Niemieccy historycy krytycznie o pomniku polskich ofiar wojny

Z apelem o wzniesienie pomnika polskich ofiar wojny wystąpiła w 2017 roku grupa niemieckich polityków i historyków (fot. Galerie Bilderwelt/Getty Images)

Niemcy powinni upamiętnić wszystkie ofiary wojny na wschodzie Europy, tworząc miejsce pamięci i dokumentacji, a nie pomnik – przekonywali uczestnicy dyskusji w Berlinie. Sprawę opisał portal dw.com.

Politycy i naukowcy apelują do Bundestagu o pomnik dla polskich ofiar III Rzeszy

Grupa niemieckich polityków i naukowców zaapelowała do Bundestagu o wzniesienie w centrum Berlina pomnika upamiętniającego polskie ofiary okupacji...

zobacz więcej

„Inicjatywa wzniesienia w stolicy Niemiec pomnika poświęconego polskim ofiarom wojny i okupacji ma poparcie wielu polityków z różnych opcji, w tym ostatnio tak prominentnych jak przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schaeuble czy szef MSZ Haiko Maas” – pisze portal dw.com.

„Jednak wielu historyków w Niemczech sceptycznie odnosi się do tego projektu, przestrzegając z jednej strony przed pomijaniem innych ofiar niemieckiej wojny na wyniszczenie na wschodzie Europy, a z drugiej przed ograniczaniem się do symboli. Takie opinie wyrażali uczestnicy dyskusji, która odbyła się w czwartek wieczorem (17.10.2019) w Fundacji Pomnika Pomordowanych Żydów Europy w Berlinie” – dodaje portal.

– Naszym celem nie może być pomnik – mówił dw.com dyrektor Muzeum Niemiecko-Rosyjskiego Berlin-Karlshorst Peter Jahn. Jak podkreślił, „potrzebujemy miejsca, które będzie informować o różnych aspektach wojny (na wschodzie) i różnych grupach ofiar”. Jahn zabiega o upamiętnienie w tej formie w stolicy Niemiec ofiar nazistowskiej polityki „przestrzeni życiowej”.

Zdaniem prof. Martina Austa z Uniwersytetu w Bonn stworzenie miejsca pamięci i dokumentacji pozwoli jednocześnie na oddanie czci ofiarom, jak i na historyczną edukację o tym, jak wyglądała niemiecka wojna na wyniszczenie na wschodzie Europy. Niemcy wciąż bardzo mało wiedzą na ten temat.

Niemieccy historycy krytycznie o pomniku polskich ofiar wojny

Niemcy powinni upamiętnić wszystkie ofiary wojny na wschodzie Europy, tworząc miejsce pamięci i dokumentacji, a nie pomnik – przekonywali...

zobacz więcej

– Z jednej strony chodzi o upamiętnienie ofiar i empatię, a z drugiej o spojrzenie na czyny naszych przodków – mówił Aust. Jak ocenił, ze strony polityków płyną sygnały, że inicjatywa stworzenia takiego miejsca zostanie podchwycona.

Profesor Michael Wildt z Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie ocenił, że poparcie przedstawicieli niemiecki władz dla projektu pomnika wynika nie tylko z woli uhonorowania polskich ofiar wojny, ale jest także „politycznym ustępstwem wobec ważnego kraju europejskiego, jakim jest Polska”.

Historyk zastanawiał się też, „jaki napis miałby się znaleźć na pomniku?”

- Były nie tylko polskie ofiary, ale i polscy sprawcy, jak na przykład w Jedwabnem – powiedział.

– Jeśli damy się wciągnąć w nacjonalizację narracji, nie będziemy w stanie ukazać i udokumentować historii. Istnieją złożone zależności, których nie da się opisać w pięciu linijkach na pomniku – dodał.

Uczestnicy dyskusji podkreślali też, że ewentualne miejsce pamięci i dokumentacji musi powstać w dialogu z krajami, których ma dotyczyć, co jednak nie będzie proste ze względu na różne spojrzenia tych narodów na historię II wojny światowej.

– Iluzją byłoby wierzyć, że Polacy czy Ukraińcy usiądą przy jednym stole z Rosjanami – przyznał Aust.

Z apelem o wzniesienie w Berlinie pomnika polskich ofiar wojny i okupacji niemieckiej w latach 1939-45 wystąpiła w 2017 r. grupa niemieckich polityków i historyków. Inicjatorem apelu był architekt Florian Mausbach.

źródło:
Zobacz więcej