Putin i Erdogan zdecydowali za Kurdów. Są szczegóły

Na terenach kurdyjskich majką współdziałać wojska obu państw (fot. PAP/EPA/SERGEI CHIRIKOV / POOL)

Turcja i Rosja uzgodniły, że kurdyjska milicja YPG ma się wycofać na odległość 30 km od granicy syryjsko-tureckiej oraz opuścić miasta Tall Rifat i Manbidż.

Erdogan żąda wycofania 1,3 tys. Kurdów z Syrii. Grozi wznowieniem walk

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył we wtorek, że tereny północno-wschodniej Syrii musi opuścić jeszcze do 1,3 tys. syryjskich...

zobacz więcej

O decyzji podjętej przez przywódców obu państw poinformował prezydent Turcji Tayyip Erdogan. Erdogan i Władimir Putin wystąpili na wspólnej konferencji prasowej na zakończenie spotkania na szczycie, które odbyło się w Soczi.

Chodzi o rejon, który do tej pory był zdominowany przez Kurdów, uważanych przez Turcję za terrorystów. Po wycofaniu się z północnej Syrii amerykańskich żołnierzy Turcja rozpoczęła ofensywę lądową. Jej celem miało być wyparcie kurdyjskich bojowników poza region.

Jak dodał Erdogan, uzgodniono, że na terenie północnej Syrii, w odległości do 10 km od granicy, oddziały rosyjskie i tureckie będą prowadziły wspólne patrole. Ankara ma także współpracować z Rosją w celu zapewnienia bezpiecznego powrotu przebywających w Turcji syryjskich uchodźców

22 października o godz. 21 naszego czasu kończy się przerwa w działaniach tureckiej armii, która jest efektem wcześniejszego porozumienia Turcji i USA.

Prezydenci Rosji i Turcji poinformowali także, że kurdyjscy bojownicy mają w sumie 150 godzin na wycofanie się ze strefy. Wcześniej przedstawiciele kurdyjskich oddziałów Syryjskich Sił Demokratycznych przekazali Amerykanom, że wypełnili wszystkie warunki wcześniejszych porozumień, czyli wycofali się poza strefę.

źródło:
Zobacz więcej