Awans dla 107-letniego weterana. #NieZapominajcieONich

Weteran kampanii wrześniowej Leon Kaleta (fot. TT/@JanKasprzyk)

Weteran kampanii wrześniowej kapitan Leon Kaleta został awansowany na majora. 107-letni uczestnik walk o Ojczyznę w czasie drugiej wojny światowej, nominację na wyższy stopień odebrał w piątek w szkole podstawowej w Imielinie.

Błaszczak: Wojsko Polskie powinno liczyć co najmniej 200 tys. żołnierzy

Minister obrony Mariusz Błaszczak uważa, że polska armia powinna liczyć przynajmniej 200 tys. żołnierzy. W rozmowie z Polskim Radiem 24 Błaszczak...

zobacz więcej

Weteran nie krył radości z awansu. Podkreślił, że całe młode życie poświecił walce o wyzwolenie kraju. – Bardzo szczęśliwy się czuję, że doczekałem takiej chwili – przyznał Leon Kaleta.

Wnuczka majora, Beata Miernicka powiedziała, że dziadek mimo podeszłego wieku, nie choruje i czuje się dobrze. Dodała jednak, że o trudnych czasach wojny Leon Kaleta opowiada niechętnie. Jak mówiła, woli opowiadać wesołe historie, a te tragiczne wspomina rzadko.

W wyznaczenie 107-latka do awansu na stopień majora zaangażowały się terenowe organy administracji wojskowej. Komendant Wojskowej Komendy Uzupełnień w Busko–Zdroju, podpułkownik Tomasz Kokociński powiedział, że dla współczesnych żołnierzy tacy ludzie, jak Leon Kaleta, to wzór do naśladowania. – To świadkowie historii, z których czynów powinni czerpać wszyscy współcześni żołnierze – podkreślił podpułkownik.

W trakcie uroczystości weteran drugiej wojny światowej dostał od przedstawicieli Wojskowego Centrum Edukacji Obywatelskiej książkę „Wrzesień 1939. Świadkowie”, która opowiada o losach bohaterów walk sprzed 80 lat. Wojskowe Centrum prowadzi akcję #NieZapominajcieONich i odszukuje weteranów i uczestników kampanii wrześniowej.

Major Kaleta mieszka w Sobowicach w gminie Imielno, w województwie świętokrzyskim. Służbę wojskową rozpoczynał w Korpusie Ochrony Pogranicza w trudnym czasie nasilających się nastrojów nacjonalistycznych wśród Ukraińców. Po wybuchu drugiej wojny światowej walczył z hitlerowcami. Atak sowietów zakończył się dla niego niewolą, z której udało mu się wydostać. Potem walczył w Batalionach Chłopskich, z których trafił do Armii Krajowej. Po wojnie udzielał się na Ziemi Świętokrzyskiej w ruchu ludowym, organizował również struktury solidarnościowe.

źródło:
Zobacz więcej