„Daj mi się wyspać albo zjedz ciacho!” mówi nasze ciało

Według najświeższych doniesień naukowych działania układu endokannabinoidowego są zaangażowane w regulowanie procesów fizjologicznych, jak płodność, przebieg ciąży, apetyt, odczuwanie bólu, nastrój i pamięć oraz w pre- i postnatalnym rozwoju procesów poznawczych (fot. Shutterstock/loreanto)

Organizmu się nie da oszukać. Albo mu trzeba dać wypocząć, albo zrekompensuje sobie pochłaniając coś tłustego, słodkiego i niebotycznie kalorycznego. To wie każdy z nas, kto po nieprzespanej nocy wsypywał do kawy trzy łyżeczki cukru i „wrzucał w siebie” drożdżówkę. Szansa, że chronicznie ograniczając sen (nie mówimy o bezsenności, tylko o zarywaniu nocy) się roztyjemy, jest wysoka. Dietetyce zatem taki efekt był znany od dawna, ale biolodzy molekularni i neurobiolodzy nie mieli na jego temat wiele do powiedzenia. Jak jednak wykazali ostatnio uczeni Feinberg School of Medicine Uniwersytetu Northwestern w Chicago, pod kierunkiem neurologa Thorstena Kahnta, dzieje się tak dlatego, że niedobór snu aktywuje tzw. układ endokannabinoidowy, zwłaszcza zaś komórki mózgu, których rolą jest odbieranie i procesowanie zapachów. Takie wyjaśnienie możemy odnaleźć w najnowszym czasopiśmie naukowym „eLIFE”.

Nadwaga przed czterdziestką to większe ryzyko raka

Autorzy międzynarodowego badania kierowanego przez zespół z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii podają kolejny powód, aby dbać o właściwą wagę....

zobacz więcej

Wielu z nas być może nie wie, dlaczego THC zawarte w marihuanie działa na nasze organizmy w sposób szczególny, a to ma się w tym wypadku bardzo do rzeczy. Bowiem notoryczny brak snu, jak się okazuje, działa dzięki tym samym co „zioło” systemom wewnętrznej regulacji funkcjonowania naszych komórek nerwowych, w tym mózgu.

Układ endokannabinoidowy to poznawany od niedawna przez naukę skomplikowany system neuroprzekaźników i ich receptorów. Czyli niewielkich molekuł niosących sygnał oraz cząsteczek białka wbudowanych w błony komórek tak, że po stronie zewnętrznej łączą się z neuroprzekaźnikiem, a po wewnętrznej pobudzają następnie komórki do reakcji na stymulację. Dzieje się tak dzięki działaniu kolejnych, wewnątrzkomórkowych białek – na ogół modulujących sygnał i przekazujących informację o nim do jądra komórki. Według najświeższych doniesień naukowych działania układu endokannabinoidowego są zaangażowane w regulowanie procesów fizjologicznych, jak płodność, przebieg ciąży, apetyt, odczuwanie bólu, nastrój i pamięć oraz w pre- i postnatalnym rozwoju procesów poznawczych.

Układ ten będzie działał niezależnie od tego, czy palimy marihuanę lub spożywamy w dowolnej formie THC, czy nie. Mamy bowiem w organizmie sporo cząsteczek produkcji własnej, zdolnych pobudzać i modulować funkcjonowanie tego systemu przekazywania sygnałów w komórce.

Z drugiej strony wiadomo od zawsze, że wybieramy sobie jedzenie nie tylko oczami, ale także nosem. A kto nie wierzy, niech sobie zatka nos klamerką i spróbuje zjeść coś, co na ogół bardzo lubi lub nie lubi. I jaki efekt? Połowa rozkoszy lub odrazy mniej, nieprawdaż? Kto nie chce się przemęczać tym eksperymentem, niech wspomni, jaki miał apetyt, gdy katar zatykał mu nos. Oczywiście, jesteśmy w tej materii bardziej wzrokowi niż gryzonie czy psy, ale zmysł węchu pozwala nam przede wszystkim odróżnić pożywienie świeże, a więc na ogół bezpieczne do spożycia, od zepsutego. Działanie bowiem mikrobów (np. fermentacja) pozostawia po sobie w pierwszej chwili spore ślady zapachowe, a niewielkie wizualne. Ewolucyjnie zatem zmysł węchu był dla budowania w ludzkim mózgu zjawiska apetytu niezmiernie ważnym komponentem – mógł bowiem uratować życie i zdrowie chroniąc przed zatruciem.

Czerwone mięso nie szkodzi zdrowiu? Spór rozgorzał na nowo

Osoby, które chcą ograniczyć spożycie mięsa ze względów zdrowotnych, nie muszą tego robić. A w każdym razie nie z tego powodu. Z najnowszych badań...

zobacz więcej

Uczeni amerykańscy próbując rozszyfrować problem, dlaczego nieprzespana noc kończy się kremówką na śniadanie, skorzystali z uprzedniej wiedzy pochodzącej badań na szczurach nad działaniem i powiązaniami systemu obróbki zapachów w mózgu oraz doniesień, że układ endokannabinoidowy ma wpływ na apetyt. Należało teraz wyjść ze zwierzętarni i przeprowadzić eksperymenty na ludziach, aby poskładać te puzzle w jeden obraz. Zaproponowano zatem ochotnikom rezygnację z kilku godzin snu i przedstawiając im opcje śniadaniowe różniące się dość zasadniczo „gęstością kaloryczną”. Jednocześnie funkcjonalna tomografia komputerowa pozwalała zobaczyć, co się wtedy dzieje w „układzie węchowym” niewyspanego mózgu.

Okazało się, że gdy nie pośpimy tyle, ile organizm potrzebuje, w systemie endokannabinoidowym pojawia się więcej związku zwanego 2-oleoglicerolem. To jego najistotniejsza cząsteczka sygnalna, łącząca się z oboma istniejącymi typami receptorów kannabinoidowych. Obrazowanie mózgu wykazało natomiast, że wzmaga się wtedy aktywność tzw. kory gruszkowatej. Na samym końcu eksperymentu wybór jest prosty – zjeść coś arcy-kalorycznego.

Wspomniana kora gruszkowata, to stara ewolucyjnie (obecna też u gadów, a nie tylko u ssaków) struktura umieszczona przedniej części półkul mózgowych po stronie brzusznej. Łączy się ona z opuszkami węchowymi i innymi częściami mózgu zaangażowanymi w przetwarzanie informacji zapachowych. Występujące w tej strukturze neurony tzw. piramidalne, mające bardzo długie i porozgałęziane wypustki główne (tzw. aksony), co pozwala im kontaktować się nawet z dość odległymi obszarami w mózgu. Neurobiolodzy podejrzewają, że kora ta miałaby za zadanie także integrować a nie tylko odbierać bodźce węchowe. I uzyskane dziś wyniki grupy badawczej Thorstena Kahnta zdają się to potwierdzać.

Najciekawsze w tych badaniach jest to, że informacja o zmianach w poziomie 2-oleoglicerolu była przekazywana w mózgu przez elementy normalnie zaangażowane w percepcję zapachów (kora gruszkowata) do tzw. kory wyspowej (insula), która m.in. zaangażowana jest w pośredniczenie sygnałów związanych z jedzeniem. Insula to region mózgu, gdzie wg neurobiologów „mieszka” świadomość, zaś rozliczne funkcje tego obszaru obejmują utrzymywanie w naszym organizmie równowagi, czyli homeostazy oraz są związane z wyrażanymi przez nas emocjami.

Stąd nie dziwi ostateczna konkluzja autorów badań, że odkryta przez nich droga przekaźnictwa nerwowego (na której nieprzespana noc odbija się znacząco na naszych obyczajach żywieniowych i nawet najtwardsze przywiązanie do zdrowego odżywiania może pęknąć na rzecz najtłustszych słodyczy) potencjalnie wiąże zmiany w stanie ogólnym organizmu, czyli zaburzenia homeostazy z układem endokannabinoidowym.

Skoro już wiemy, jak bardzo może zachwiać naszą równowagą zarwana noc, wysypiajmy się. Zwłaszcza, jeśli chcemy zrzucić parę kilogramów lub walczymy z insulinoopornością.

źródło:
Zobacz więcej