Marcinkiewicz: Schetyna jest dla opozycji szkodnikiem

Jeszcze w wyborach do europarlamentu Marcinkiewicz stał murem za Schetyną (fot. PAP/Jakub Kamiński)

Kazimierz Marcinkiewicz w programie „Tomasz Lis” wezwał Schetynę, by złożył rezygnację z kierowania Platformą. – Schetynie nikt już nie uwierzy, przegrał wszystko – powiedział. Na liście Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zajął dopiero siódme miejsce pod względem liczby oddanych głosów.

Kazimierz Marcinkiewicz odchodzi z życia publicznego. „Ja też mam prawo żyć”

Były premier Kazimierz Marcinkiewicz oświadczył, że odchodzi z życia publicznego i staje się „osobą stricte prywatną”. Polityk we wpisie na...

zobacz więcej

Z danych PKW wynika, że Grzegorza Schetynę wyprzedziła nie tylko warszawska „jedynka” – Małgorzata Kidawa Błońska, którą w ostatnim momencie kampanii wysunięto zamiast niego na pierwszy plan. Więcej głosów zdobyli też: Borys Budka, Sławomir Nitras, Paweł Kowal i Joanna Jaśkowiak – żona prezydenta Poznania.

Większe poparcie na liście KO miała nawet Barbara Nowacka – liderka lewicowej Inicjatywy Polskiej, która zebrała 88 833 głosów. Na Grzegorza Schetynę zagłosowało 66 859 wyborców, czyli o ponad 20 tysięcy mniej. Sromotnie przegrał we Wrocławiu z kandydatką PiS Mirosławą Stachowiak-Różecką, która miała lepszy wynik o ponad 24 tysiące.

Według Kazimierza Marcinkiewicza głównym odpowiedzialnym za przegraną KO jest Schetyna, który ułożył listy „pod siebie”, by móc potem utrzymać kontrolę nad partią. – W moim przekonaniu on powinien już dziś złożyć rezygnację z tej funkcji – mówił w programie „Tomasz Lis” Marcinkiewicz.

– Z trzech powodów: ze względu na wynik PO, swój w okręgu i wynik wyborów do senatu. Nie mieć tych 70 mandatów to znaczy, że zostali wstawieni za słabi ludzie na te miejsca. Była to tylko wojenka z PiS – dodał były premier, dla którego na listach KO nie było miejsca.

Marcinkiewicz ocenia, że Schetyna popełnił dużo błędów podczas kampanii. – Jak go znam, to on będzie się bronił, natomiast jemu już nikt nie uwierzy w to, że można wygrać jakiekolwiek wybory. Schetyna nie wygra już żadnych wyborów, zatem jest dla opozycji szkodnikiem – podsumował.

Jeszcze pod koniec lipca media pisały, że Kazimierz Marcinkiewicz może znaleźć się na listach KO. Nieoficjalnie politycy opozycji mieli mu jednak postawić warunek uregulowania długów alimentacyjnych, które próbował ściągać komornik. Ostatecznie nie wystartował, a z końcem sierpnia zamieścił wpis na Facebooku, informujący o wycofaniu się z życia publicznego.

źródło:
Zobacz więcej