„Potrafił wyjść z kawą do śledzących go esbeków, marznących na mrozie”

– Błogosławiony ks. Jerzy walczył z grzechem, ale nigdy z człowiekiem. (…) Świadkowie jego życia wspominają, że potrafił wyjść z ciepłą kawą do śledzących go esbeków, marznących na mrozie przed jego mieszkaniem i powiedzieć: „To nie wasza wina panowie, że tu stoicie” – mówił biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek w trakcie mszy świętej upamiętniającej 35. rocznicę śmierci kapelana Solidarności. Nabożeństwo odbywa się w sanktuarium św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu.

„Kochaliśmy ks. Popiełuszkę, bo był jednym z nas”

– Ks. Jerzy był inny. Kochaliśmy go bardzo, bo był jednym z nas. Gdy został zamordowany nabraliśmy pewności, że to jest święty – opowiada Sabina...

zobacz więcej

Wygłaszający homilię biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek nawiązywał też do czasów współczesnych.

– Panoszą się kłamstwo i przemoc, deptane są podstawowe prawa człowieka, o które walczył błogosławiony męczennik, w tym prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Podejmowane są próby zamykania ust tym, którzy głoszą pozytywną naukę o małżeństwie, jako związku kobiety i mężczyzny. Żyjemy w świecie, w którym polityczna poprawność nie pozwala nazwać zła po imieniu. Nie wolno nazwać łamania Bożych przykazań grzechem z obawy, że zostaniemy oskarżeni, iż ktoś poczuł się dotknięty. Zdarzają się przypadki cynizmu i pogardy wobec ludzi ze względu na ich przekonania religijne oraz profanacji tego, co dla ludzi wierzących jest święte – mówił.

Mówił, że „w sytuacji zaostrzonej konfrontacji dobra ze złem, prawdy z kłamstwem, wiary z niewiarą, niezwykle pożyteczne jest spotkanie z błogosławionym księdzem Jerzym, który nauczał, że złu nie można ulegać i na zło nie wolno wyrażać zgody. Mamy wypowiadać prawdę, gdy inni milczą, mówił w jednej z homilii. Im było bliżej 19 października 1984 roku, tym coraz częściej powtarzał: »Oni mnie zabiją«, ale dodawał: »Rola jest taka, by głosić prawdę i za prawdę cierpieć, a jeżeli trzeba, za prawdę oddać życie. Jestem gotowy na wszystko«”.

35. rocznica męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki

Msza św. będzie głównym punktem obchodów 35. rocznicy śmierci kapelana „Solidarności” ks. Jerzego Popiełuszki. W jej trakcie odbędzie się...

zobacz więcej

– W jednej z homilii ks. Jerzy wprost wyznał: „Kazania moje nie są skierowane przeciw komuś. Skierowane są przeciw kłamstwu i niesprawiedliwości i poniewieraniu godności człowieka. Walczę z systemem zła, a nie z człowiekiem. To, co robię, to nie polityka. Moją bronią jest prawda i miłość. Błogosławiony ks. Jerzy walczył z grzechem, ale nigdy z człowiekiem. (…) Świadkowie jego życia wspominają, że potrafił wyjść z ciepłą kawą do śledzących go esbeków, marznących na mrozie przed jego mieszkaniem i powiedzieć: „To nie wasza wina panowie, że tu stoicie” – mówił duchowny.

Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 r. w wiosce Okopy na Białostocczyźnie. Był kapelanem związanym z Solidarnością i robotnikami. Podczas mszy za ojczyznę, sprawowanych w kościele św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu, publicznie krytykował nadużycia władzy komunistycznej. Równocześnie – zgodnie z głoszoną przez siebie zasadą „zło dobrem zwyciężaj” – przestrzegał przed nienawiścią do funkcjonariuszy systemu.

19 października 1984 r. został porwany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa z IV Departamentu MSW. Po brutalnym pobiciu, oprawcy wrzucili księdza do Wisły na tamie koło Włocławka. Został pochowany na placu przed kościołem św. Stanisława Kostki, gdzie był duszpasterzem. W pogrzebie ks. Popiełuszki uczestniczyły setki tysięcy ludzi.

Ks. Jerzy Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. podczas mszy św. na pl. Piłsudskiego w Warszawie. Trwa jego proces kanonizacyjny.

Patronat nad obchodami 35. rocznicy męczeńskiej śmierci bł. ks. Popiełuszki objął prezydent Andrzej Duda.

źródło:
Zobacz więcej