Francja wycofa się z Syrii? „Wzięto pod uwagę możliwość ucieczki terrorystów”

Urząd prezydenta Macrona wydał oświadczenie, w którym informuje, że podejmie działania, aby zapewnić bezpieczeństwo personelu (fot. Stephanie Keith/Getty Images)

Francja podejmie działania, aby zapewnić bezpieczeństwo swojego personelu wojskowego i cywilnego w północno–wschodniej Syrii – poinformował w niedzielę późnym wieczorem Pałac Elizejski po nadzwyczajnym posiedzeniu gabinetu.

Kurdowie porozumieli się z reżimem w Damaszku

Syryjscy Kurdowie ogłosili, że zawarli porozumienie z rządem w Damaszku, dzięki któremu armia syryjska ruszy na północ, by stawić czoło ofensywie...

zobacz więcej

„W najbliższych godzinach podjęte będą działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa francuskiego personelu wojskowego i cywilnego, znajdującego się w tym rejonie jako część międzynarodowej koalicji walczącej z Państwem Islamskim i prowadzącej działalność humanitarną” – głosi komunikat urzędu prezydenta Republiki.

Nie wyjaśniono, na czym te działania mają polegać. Według źródeł dyplomatycznych Paryż przygotowuje się do wycofania kilkuset żołnierzy sił specjalnych i pracowników organizacji pomocowych.

W opublikowanym komunikacie podkreślono, że takie posunięcia są niezbędne wobec wycofywania sił USA z tego rejonu oraz tureckiej ofensywy przeciwko Kurdom.

„Absolutny priorytet musi być udzielony uniemożliwieniu odrodzenia się Państwa Islamskiego w regionie” – stwierdzono w komunikacie. Jak dodano, „wzięto pod uwagę” możliwość ucieczki terrorystów przetrzymywanych dotychczas przez Kurdów.

Francja była jednym z głównych sojuszników w kierowanej przez USA koalicji walczącej z Państwem Islamskim w Syrii i Iraku. W akcjach bojowych brało udział francuskie lotnictwo i siły specjalne, które ściśle współdziałały z Kurdami i ugrupowaniami arabskimi.

Waszyngton poinformował w niedzielę że rozpoczyna akcję wycofywania z północnej Syrii pozostałych ok. 1000 żołnierzy USA. Akcja ma potrwać kilka dni.

Turcja rozpoczęła w ub. środę operację militarną w północno wschodniej Syrii, wymierzoną w kurdyjskie milicje o nazwie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), które Ankara uważa za terrorystów. Są one jednak wspierane przez Zachód i przewodzą syryjskim siłom SDF, które odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego w Syrii.

Ofensywa ruszyła wkrótce po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa decyzji o wycofaniu żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii.

źródło:

Zobacz więcej