Emeryt zastrzelił sąsiadów, gdy jedli obiad

Policja zatrzymała sprawcę (fot. TT/NYPost)

Cztery osoby zginęły, a jedna jest w stanie krytycznym – po tym jak emerytowany robotnik budowlany wszedł do mieszkania sąsiadów w Chicago i zaczął do nich strzelać.

Chciał zrobić niespodziankę teściowi. Wyskoczył z krzaków, a ten go zastrzelił

Mieszkający w Norwegii 37-letni Christopher Bergan przyjechał do USA, aby zrobić urodzinową niespodziankę swojemu teściowi. Przed domem solenizanta...

zobacz więcej

Do zabójstwa doszło w bloku przy West Irving Park Road w dzielnicy Northwest Side. Lokalna policja oświadczyła, że 67-letni mężczyzna zaatakował swoje ofiary, gdy jadły obiad.

– Wszedł do mieszkania sąsiadów, przy stole siedziały wówczas cztery osoby. Z nieznanych powodów otworzył ogień i wszystkich zabił – oświadczył zastępca komendanta policji w Chicago Anthony Riccio.

Media relacjonują, że emeryt wszedł następnie po schodach na górę i postrzelił kobietę. Ranna trafiła do szpitala w stanie krytycznym.

Policja zatrzymała napastnika i zabezpieczyła broń. 67-latek trafił do aresztu. Mieszkańcy bloku, w którym doszło do tragedii, zeznały, że zabójca znał swoje ofiary i że dochodziło między nimi do zatargów. Emeryt miał też mieć wcześniej „ataki gniewu”.

źródło:
Zobacz więcej