„Zwolnienia po podwyżce płacy minimalnej? Nie słuchajcie tych bzdur”

Zmieniamy Polskę na lepsze, dla mnie najważniejszy jest człowiek – zapewniał Andrzej Duda mieszkańców Biłgoraja. (fot. PAP/Wojtek Jargiłło)

– Straszy się ludzi, że jak zostanie podniesiona płaca minimalna do 4 tys. zł, to ludzi powyrzucają z pracy. Nie słuchajcie państwo tych bzdur. Najważniejszy jest człowiek – zapewniał prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Biłgoraja.

Ma na tym skorzystać 25 mln Polaków. Prezydent podpisał obniżkę podatków

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy podatkowej obniżającą stawkę PIT z 18 do 17 proc. i podwyższającą koszty uzyskania przychodów z...

zobacz więcej

– Chcemy rzeczywiście zmieniać Polskę na lepsze, bo obywatel jest w kraju najważniejszy. Chciałbym, żebyśmy nadal takie zadania realizowali i będziemy je realizowali – zadeklarował Andrzej Duda.

Prezydent ocenił, że program realizowany przez Prawo i Sprawiedliwość jest „prospołeczny i propaństwowy, sprawia, że ludziom żyje się wygodniej, lepiej, bardziej komfortowo i bardziej bezpiecznie”.

– Miało się nie dać wypłacić 500 Plus, miało się nie dać poprawić warunków życia, miało się nic nie dać zrobić. Okazało się, że była możliwość wprowadzenia 500 Plus, spokojnie, ostrożnie, poczynając od drugiego dziecka – przypomniał.

– Potem, jak się okazało, podatki, które były kradzione, wreszcie przechodzą do budżetu państwa i okazało się, że można wypłacić 500 Plus już na każde dziecko. Miało się nie dać poprawić losu emerytów, ale okazało się, że dało się wypłacić tę trzynastą emeryturę – zaznaczył prezydent.

Andrzej Duda zwrócił uwagę, że „straszy się ludzi, opowiada się im, że jak zostanie podniesie płaca minimalna do 4 tys. zł, to ludzi powyrzucają z pracy”.

– Nie słuchajcie państwo tych bzdur. Mamy ambitne plany, ale przede wszystkim zwracamy uwagę na ludzi. Dla mnie najważniejszy jest człowiek. Po to odbywam takie spotkania, jak z państwem, żeby wysłuchać, żeby usłyszeć, jaki jest problem – mówił prezydent.

Duda podkreślił, że celem jego prezydentury było to, aby po jej zakończeniu przeciętnemu Polakowi żyło się lepiej, a także aby młodzi, którzy wyjechali za granicę, „chcieli i mogli do Polski wrócić”.

– Żeby mieli tutaj warunki, żeby była tutaj praca, godna płaca, żeby było w naszym kraju bezpiecznie, żeby młodzi mieli możliwość rozwoju także rodzinnego, żeby nie obawiali się mieć dzieci – dodał.

– To wszystko było moim marzeniem, moim wielkim programem i cieszę się, że razem z moimi kolegami mogliśmy to w ciągu ostatnich lat realizować. Wierzę, że program ten będzie realizowany dalej – powiedział prezydent.

źródło:

Zobacz więcej