Ponad 127 tys. Romów w gettach. Sytuacja jest napięta

Raport dowodzi, że w Czechach zwiększa się zarówno liczba obszarów dotkniętych wykluczeniem, jak i liczba mieszkających tam osób (ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE)(fot. Alain DENANTES/Gamma-Rapho via Getty Images)

Według opublikowanego w sobotę raportu o mniejszości romskiej w Czechach w 2018 r. w 830 obszarach wykluczenia, czyli na ubogich osiedlach, ulicach czy domach, tworzących romskie getta, żyło ponad 127 tys. osób.

„Sprawcy tej zbrodni nie powinni zaznać spokoju”. Rocznica zagłady Romów

– Często wspominam tę straszną noc i czuję, że moim obowiązkiem jest o niej mówić, aby nigdy nie została zapomniana. Mam nadzieję, że ci, którzy...

zobacz więcej

Raport, który omówiła agencja CTK, ma być przedstawiony na posiedzeniu rządu w poniedziałek. Dane zestawiono na podstawie szacunków przekazanych przez koordynatorów ds. Romów i romskich doradców na różnych szczeblach. Precyzyjne dane nie istnieją - podkreślono w dokumencie.

Raport dowodzi, że w Czechach zwiększa się zarówno liczba obszarów dotkniętych wykluczeniem, jak i liczba mieszkających tam osób. W 2015 r. istniało 606 romskich gett ze 115 tys. mieszkańców, a w 2006 r. ok. 300 takich obszarów zamieszkanych przez 80 tys. osób. W zasadzie nie zmienia się przestrzenne rozmieszczenie obszarów biedy i innego społecznego wykluczenia. Najwięcej jest ich w rejonie Ujścia nad Łabą oraz w rejonie Karlowych Warów.

Analitycy sporządzający wcześniejsze raporty za obszar dotknięty wyłączeniem uznawali miejsca zamieszkane przez co najmniej 20 osób mających życiowe problemy; są to m.in. ludzie skazani na zasiłki, bez pracy, zadłużeni, bez wykształcenia, mający kłopoty z prawem. Autorzy obecnego raportu zastrzegli, że przy jego sporządzaniu nie mogli korzystać z takich analiz, ponieważ one nie istnieją i nie wiadomo, czy zostaną zamówione np. przez ministerstwo pracy i spraw społecznych, w którego gestii znajdują się obszary dotknięte wykluczeniem.

Raport przypomina, że według szacunków w Czechach żyje 240 300 Romów. Mniej więcej połowa z nich spełnia kryteria społecznego wyłączenia. Zwracają też uwagę, że współżycie większości społeczeństwa z tą mniejszościową grupą etniczną „nie jest idealne ani bezproblemowe”. „W codziennym życiu po obu stronach pojawiają się przesada, nieporozumienia i brak zaufania. Zdarzają się zachowania dyskryminujące i nienawistne wypowiedzi. Takie wystąpienia charakteryzują nie tylko stosunek większości do Romów, ale także Romów do większości” – cytuje raport agencja CTK.

Przypomina, że sytuację panującą w romskich gettach rząd premiera Andreja Babisza chciał poprawić dzięki 15 inicjatywom związanym z walką z biedą, ale z tych propozycji nic nie zostało. Zwracała na to uwagę jedna z komisji parlamentarnych we wrześniu br. Krytykowano brak postępów w tej sprawie. Minister pracy Jana Malaczova powtarza, że jej resort nie jest w stanie sam pracować nad poprawą sytuacji. Jej zdaniem w pracach muszą uczestniczyć także inne ministerstwa i rządowe instytucje. Według niej sytuację w niektórych romskich gettach można określić jako bombę zegarową, a w niektórych regionach wygląda ona tak, jak „na chwilę przed wybuchem rozruchów społecznych”.

źródło:

Zobacz więcej