RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Znowu to zrobił? Rano potrącił kobietę, wieczorem wsiadł do auta, chociaż nie miał uprawnień

Po porannym potrąceniu rowerzystki Artur Zawisza przekazał, że „bardzo jej współczuje” (fot. Tomasz Gzell)
Po porannym potrąceniu rowerzystki Artur Zawisza przekazał, że „bardzo jej współczuje” (fot. Tomasz Gzell)

W piątek, w godzinach nocnych Artur Zawisza został ponownie zatrzymany bez uprawnień do prowadzenia samochodu. To drugie zatrzymanie polityka tego samego dnia. – Nieszczęścia chodzą parami – skomentował w sobotę zdarzenie były poseł. Jak ustalił portal tvp.info, Zawisza prawdopodobnie jechał tym samym pojazdem, w którym policja zatrzymała go w piątek rano, kiedy potrącił rowerzystkę.

Znany polityk potrącił rowerzystkę. Wcześniej stracił prawo jazdy

Znany polityk Artur Zawisza potrącił rano w Warszawie rowerzystkę. Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń, były poseł w 2016 r. został zatrzymany za...

zobacz więcej

– Nieszczęścia chodzą parami. Odstawiałem samochód do garażu. (...) Wczoraj był niefortunny ciąg wydarzeń, którego żałuję – przyznał Zawisza.

– Potwierdzam, że w piątek, około godziny 22. na ul. Chełmskiej w Warszawie, został zatrzymany do kontroli kierowca nieposiadający uprawnień do prowadzenia pojazdu – powiedział w sobotę rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak.

Jak dodał, ten sam kierowca został już raz w piątek przez policję zatrzymany.

– Biorąc pod uwagę moją dotychczasową służbę, pierwszy raz spotykam się z sytuacją, kiedy to tego samego dnia zatrzymywany jest kierujący, który najpierw bierze udział w zdarzeniu drogowym i czynności prowadzone są w kierunku spowodowania wypadku drogowego, a potem jeszcze tego samego dnia, porusza się pojazdem, pomimo tego, że nadal nie posiada uprawnień do jego kierowania – wyjaśnił Marczak.

Informację o ponownym zatrzymaniu Zawiszy jako pierwsze podało RMF FM.

Durczok chwilę przed kolizją był na stacji „razem z kobietą”. „Kupił wódkę”

Dziennikarz Kamil Durczok na chwilę przed kolizją kupił na stacji benzynowej setkę wódki – donosi „Super Express”. – Po wyjściu ze sklepu szedł do...

zobacz więcej

Policja w piątek poinformowała, że o godz. 7. kierujący mercedesem potrącił kobietę jadącą rowerem.

– Mężczyzna jechał ulicą Beethovena i skręcał w Sobieskiego. Wtedy doszło do potrącenia. Kobieta z obrażeniami ciała trafiła do szpitala – poinformowała w piątek Edyta Adamus z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji.

Kierowca mercedesa był trzeźwy. Okazał się nim znany polityk prawicy – Artur Zawisza.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do sprawy, Artur Zawisza w 2016 r. w Starej Hucie (Lubelskie) został zatrzymany przez patrol policji. Prowadził wówczas auto będąc pod wpływem alkoholu, za co odebrano mu prawo jazdy.

Jednocześnie sąd wydał mu zakaz prowadzenia pojazdów, który wygasł z końcem lipca tego roku. Polityk wciąż nie ma prawa jazdy, a prowadzenie auta po cofnięciu uprawnień do kierowania jest przestępstwem określonym w art. 180a Kodeksu karnego. Mówi on, że „kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu, prowadzi pojazd mechaniczny, nie stosując się do decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

„Bardzo współczuję pani Anecie, do której wybieram się z przeprosinami i kwiatami. Sama kolizja drogowa, jakich setki, ale zawsze przykra. Wedle prawa nie jestem osobą karaną i nie widnieję w KRK, a prawo jazdy ponownie wyrabiam. Wszystkich przepraszam” – napisał w piątek na Twitterze były poseł Artur Zawisza.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej