Zarzuty dla kierowcy bmw, który zabił człowieka na pasach

Oskarżony o spowodowanie wypadku przekroczył prędkość i nie zachował szczególnej ostrożności (fot. PAP/Mateusz Marek)

Spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz narażenie pieszych - kobiety i jej dziecka - znajdujących się na przejściu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – to zarzuty jakie usłyszał 31-letni Krystian O. Kierując bmw 20 października 2019 r. spowodował on wypadek na ul. Sokratesa na warszawskich Bielanach.

Mieszkańcy ostrzegali, że na ul. Sokratesa dojdzie do tragedii. Ratusz nie reagował

„Ciągle są wypadki, ciągle się mówi, że mają być zmiany, ale nic się nie zmienia. Boję się przechodzić przez te pasy. Piski opon słuchać bardzo...

zobacz więcej

– Jak ustalono, przekroczył on dopuszczalną prędkość na obszarze zabudowanym i nie zachował szczególnej ostrożności, zbliżając się do oznakowanego przejścia dla pieszych i wjeżdżając na nie – wyjaśnił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński.

– Ze znaczną prędkością potrącił pokrzywdzonego, który w wyniku odniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu. Ponadto swoim zachowaniem naraził na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu kobietę i dziecko – dodał Łapczyński.

Rzecznik przekazał także, że podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu i odpowiadał na pytania obrońcy. – Wyjaśnił, że niewiele pamięta, dodał, że oślepiło go słońce – powiedział Łapczyński.

Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.

Prokuratura zaapelowała o zgłaszanie się świadków zdarzenia, w szczególności kierowcy srebrnego samochodu, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych.

Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę na stołecznych Bielanach po godz. 14. Według świadków, których cytowały media, na ul. Sokratesa na wysokości posesji nr 5 samochód marki BMW uderzył z ogromną siłą w 33-letniego mężczyznę, który w ostatniej chwili pchnął wózek z dzieckiem i żonę w stronę chodnika, ratując im życie.

Samochód zahaczył jednak o wózek i dziecko wypadło na beton. Mężczyzna zmarł po reanimacji. Dziecko przebywa w szpitalu.

źródło:

Zobacz więcej