W wieku 98 lat zmarła Alicia Alonso, legenda baletu

W latach 40. i 50. ubiegłego wieku była jedną ze wschodzących, młodych gwiazd Amerykańskiego Teatru Baletu w Nowym Jorku (fot. REUTERS/Alexandre Meneghini)

Kubańska tancerka Alicia Alonso, legenda kubańskiego i światowego baletu, zmarła w czwartek w wieku 98 lat. Niemal do końca kierowała słynnym na cały świat Baletem Narodowym Kuby.

Nie żyje amerykański aktor Robert Forster

Artysta zmarł w piątek w wieku 78 lat w Los Angeles. Znany był m.in. z ról Harry'ego McKnighta w „Mulholland Drive” Davida Lyncha i Maxa Cherry'ego...

zobacz więcej

Przyczyną śmierci wielkiej artystki były problemy sercowo-naczyniowe; zmarła w szpitalu w Hawanie.

Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel napisał na Twitterze po jej śmierci: „Alicia Alonso odeszła, pozostawiając po sobie wielką pustkę, ale również niezrównaną spuściznę. Dziękujemy Alicio za twe nieśmiertelne dzieło”.

Jedna z największych mistrzyń baletu w XX wieku, użyła swego niezwykłego talentu i niepowtarzalnego brawurowego stylu, aby uczynić na karaibskiej wyspie z elitarnego tańca klasycznego popularną formę sztuki – pisze Agencja Reutera.

Urodzona w Hawanie w 1920 r. późniejsza założycielka i dyrektorka Baletu Narodowego Kuby po rewolucji kubańskiej jako 16-latka przybyła do Stanów Zjednoczonych, gdzie wyszła za mąż za kubańskiego tancerza i choreografa Fernando Alonso. W latach 40. i 50. zeszłego wieku była jedną ze wschodzących, młodych gwiazd Amerykańskiego Teatru Baletu w Nowym Jorku, jednej z najważniejszych grup baletowych w USA. To doświadczenie pomogło jej w starcie do kariery światowej gwiazdy.

W 1948 r. powróciła na Kubę i założyła tam swą własną grupę, a następnie szkołę tańca. Za panowania wojskowej dyktatury Fulgencio Batisty odrzuciła pomoc rządową dla swego baletu i powróciła do Stanów Zjednoczonych.

Po obaleniu rządu Batisty przez partyzantów Fidela Castro powróciła do Hawany, gdzie swą szkołę baletu przekształciła w Balet Narodowy Kuby, finansowany przez państwo.

źródło:

Zobacz więcej