłowiu chodziło. Rano media obiegła informacja, że znany polityk Artur Zawisza potrącił w Warszawie rowerzystkę. Były poseł w 2016 r. stracił prawo jazdy, ale jak widać, nie stracił ochoty do prowadzenia samochodu. Ofiara wypadku z obrażeniami ciała trafiła do szpitala. „Bardzo współczuję pani Anecie, do której wybieram się z przeprosinami i kwiatami. Sama kolizja drogowa, jakich setki, ale zawsze przykra – napisał na Twitterze były poseł Artur Zawisza. I niezrażony ponownie wsiadł za kółko.

„Drugi garaż był przeznaczony na wrak”. Jachira znów kpi z ofiar tragedii [WIDEO]

Klaudia Jachira, nowo wybrana posłanka z list Koalicji Obywatelskiej i kontrowersyjna youtuberka, ponownie drwi z katastrofy smoleńskiej. W swoim ...

zobacz więcej

W godzinach nocnych Zawisza został drugi raz tego samego dnia zatrzymany przez policję. Jak ustalił portal tvp.info, Zawisza prawdopodobnie jechał tym samym pojazdem, którym rano potrącił rowerzystkę. Upór i konsekwencja godne docenienia. A także mniej zdecydowanie mniej chlubne przekonanie o tym, że przepisy drogowe nie obowiązują byłego posła.

Sobota. Jachira znów kręci

Rząd z kolei konsekwentnie zwiększa zatrudnienie w opiece zdrowia. „W ciągu ostatnich czterech lat liczba pracujących lekarzy zwiększyła się o około 11 tys., a pielęgniarek i położnych o niemal 20 tys.” – powiedział w sobotę na antenie Radia Maryja minister zdrowia Łukasz Szumowski. To ważna informacja nie tylko dla ewentualnych poszkodowanych w wypadkach drogowych spowodowanych przez byłych posłów. Zaślepiająca nienawiść i zafiksowanie na wyimaginowanym wrogu również mogą być przesłanką do otrzymania pomocy medycznej lub psychologicznej. Niedawno wybrana na posła youtuberka Klaudia Jachira nakręciła nowy filmik, w którym stoi przed domem Jarosława Kaczyńskiego. A na filmiku Jachira znów obraża ofiary katastrofy smoleńskiej oraz kpi z protestów wyborczych złożonych przez PiS. Co to będzie, kiedy Jachira będzie mogła już nadawać swój show prosto z Sejmu?

źródło:
Zobacz więcej