Właściciel sklepów Biedronka pod lupą UOKiK. Urząd wszczął postępowanie

Urząd przypomniał, że to nie jedyne postępowanie wobec właściciela Biedronki. (fot. Shutterstock/WDnet Creation)

Drożej w kasie niż wskazuje na to cena umieszczona przy towarze, brak informacji o cenie przy produkcie na półce – to zarzuty UOKiK wobec Jeronimo Martins Polska, właściciela sklepów Biedronka. Przeciwko spółce Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie.

Prezes UOKiK: Będziemy stanowczo reagowali na opóźnienia w płatnościach firm

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie stanowczo reagował w przypadku opóźnień w płatnościach firm wobec kontrahentów, ale będą...

zobacz więcej

UOKiK poinformował w komunikacie, że zarzuty dotyczą uwidaczniania niższych cen przy produkcie, a następnie naliczania wyższej ceny w kasie w sklepach sieci Biedronka. Ze skarg konsumentów i ustaleń Inspekcji Handlowej wynika, iż takie sytuacje nie są rzadkością w tej sieci.

„Mieliśmy bardzo dużo sygnałów z całego kraju na temat nieprawidłowości przy podawaniu cen w sklepach sieci Biedronka. Zgłaszali je zarówno konsumenci, jak i wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej” – powiedział prezes UOKiK Marek Niechciał, cytowany w komunikacie.

Podkreślił, że nie może być tak, że klient widzi atrakcyjną cenę przy produkcie, a po obejrzeniu paragonu okazuje się, że zapłacił więcej. To może być nieuczciwa praktyka rynkowa - dodał.

Ze skarg wynikało np., że ketchup w promocji kosztował 2,79 zł, ale kasy nabijały regularną cenę 3,49 zł; cena ręczników kuchennych na rachunku wynosiła 5,99 zł, a na półce – 4,49 zł, a kilogram pomidorów według paragonu kosztował 3,99 zł zamiast 1,85 zł obiecywanych przez wywieszkę przy stoisku.

Urząd wyjaśnił, że tylko od 1 stycznia do 30 września tego roku Inspekcja Handlowa otrzymała ponad 230 skarg na nieprawidłowe podawanie cen w Biedronkach. Najczęściej dotyczyły one różnic między kwotą uwidocznioną na półce a tą zakodowaną w kasie oraz braku cen przy produkcie.

UOKiK: Biedronka wykorzystuje mocniejszą pozycję w negocjacjach z dostawcami

Informacje uzyskane w czerwcu podczas kontroli w spółce Jeronimo Martins Polska (JMP) dały podstawę do postawienia przedsiębiorcy zarzutu...

zobacz więcej

Potwierdzali to także inspektorzy podczas kontroli. Przykładowo, w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku wykryli, że w 123 przypadkach w Biedronkach brakowało ceny, a w 25 – były różnice między kwotą widoczną na towarze lub półce, a tą zakodowaną w kasie.

Drugi zarzut Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wobec Jeronimo Martins Polska (JMP) dotyczył braku informacji o cenie na towarze lub w jego pobliżu. Tymczasem – jak wskazał cytowany w komunikacie wiceprezes UOKiK Tomasz Chróstny – cena jest jednym z głównych kryteriów, którymi konsumenci kierują się podczas zakupów, szczególnie w dyskontach.

„Umożliwia porównanie produktów różnych marek i dokonanie świadomego wyboru między nimi. Cena powinna być umieszczona w widocznym miejscu, tak aby konsumenci z łatwością mogli się z nią zapoznać i nie zostali tym samym wprowadzeni w błąd” – podkreślił.

Jeśli zarzuty się potwierdzą, spółce Jeronimo Martins Polska grozi kara do 10 proc. obrotu.

To niejedyne postępowanie wobec właściciela Biedronki. Urząd sprawdza także, czy JMP nie stosuje nieuczciwych praktyk handlowych wobec dostawców owoców i warzyw. Natomiast w grudniu 2018 r. UOKiK wydał decyzję, w której zakwestionował procedury przyjmowania i rozpatrywania reklamacji.

„Aparthotele wiążą się z ryzykiem”. KNF i UOKiK ostrzegają

Inwestowanie w pokoje w aparthotelach i condohotelach może być ryzykowne – ostrzegają UOKiK i KNF. „Nie ma czegoś takiego, jak pewny dochód czy...

zobacz więcej

Regulator przypomina, że ceny powinny być umieszczone na towarze lub w jego pobliżu, np. na wywieszce na półce. Sprzedawca musi informować o nich w jednoznaczny sposób i w widocznym miejscu. Jeśli podaje je tylko ustnie albo nie podaje ich wcale, łamie prawo.

Eksperci urzędu radzą, by konsumenci porównywali, ile kosztują podobne produkty. Ułatwiają to tzw. ceny jednostkowe – za kilogram, litr, 100 gramów, sztukę. Sprzedawca ma obowiązek je podawać.

„Jeśli cena w kasie jest wyższa od tej na towarze lub na półce, masz prawo kupić daną rzecz taniej. Gdy różnicę zauważysz dopiero na paragonie, domagaj się zwrotu nadpłaconej kwoty” – wskazuje UOKiK.

W takiej sytuacji dobrze jest mieć dowody, np. zdjęcie wywieszki na sklepowej półce i paragon.


O nieprawidłowościach powinno się zawiadomić Inspekcję Handlową. „Jeśli zauważyłeś nieprawidłowości w zakresie uwidaczniania cen w sklepach sieci Biedronka, prześlij taki sygnał wraz ze zdjęciami dokumentującymi naruszenia na adres e-mail: bydgoszcz@uokik.gov.pl. Sygnały te wykorzystamy w prowadzonym przez nas postępowaniu” – czytamy w informacji.

źródło:

Zobacz więcej