RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Obejmujący się mężczyźni na wizualizacji warszawskiej spółki. „To już zupełnie nie dziwi”

Postaci osób w wizualizacji zostały wybrane przez projektantkę z ogólnodostępnej bazy graficznej – zapewnia miejska spółka (fot. Zarząd Zieleni)

Dwóch przytulających się mężczyzn z psem na smyczy to element kontrowersyjnej wizualizacji, którą warszawski Zarząd Zieleni opublikował w artykule promującym park kieszonkowy na stołecznym Wilanowie. W rozmowie z portalem tvp.info miejska spółka zaprzecza, by intencją było przedstawienie pary o jakiejkolwiek orientacji seksualnej i decyzję przerzuca na projektantkę grafiki. – W tym momencie mnie to już zupełnie nie dziwi – komentuje warszawska radna Olga Semeniuk.

Warszawie brakuje pieniędzy na budżety dzielnic, jednak nie wszystkich

Niedobory w wydatkach bieżących warszawskiej Pragi-Północ wynoszą blisko 47 mln zł, a stołeczny ratusz przeznaczy w przyszłorocznym budżecie mniej...

zobacz więcej

Kontrowersje wzbudziła reklama parku kieszonkowego, znajdującego się niedaleko przystanku autobusowego przy ul. Glebowej na warszawskim Wilanowie. Inwestycja została zrealizowana w ramach Budżetu Obywatelskiego stolicy.

Na jednej z grafik umieszczono postaci dwóch obejmujących się mężczyzn.

– Postaci osób, które przedstawiono w tym projekcie, zostały wybrane przez projektantkę z ogólnodostępnej bazy graficznej – poinformowała portal tvp.info Karolina Kwiecień, inspektor ds. komunikacji w dziale komunikacji społecznej Zarządu Zieleni w Warszawie.

– Mam wrażenie, że występuje jakaś nadinterpretacja, bo widzę dwóch mężczyzn, którzy idą w przyjacielskim uścisku i wyprowadzają psa – dodaje przedstawicielka spółki.

Jej zdaniem „nie wiemy, jaka jest ich orientacja seksualna, dlaczego akurat w danym momencie się obejmują”. – Być może powiedzieli sobie coś śmiesznego i kolega poklepuje kolegę – ocenia Kwiecień.

Stolica pod rządami Trzaskowskiego przeznaczyła prawie 900 tys. zł dla organizacji LGBT

Od początku prezydentury Rafała Trzaskowskiego dla warszawskich organizacji LGBT przeznaczono więcej pieniędzy niż w ciągu całej ostatniej kadencji...

zobacz więcej

Zapewnia, że jest to jedynie „przyjacielski uścisk dwóch znajomych”, a ich celem nie było przedstawienie „jakiejkolwiek orientacji seksualnej”.

– Środowiska homoseksualne i lewa strona sceny politycznej dość mocno i z impetem działają w stolicy – ocenia radna Warszawy Olga Semeniuk. W rozmowie z portalem tvp.info przypomniała także o blisko 900 tys. zł, które – jak wynika z raportu Ordo Iuris – ratusz Rafała Trzaskowskiego przeznaczył od początku kadencji na stołeczne organizacje LGBT.

W jej ocenie działania władz Warszawy – co miało być szczególnie widoczne w gorącym okresie przedwyborczym – były skoncentrowane na poszerzanie elektoratu i środowisk, które zagłosują na KO.

Radna obawia się, że takich przykładów promocji homoseksualizmu w przestrzeni miejskiej i wielkoformatowej będzie dużo więcej, nie tylko tych finansowanych z Budżetu Obywatelskiego, ale także budżetu stolicy. – Mnie to w tym momencie już zupełnie nie dziwi – dodaje.

– Uważam, że po lokalnej wygranej KO w Warszawie (w wyborach parlamentarnych w stolicy – red.) w przyszłym roku nie będą szukali tylnych drzwi do obejścia tego i po prostu środki na środowiska LGBT zarezerwują w głównym budżecie miasta – podkreśliła.

Ściskający się chłopcy na autobusach. Kontrowersje wokół kampanii władz Warszawy

Na warszawskich autobusach władze miasta zamieściły reklamy przedstawiające obejmujących się chłopców. Jak podaje na stronie internetowej urząd...

zobacz więcej

Na początku września na warszawskich autobusach władze miasta zamieściły z kolei reklamy przedstawiające obejmujących się chłopców. Na stronie internetowej urzędu miasta podano, że chodzi o dwóch bliźniaków – ta informacja nie pojawiła się jednak na reklamach, oglądanych przecież przez znacznie większą liczbę osób.

O sprawie poinformował nas wtedy jeden z naszych czytelników przez platformę Twoje Info.

– Jeśli w ogóle muszę oglądać wizualizacje, wolałabym widzieć na nich pary składające się z mężczyzny i kobiety, bo to dla mnie jest natura i podstawa egzystencji – ocenia radna Semeniuk, która od dłuższego czasu podkreśla, że na tego typu promocję homoseksualizmu nie powinno być zgody.

– To są środku publiczne, które nie powinny być wydatkowane na cele preferencyjne dla środowisk homoseksualnych – powiedziała.

Semeniuk zastanawia się, jak władze Warszawy ustosunkują się do deklaracji LGBT i ocenia, że w przyszłym roku będzie ona miała „na pewno odbicie w budżecie miasta”.

– Liczę, że wiceprezydent Paweł Rabiej o tym opowie więcej na najbliższych sesjach rady miasta – kwituje radna.

źródło:
Zobacz więcej