Ambasada Turcji w Warszawie: Nie możemy tolerować terrorystów

Siły zbrojne Turcji rozpoczęły w środę atak na północno-wschodnią Syrię (fot. REUTERS/Erik De Castro)

„Turcja nie »dokonuje inwazji« na terytorium północnej Syrii ani nie »atakuje« Kurdów. Prowadzimy operację wojskową w celu ochrony naszej granicy” – głosi komunikat opublikowany w piątek na Facebooku przez Ambasadę Turcji w Warszawie. Tego dnia wieczorem ulicami stolicy przeszła demonstracja przeciwko agresji Turcji wobec Kurdów w północno-wschodniej Syrii.

Kurdowie atakowani z dwóch stron

Przy granicy syryjsko-tureckiej toczą się ciężkie walki między posuwającymi się do przodu siłami tureckimi a zdominowanymi przez Kurdów Syryjskimi...

zobacz więcej

„Operacja Źródło Pokoju jest prowadzona według jasno wytyczonych, klarownych i konkretnych celów. Turcja w odpowiednim czasie poinformowała o niej wszystkich swoich sojuszników i partnerów, w tym NATO. Naszym najważniejszym priorytetem jest ochrona granic Turcji. Nie możemy dawać przyzwolenia na terroryzm, ani tolerować terrorystów związanych czy to z DEASH, czy z PKK, czy z powiązaną z nimi organizacją PYD/YPG” – czytamy w komunikacie.

„Turcja nie »dokonuje inwazji« na terytorium północnej Syrii, ani nie »atakuje« Kurdów. Prowadzimy operację wojskową w celu ochrony naszej granicy przed PYD/YPG, organizacją, która nawet przez przedstawicieli administracji USA jest uznawana za powiązaną z PKK, a więc organizację terrorystyczną” – przekonują tureccy dyplomaci. „W ciągu ostatnich dwóch lat byliśmy narażeni na ponad sto wrogich aktów ze strony PYD/YPG, szczególnie z terenów położonych na wschód od Eufratu” – dodają.

Ambasada zapewnia, że „ochrona ludności cywilnej oraz cywilnej infrastruktury są dla nas najwyższym priorytetem”, a operacja jest prowadzona „w pełnym poszanowaniu prawa międzynarodowego, zgodnie z naszym prawem do samoobrony, w duchu postanowień art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych oraz stosownych rezolucji Rady Bezpieczeństwa”.

„Ci, którzy nie są w stanie zaproponować żadnej wiarygodnej alternatywy zabezpieczenia granic Turcji, położenia kresu niestabilności regionu, wyeliminowania zagrożeń terrorystycznych oraz napływu uchodźców, nie mają prawa krytykować Turcji. Turcja, podobnie jak Europa, nie może pozwolić sobie na kolejny masowy napływ uchodźców” – czytamy.

„A zatem oczekujemy szacunku, empatii i wsparcia ze strony naszych przyjaciół i sojuszników odnośnie do uzasadnionych obaw Turcji o bezpieczeństwo, jak również solidarności w podejmowaniu wysiłków na rzecz przeciwdziałania terroryzmowi i niekontrolowanej migracji – głosi komunikat.

Gdzie trzech się kłóci, tam Rosja korzysta? [OPINIA]

Decyzja Donalda Trumpa o wycofaniu amerykańskich żołnierzy i ofensywa turecka na Kurdów mogą głęboko przebudować układ sił w Syrii. Opuszczeni...

zobacz więcej

Demonstracja w Warszawie

Tymczasem w piątek wieczorem ulicami Warszawy przeszła demonstracja przeciwko tureckiej agresji wobec Kurdów. „Precz z tyranem Erdoganem”, „Stop tureckiej okupacji” – pod takimi hasłami w piątek wieczorem przeszła ulicami Warszawy demonstracja przeciwko agresji Turcji wobec Kurdów w północno-wschodniej Syrii.

Protest, w którym wzięli udział Polacy i mieszkający w Polsce Kurdowie, rozpoczął się przed ambasadą Turcji, następnie przeniósł się przed siedzibę Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a później przed ambasadę USA w Warszawie.

– Ta demonstracja jest przeciwko agresji Turcji wobec Kurdów. Reżim turecki postanowił dokonać kolejnej inwazji militarnej na północną Syrię – zamieszkaną przez społeczność kurdyjską – powiedział PAP Grzegorz Prujszczyk z serwisu Kurdystan.info, będącego organizatorem protestu. Społeczność kurdyjska mieszkająca w Polsce planuje kolejną pikietę przeciwko agresji Turcji w sobotę na pl. Zamkowym w Warszawie.

Atak na północno-wschodnią Syrię

Siły zbrojne Turcji rozpoczęły w środę atak na północno-wschodnią Syrię po wycofaniu wojsk amerykańskich z tego terenu, co utorowało drogę do tureckiego uderzenia na syryjskie siły kurdyjskie o nazwie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) – uważane przez Ankarę za terrorystyczne. Są one jednak wspierane przez Zachód i stanowią główny trzon syryjskich sił SDF, które odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego w Syrii.

Polskie MSZ przekazało w piątek, że Polska i inne kraje UE w Radzie Bezpieczeństwa ONZ są zaniepokojone ofensywą Turcji w północno-wschodniej Syrii i wezwały Ankarę do jej zakończenia, ostrzegając m.in. przed destabilizacją regionu i wzrostem liczby uchodźców. Szef MSZ Jacek Czaputowicz podkreślił, że turecka agresja w Syrii budzi poważny niepokój wielu państw, także Polski, przede wszystkim w aspekcie humanitarnym i ochrony ludności cywilnej. – Uważamy, że tylko pokojowe rozwiązanie konfliktu w oparciu o rezolucję ONZ byłoby skuteczne – powiedział w piątek Jacek Czaputowicz.

Ofensywa, która została potępiona na świecie, rozpoczęła się po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa decyzji o wycofaniu żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii. Kurdowie określili ją jako „cios w plecy”.

źródło:
Zobacz więcej