PiS złożył protesty wyborcze do SN. Chce ponownego przeliczenia głosów w dwóch okręgach

W wyborach do Senatu Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 48 mandatów (fot. arch. PAP/Darek Delmanowicz)

Prawo i Sprawiedliwość złożyło wnioski do Sądu Najwyższego w ramach protestów wyborczych. Chodzi o ponowne przeliczenie głosów w dwóch okręgach w wyborach do Senatu. Wnioski dotyczą oględzin kart wyborczych, porównania ich z protokołami poszczególnych komisji wyborczych i ponownego przeliczenia głosów – przekazał zespół prasowy SN informując o obu protestach.

Oskarżony w aferze melioracyjnej. Stanisław Gawłowski senatorem

Stanisław Gawłowski będzie senatorem z Koszalina. Ciążą jednak na nim zarzuty o korupcję i pranie brudnych pieniędzy. Grozi mu nawet 15 lat...

zobacz więcej

W okręgu nr 75 do Senatu została wybrana wiceprezeska partii Wiosna Gabriela Morawska-Stanecka (KW SLD). Poparło ją 50,93 proc. głosujących. Jej kontrkandydat, senator minionej kadencji, Czesław Ryszka (PiS) otrzymał poparcie 49,07 proc. wyborców. Na Gabrielę Morawską-Stanecką głosowały 64 172 osoby, a na Czesława Ryszkę 61 823 wyborców.

Z kolei w okręgu nr 100 senacki mandat zdobył poseł PO Stanisław Gawłowski, startujący jednak z własnego komitetu. W okręgu obejmującym powiaty koszaliński, sławieński, szczecinecki i Koszalin, Gawłowski zdobył 44 956 głosów i uzyskał poparcie na poziomie 33,67 proc. O mandat senacki w okręgu nr 100 z Gawłowskim rywalizowało dwóch kandydatów. Krzysztof Nieckarz z PiS uzyskał 44 636 głosów (33,43 proc.). Drugim kontrkandydatem Gawłowskiego był lekarz Krzysztof Berezowski. Na niego zagłosowało 43 933 wyborców (32,90 proc.).

Odsetek nieważnych głosów do Senatu w Polsce wyniósł 1,11%. Odsetek nieważnych głosów do izby wyższej w okręgu nr 100, w którym Gawłowski zdobył największe poparcie, wyniósł 2,44%, a w wielu komisjach przekraczał 3%.

Sąd Najwyższy rozpatruje wniesione protesty w składzie trzech sędziów nowo utworzonej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, w postępowaniu nieprocesowym i wydaje opinię w formie postanowienia w sprawie protestu.

Po rozpoznaniu wszystkich protestów – na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW oraz opinii ws. protestów – SN rozstrzyga o ważności wyborów. Rozstrzygnięcie ma formę uchwały podjętej w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, nie później niż w 90 dniu po dniu wyborów.

Niewielka ilość głosów rozstrzygnęła wynik w okręgach nr 75 i 100

Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN powiedział, iż w ramach protestów wnioskodawca złożył wnioski o oględziny kart wyborczych na rozprawie, porównanie kart wyborczych z protokołami poszczególnych komisji wyborczych, ponowne przeliczenie głosów na rozprawie oraz o umożliwienie wnioskodawcy wypowiedzenia się na rozprawie – w szczególności, co do kart do głosowania, które zostały zakwalifikowane jako głosy nieważne.

„Donald Tusk chce wykończyć Grzegorza Schetynę”

Przyszły poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Ozdoba spodziewa się, że najbliższe tygodnie upłyną pod znakiem brutalnej walki w Platformie...

zobacz więcej

„Wyniki wyborów do Senatu RP niemal po połowie dzielą Izbę Wyższą Parlamentu RP pomiędzy partię aktualnie sprawującą władzę a opozycję. W tym stanie rzeczy, w słusznie rozumianym interesie społecznym, jest podjęcie dodatkowych działań weryfikujących poprawność ustalenia wyników głosowania na Senatora w okręgach wyborczych nr 100 i 75, gdzie o wyborze zadecydowała tak niewielka różnica głosów” – zaznaczono w tych protestach, jak przekazał zespół prasowy SN.

Michałowski poinformował, iż w obu protestach podniesiono ten sam zarzut naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego (art. 227) polegający na niewłaściwym zakwalifikowaniu głosów, jako nieważne, podczas gdy głosy te powinny zostać uznane za ważne.

– Pełnomocnik wyborczy wnosi o uznanie, że zarzuty podniesione w protestach są zasadne i przedstawione naruszenia miały wpływ na ważność wyborów – dodał Michałowski. Jak wskazał, w protestach wskazano na niewielką różnicę głosów między zwycięskim kandydatem, który uzyskał mandat senatora, a kolejnym kandydatem.

Czy zadecydują głosy uznane za nieważne?

Groźby senatora Platformy. „To jakiś substandard”

Wciąganie członków rodzin do walki politycznej to jakiś substandard, to zejście głęboko poniżej przyzwoitości międzyludzkiej. Są granice stosowania...

zobacz więcej

Jak przypomniał zespół prasowy SN w okręgu senackim nr 100 różnica wyniosła 320 głosów przy ponad 136 tys. wszystkich oddanych głosów, a w okręgu nr 75 różnica między kandydatami wyniosła 2349 głosów na ponad 129 tys. oddanych głosów. – Pełnomocnik Wyborczy zwrócił też uwagę na liczbę głosów nieważnych w obu okręgach – i tak w okręgu nr 100 głosów nieważnych było 3 344, a w okręgu nr 75 liczba głosów nieważnych wyniosła 3 749 – zaznaczył Michałowski.

W związku z tym – jak przekazał Michałowski – zdaniem wnoszącego protest z powyższego wynika, że ustalenie, iż część głosów zostało nieprawidłowo uznanych za nieważne, zaś w rzeczywistości powinny być one uznane jako głosy poparcia dla kandydata KW Prawo i Sprawiedliwość decyduje o tym, że najwięcej głosów uzyskał kandydat KW Prawo i Sprawiedliwość.

źródło:

Zobacz więcej