PO straszy protestami wyborczymi, choć też je składa. „Posuną się do wszystkiego”

Choć Koalicja Obywatelska złożyła do Sądu Najwyższego trzy protesty wyborcze w związku z głosowaniem do Senatu, to straszy podobnymi protestami złożonymi przez Prawo i Sprawiedliwość. – Uważam, że PiS posunie się do wszystkich możliwych ruchów, których możemy dzisiaj nawet sobie nie wyobrażać, aby zablokować rozpoczęcie prac Senatu, w którym nie ma większości – powiedział portalowi tvp.info poseł PO Robert Kropiwnicki.

Schetyna o wynikach wyborów: Niech zbada je zagranica

Mamy wielki skandal w Polsce, decyzja PiS o złożeniu protestów wyborczych jest decyzją polityczną, PiS nie akceptuje werdyktu wyborczego, nie...

zobacz więcej

Zdaniem Kropiwnickiego protesty PiS są bezzasadne, bo dotyczą sytuacji, w której jest duża ilość głosów nieważnych, a to według parlamentarzysty nie jest żadnym naruszeniem. – Co najgorsze, protesty będzie rozpatrywał też sąd powołany przez ich ludzi z Krajowej Rady Sądownictwa – ostrzegał poseł PO.

Przypomnieliśmy posłowi, że wchodząca w skład Sądu Najwyższego Izba Kontroli Nadzwyczajnej nie będzie analizowała czy liczyła głosów w poszczególnych okręgach. Jeśli będzie konieczność, to zleci taką weryfikację głosów odpowiedniemu sądowi rejonowemu. – Zobaczymy jakie będą losy tych skarg, trzeba na to po prostu poczekać – szybko skończył wątek Kropiwnicki.

Parlamentarzysta przekonał, że protesty PO są poważniejsze od protestów PiS.

– My zgłaszamy protesty tam, gdzie są konkretne zarzuty dotyczące tego, że była źle zrobiona karta do głosowania, która wprowadzała w błąd wyborców, jak w Jeleniej Górze. To są bardzo poważne rzeczy, a nie to, że ktoś miał mniej głosów – stwierdził Kropiwnicki.

Państwowa Komisja Wyborcza robiła badania dotyczące kart wyborczych wśród przedszkolaków. 70 proc. z nich nie miało kłopotów z obsługą kart do głosowania. – Uważam, że źle to było zrobione, że były kratki po dwóch różnych stronach – ubolewał Kropiwnicki.

Giertych rozczarowany KO: Podważają wybory do Senatu, które wygrali

Koalicja Obywatelska – podobnie jak Prawo i Sprawiedliwość w poniedziałek – planuje złożyć we wtorek dwa lub trzy protesty wyborcze dotyczące...

zobacz więcej

Z jego opinią nie zgadza się poseł PiS Jan Mosiński.

– Złożona przez Prawo i Sprawiedliwość skarga dotycząca głosowania do Senatu w sześciu okręgach ma na celu wyjaśnić wątpliwości, czy ta duża liczba głosów nieważnych mogła mieć wpływ na wynik wyborów do Senatu. Poza tym należy sprawdzić, czy komisje zbyt pochopnie nie zaliczyły głosów ważnych jako głosy nieważne – mówił poseł portalowi tvp.info.

– Protesty PiS to próba wpływania na demokratyczny werdykt wyborców. Tym bardziej, że te protesty miałaby rozpatrywać izba, która została powołana przez Krajową Radę Sądownictwa, powołaną w sposób nieprawidłowy – powiedział portalowi tvp.info poseł PO Michał Szczerba.

Kiedy dziennikarz portalu tvp.infoprzypomniał, że głosy miałby liczyć sąd powszechny, a nie Sąd Najwyższy, Szczerba szybko zmienił temat.

– Te wnioski PiS, które mnie są znane, nie mają żadnego uzasadnienia, jeśli chodzi o przeliczenie głosów nieważnych. To kwestia opóźniania tak naprawdę werdyktu wyborców, a werdykt w tych sprawach był jednoznaczny  – mówił.

PiS złożył protesty wyborcze ws. czterech kolejnych okręgów senackich

PiS złożył protesty wyborcze ws. przeliczenia głosów w wyborach senackich w kolejnych czterech okręgach. Są to okręgi w Toruniu, Koninie i dwa w...

zobacz więcej

Dlaczego Koalicja Obywatelska jednocześnie krytykuje protesty wyborcze i składa własne?

– Platforma złożyła trzy protesty w sprawach zasadniczych. Na jednej z kart w wyborach senackich pojawiło się logo SLD przy kandydacie, który z SLD nie był, czyli mamy do czynienia z ewidentnym błędem komisji wyborczej – stwierdził Szczerba.

Drugi protest dotyczy zgłoszenia przez PiS kandydata w okręgu, z którego miał kandydować Kornel Morawiecki. Nastąpiło to 13 dni przed wyborami, a zdaniem PO zgłoszenie kandydata w jego miejsce możliwe było nie później niż 15 dni przed wyborami.

– Trzecia sprawa to kwestia przeliczenia głosów, gdy mamy do czynienia z niezbyt jasną sytuacją z krzyżykiem przy nazwisku senatora – mówił Szczerba, nawiązując do części wyborców, którzy mogli pomylić kratkę z miejscem na głos z kratką, gdzie znajdowało się logo KO.

Jak na zarzuty opozycji patrzy PiS?

– Jak zwykle opozycja dozuje nam dość dużą dawkę hipokryzji. W naszym działaniu jest chęć wyjaśnienia wątpliwości. Opozycja co innego mówi, a co innego robi. Przyzwyczaiłem się do tego i uodporniłem, że opozycja rano kłamała, w południe kłamała i wieczorem też – powiedział nam poseł PiS Jan Mosiński.

Parlamentarzysta przekonywał, że opozycja znana jest z tworzenia teorii spiskowych. – Tu nie należy brać pod uwagę teorii, że to jakiś zamach na demokrację. Mamy takie narzędzia i z nich korzystamy. Jednym z nich jest protest wyborczy – dodał poseł PiS.

źródło:
Zobacz więcej