„Jeśli KO nie dokona zmian, część jej wyborców odejdzie do Lewicy”

– Ten nowy parlament może być bardziej spolaryzowany, ze względu na Konfederację i Lewicę – mówi prof. Maliszewski (fot. PAP/Rafał Guz)

– Były być może większe oczekiwania, ale przy tak szerokim elektoracie, jaki ma Prawo i Sprawiedliwość, trudno jest zmobilizować wyborców. Trudniej mobilizuje się sukcesami, a do tych sukcesów należą: dobra kondycja gospodarcza i niskie bezrobocie, wiarygodność w realizacji obietnic społecznych oraz obrona wartości – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info prof. Norbert Maliszewski, psycholog społeczny i ekspert ds. marketingu.

„Schetyna nie jest przywódcą, który może uzyskać silne poparcie na skalę masową”

– Myślę, że PiS samodzielne rządy ma w zasadzie zagwarantowane. Dodatkowym wiatrem w żagle byłoby podwyższenie wyniku do Senatu, który stanowił...

zobacz więcej

W poniedziałek do południa Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła wyniki z 91,92 proc. obwodowych komisji wyborczych. Wg tych danych na partię Jarosława Kaczyńskiego zagłosowało 44,38 proc. osób, które poszły do urn. Na kolejnych miejscach są Koalicja Obywatelska (26,77 proc.), Lewica (12,34 proc.), PSL-Koalicja Polska (8,63 proc.) i Konfederacja (6,76 proc.).

– Jest to historyczne zwycięstwo w tym sensie, że żadnej partii nie udało się zdobyć tak dużego poparcia. Co więcej, w stosunku do poprzednich wyborów PiS zdobyło o 6 punktów procentowych więcej – skomentował niepełne wyniki wyborów parlamentarnych prof. Maliszewski.

– Być może były jakieś drobne błędy, jak obietnice płacy minimalnej w wysokości 4 tys. zł czy słabsza komunikacja z ZUS-em – ocenił ekspert. Komentując wynik Konfederacji, prof. Maliszewski stwierdził: „Okazuje się, iż regułą na naszej scenie politycznej jest to, że zawsze pojawia się taka partia, która zbiera elektorat antysystemowy. W poprzednich wyborach był to ruch Kukiz’15”.

Psycholog społeczny zwrócił uwagę, że ostateczny wynik wyborów zależeć będzie od tego, czy obwodowe komisje wyborcze, w których nie zliczono jeszcze głosów, znajdują się na wsiach, w ośrodkach miejskich czy miejscowościach zagranicznych. Zaznaczył, że samodzielna większość w Sejmie jest najbardziej korzystna dla partii rządzącej.

– Im więcej mandatów, tym stabilniejsza władza. Ten nowy parlament może być bardziej spolaryzowany, ze względu na Konfederację i Lewicę – mówił prof. Maliszewski.

W jego ocenie Platforma Obywatelska powinna zastanowić się teraz nad zmianą swojej strategii. – Małgorzata Kidawa-Błońska jako twarz Koalicji Obywatelskiej nie sprawdzi się na dłuższą metę. Jeśli to ugrupowanie nie dokona zmian, część jego wyborców odejdzie do Lewicy – podsumowuje nasz rozmówca.

źródło:
Zobacz więcej