Włochy i Niemcy apelują: Unia powinna ograniczyć sprzedaż broni do Turcji

Turcja zaatakowała sąsiednią Syrię (fot. PAP/EPA/SEDAT SUNA)

Włochy działają na rzecz tego, by Unia Europejska rozważyła moratorium na sprzedaż broni do Turcji – ogłosił premier Giuseppe Conte. Również szef niemieckiego MSZ Heiko Maas uważa, że ograniczenie dostaw uzbrojenia dla Turcji powinno obowiązywać w całej Unii.

Trump nakazał wycofanie sił USA stacjonujących w Syrii na południe

Prezydent Donald Trump nakazał wycofanie niewielkich sił USA stacjonujących jeszcze w Syrii na południe, by znalazły się dalej od miejsc, gdzie...

zobacz więcej

„Włoski rząd już od wczoraj pracuje nad tym, aby opcja moratorium na sprzedaż broni do Turcji została rozważona na forum europejskim jak najszybciej” – napisał Conte w komunikacie opublikowanym w niedzielę. Przypomniał, że w poniedziałek zbiorą się na obradach ministrowie spraw zagranicznych Wspólnoty, a w czwartek i w piątek odbędzie się szczyt UE.

„Włochy będą promować tę inicjatywę we wszystkich siedzibach międzynarodowych i będą podejmować działania, by sprzeciwiać się tureckiej operacji militarnej w północno-wschodniej Syrii, przy użyciu każdego narzędzia dozwolonego przez prawo międzynarodowe” – dodał premier. „Włoski rząd jest przekonany, że należy działać z najwyższą determinacją, by uniknąć dalszych cierpień narodu syryjskiego, zwłaszcza kurdyjskiego, i aby sprzeciwiać się działaniom destabilizującym region” – podkreślił.

Z kolei szef niemieckiego MSZ chce, by ogłoszone przez Niemcy i Francję ograniczenie dostaw uzbrojenia dla Turcji obowiązywało w całej Unii. „Chcemy, żeby stało się to tematem dla Unii Europejskiej” – powiedział Heiko Maas w niedzielę na antenie telewizji publicznej ARD, wyrażając jednocześnie przekonanie, że Wspólnota będzie mówić w tej kwestii jednym głosem. – Poza tym na pewno będą pozostawione otwarte inne opcje, w zależności od tego, jak Turcja będzie się zachowywać w nadchodzącym czasie – dodał.

Zaprzeczał też, że Unia jest podatna na szantaż prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana z powodu zawartego z nim porozumienia dotyczącego migrantów. – Gdyby tak było, to w ogóle nic byśmy nie robili. Tymczasem wezwaliśmy do natychmiastowego zakończenia działań – zapewnił.

Minister powtórzył, że Niemcy nie będą już eksportować uzbrojenia do Turcji i wspólnie z innymi krajami UE zostawią sobie prawo do dalszych ewentualnych kroków. Nie sprecyzował, o jakie kroki może chodzić. – To, co dzieje się w Syrii, destabilizuje cały region, wzmacnia terrorystów z Państwa Islamskiego i prowadzi do trudnej sytuacji humanitarnej. Nie wolno się temu bezczynnie przyglądać. My tego nie robimy i nie robi tego Unia Europejska. Nie jesteśmy podatni na szantaż – zaznaczył.

W poniedziałek spotykają się w Luksemburgu unijni ministrowie spraw zagranicznych, którzy będą dyskutować m.in. o sytuacji w Syrii w związku z rozpoczęciem tureckiej inwazji na południowo-wschodnią część tego kraju kontrolowaną przez Kurdów. UE uważa, że działania militarne mogą podważyć proces pokojowy prowadzony pod egidą ONZ.

źródło:

Zobacz więcej