Córka Jolanty Brzeskiej: Mam wrażenie, że sądowi chodzi o to, by udowodnić PiS, iż się myli

Słowa odnoszą się do uchylenia decyzji komisji weryfikacyjnej ws. nieruchomości przy ul. Nabielaka 9 (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

Mam wrażenie, że sądowi chodzi tylko o to, żeby udowodnić PiS, że się myli – oceniła Magda Brzeska, córka znanej działaczki lokatorskiej Jolanty. Odniosła się ona w ten sposób do uchylenia przez WSA decyzji komisji weryfikacyjnej ws. nieruchomości przy stołecznej ul. Nabielaka 9, gdzie mieszkała jej matka.

WSA uchylił decyzję komisji weryfikacyjnej ws. Nabielaka 9

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję komisji weryfikacyjnej ws. nieruchomości przy stołecznej ul. Nabielaka 9, gdzie...

zobacz więcej

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję komisji weryfikacyjnej w sprawie nieruchomości przy ul. Nabielaka 9. Mieszkała tam znana działaczka lokatorska Jolanta Brzeska, która zginęła w 2011 r. w niewyjaśnionych okolicznościach. Skargę na decyzję komisji złożył m.in. „handlarz roszczeniami” Marek M.

– Mam wrażenie, że chodzi tylko o to, żeby „kopnąć w nery” komisję reprywatyzacyjną i nic więcej, żeby udowodnić PiS-owi, że się myli. A tak naprawdę przecież tu nie chodzi o PiS, tylko o tych ludzi, którzy gdzieś za tymi decyzjami stoją. Za Nabielaka stoję ja, stoi moja mama, stoją ludzie, którzy mieszkali w tych mieszkaniach. To są konkretne nazwiska, konkretne osoby – oceniła Magda Brzeska, która wzięła udział w posiedzeniu sądu.

– Dzisiaj na sali sądowej dowiedziałam się, że moi rodzice przez wiele lat przeżywali „drobne niedogodności”. Te „drobne niedogodności” przeżywali też inni mieszkańcy. Te drobne niedogodności to była likwidacja chodnika, to było wycięcie płotu. „Drobne niedogodności”. To jest szokujące – podkreśliła.

Brzeska dodała, że w sądzie usłyszała również, że z mieszkańcami, którzy opuszczali kamienicę przy ul. Nabielaka 9, zawierano ugody.

– To wierutne kłamstwo, bo takich ugód nie było. Kiedy sąd czytał uzasadnienie, wyszłam, trzaskając drzwiami i mówiąc, że mam nadzieję, że sąd będzie mógł sobie spojrzeć w oczy – zaznaczyła.

Została zamordowana, bo wiedziała za dużo? 8 lat temu zginęła Jolanta Brzeska

Działaczka lokatorska, współzałożycielka Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów Jolanta Brzeska zginęła 8 lat temu. Przez lata walczyła z...

zobacz więcej

Decyzję reprywatyzacyjną w sprawie nieruchomości przy ul. Nabielaka 9 w styczniu 2006 r. podpisał Mirosław Kochalski – ówczesny sekretarz m.st. Warszawy. Na jej mocy kamienicę – gdzie mieszkała m.in. działaczka lokatorska Jolanta Brzeska, która zginęła w 2011 r. w niewyjaśnionych okolicznościach – przekazano trojgu spadkobiercom dawnych właścicieli i znanemu „kupcowi roszczeń” Markowi M., który część praw miał nabyć za bezcen od innych spadkobierców.

Reprywatyzację nieruchomości przy ul. Nabielaka 9 komisja weryfikacyjna uchyliła w grudniu 2017 r., nakazując jednocześnie Markowi M. zwrot ponad 2,9 mln zł.

Komisja argumentowała, że po reprywatyzacji sytuacja lokatorów kamienicy radykalnie się pogorszyła: podwyższono czynsze, co doprowadziło do powstania zaległości finansowych, a to z kolei skutkowało postępowaniami o zapłatę i eksmisjami. W konsekwencji niemal wszyscy lokatorzy opuścili swoje mieszkania.

Skargę na decyzję komisji w zakresie uzasadnienia złożyło m.st. Warszawa, zaskarżył ją także Marek M. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zdecydował o jej uchyleniu.

źródło:

Zobacz więcej