Kilkadziesiąt metrów przejechał ze słupem na masce

Pasażerowie mogą mówić o sporym szczęściu (fot. Komenda Powiatowa Policji w Aleksandrowie Kujawskim)

Kierowca bmw wyprzedzając na prostym odcinku drogi zahaczył o inny samochód i stracił panowanie nad kierownicą. Z impetem uderzył w przydrożny słup i z nim na masce przejechał jeszcze kilkadziesiąt metrów. – Kierowca i pasażerowie mieli sporo szczęścia. Jednak sprawą zajmie się sąd – mówi portalowi tvp.info mł.asp. Marta Błachowicz, rzecznik KPP w Aleksandrowie Kujawskim.

Ominął czekający samochód i wjechał wprost pod pociąg

To cud, że wszyscy wyszli z tego bez szwanku. Do groźnego wypadku doszło na przejeździe kolejowym miejscowości Gołąb (Lubelskie). – 43-latek...

zobacz więcej

Do wypadku doszło w okolicy Wygnańca w woj. kujawsko-pomorskim. Był biały dzień, dobra widoczność i prosty odcinek drogi. 27-letni kierowca bmw wyprzedzają mercedesa zahaczył o niego, stracił panowanie nad kierownicą i zjechał na pobocze. Uderzył w słup i z nim na masce przejechał jeszcze kilkadziesiąt metrów.

Kierowca i jego dwaj pasażerowie w wieku 21 i 24 lat zostali na miejscu opatrzeni przez ratowników medycznych. Mieli jedynie powierzchowne rany. – Mogą więc mówić o sporym szczęściu – ocenia policjantka. 27-latek był trzeźwy. O karze dla niego zdecyduje sąd. Będzie odpowiadał za stworzenie zagrożenia na drodze.

Policjanci podkreślają, że najczęstszymi przyczynami wypadków drogowych na polskich drogach nadal jest prędkość. Ze statystyk wynika niezbicie, że dochodzi od nich na prostych odcinkach dróg.

źródło:
Zobacz więcej