Masowe protesty w Chile. Władze proszą o pomoc ONZ

535 osób odniosło rany podczas rozpraszania demonstracji przez policję (fot. REUTERS/Henry Romero)

Chile wystąpiło do ONZ o przysłanie obserwatorów, którzy oceniliby sytuację w dziedzinie przestrzegania praw człowieka w związku z próbami kontrolowania przez państwo masowych protestów przeciwko podwyżkom cen.

Polak mistrzem świata w karate. Zawody w ogarniętej zamieszkami stolicy Chile [GALERIA]

Dominik Dziuda został młodzieżowym mistrzem świata w karate, w zawodach które rozgrywają się w Chile. Wydarzenie zorganizowano w stolicy kraju,...

zobacz więcej

W odpowiedzi Wysoka Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka, była prezydent Chile Michelle Bachelet, ogłosiła, że wyśle przedstawicieli, których misją będzie zbadanie doniesień o możliwych naruszeniach praw człowieka i podstawowych swobód obywatelskich podczas protestów społecznych w tym kraju.

„Monitorowałam kryzys od samego początku i postanowiłam wysłać do Chile misję, która zbada skargi na naruszanie praw człowieka podczas ostatnich protestów” – zakomunikowała była prezydent.

W wielu miastach, regionach i prowincjach środkowego, południowego i północnego Chile ogłoszono stan wyjątkowy i godzinę policyjną, które obowiązują od zeszłego piątku. Zatrzymano 5397 osób, w aresztach jest ponad 2,4 tys. uczestników protestów, a także podejrzanych o kradzieże i naruszanie prawa w toku demonstracji.

W samej stolicy, Santiago, gdzie w środę zgromadziło się na Plaza de Italia ok. 100 tys. osób, zatrzymano 898 z tych, którzy demonstrowali niezadowolenie z polityki rządu; w pozostałych miastach – ponad 1,5 tys. osób.

Demonstranci protestowali przeciwko podwyżkom cen światła, gazu, biletów stołecznego metra, czesnego na uniwersytetach, kosztów leków i opieki lekarskiej.

W całym kraju w ciągu tygodnia co najmniej 18 uczestników demonstracji straciło życie, a 535 zostało postrzelonych przez policję; do czwartku 535 osób odniosło rany podczas rozpraszania demonstracji przez policję.

źródło:

Zobacz więcej