RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Mówił o „marszu 60 tys. nazistów”. Polski sąd chce uchylenia immunitetu Verhofstadtowi

Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do zażalenia prawników instytutu (fot. Jonathan Brady/PA Images via Getty Images)

Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia wystąpi do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu liberalnemu belgijskiemu eurodeputowanemu Guyowi Verhofstadtowi. Krótko po Marszu Niepodległości w 2017 r. Verhofstadt przemawiając na forum Parlamentu Europejskiego określił uczestników patriotycznej demonstracji mianem „60 tys. faszystów, nazistów i białych suprematystów”. O sprawie donosi instytut Ordo Iuris.

„Marsz 60 tys. faszystów”. Warszawski sąd wydał orzeczenie w sprawie Guya Verhofstadta

Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził oczywistą przewlekłość w postępowaniu karnym prowadzonym przez Sąd Rejonowy w Warszawie przeciwko Guyowi...

zobacz więcej

Prywatny akt oskarżenia w imieniu dr. Bawera Aondo-Akaa złożyli prawnicy instytutu. W maju tego roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wydał jednak postanowienie o umorzeniu postępowania. Jak wskazał, nie był podstaw prawnych do przekazania wniosku pokrzywdzonego o uchylenie immunitetu Verhofstadtowi.

Prawnicy instytutu jednak złożyli zażalenie na to postanowienie. Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do zażalenia, uchylając postanowienie Sądu Rejonowego.

Jak wskazał, Sąd Rejonowy ma obowiązek wystąpienia do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego w celu rozpoczęcia procedury uchylenia belgijskiemu politykowi chroniącego go immunitetu. W związku z tym sąd pierwszej instancji wydał finalnie postanowienie o wystąpieniu do PE o uchylenie immunitetu Verhofstadtowi.

– Uprawnienie sądu powszechnego do przekazania wniosku o uchylenie immunitetu europosłowi stanowi realizację prawa obywatela do sądu. Przyjmując interpretację przeciwną, dochodzenie swoich praw przeciwko europarlamentarzyście jawiłoby się wyłącznie jako uprawnienie natury formalnej, które nigdy nie może przynieść skutku. Oczekujemy teraz na stanowisko Przewodniczącego PE – mówi adw. Filip Wołoszczak z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Jak dodaje dr Bartosz Lewandowski, instytut liczy na to, że podczas obrad Parlamentu Europejskiego eurodeputowany „wyjaśni pokrzywdzonemu, dlaczego użył w m.in. wobec niego tego rodzaju obraźliwych sformułowań. Być może debata w Parlamencie Europejskim skłoni go do refleksji, a nawet przeproszenia pokrzywdzonego za użycie krzywdzących i nieuzasadnionych słów, wykraczających poza granice wolności wypowiedzi”.

źródło:
Zobacz więcej