Prezydent przestrzega kraje UE: nie lekceważcie naszych obaw dotyczących Rosji

Moskwa uważa nas za strefę wpływów, rosyjskie rakiety wycelowane są w nasze stolice – przypomniał Andrzej Duda (fot. PAP/EPA/ALEXANDROS BELTES)

Prezydent Andrzej Duda przestrzegł unijne kraje przed lekceważeniem obaw naszego regionu, dotyczących Rosji. Podczas spotkania przywódców Grupy Arraiolos, w którym uczestniczyło 13 prezydentów krajów Wspólnoty, Andrzej Duda mówił też o przywiązaniu Polski do relacji transatlantyckich.

Berlin zaprasza Moskwę na salony. Rosja pozostała Rosją

Władimir Putin nie ugiął się pod krytyką płynącą z Zachodu. Nie cofnął się nawet o krok. Nadal realizuje swoją agresywną politykę wobec Ukrainy,...

zobacz więcej

Polski prezydent przyznał, że zdaje sobie sprawę z tego, iż obecni w Atenach przywódcy mogą mieć różne poglądy jeśli chodzi o zaangażowanie NATO w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

– Różnimy się stanowiskami co do tego, jak silną presję powinniśmy wywierać chociażby na Federację Rosyjską. Proszę jednak zrozumieć, że szczególną perspektywę na tę sytuację mają państwa, które Rosja nadal uważa za swoją „tradycyjną strefę wpływów”, które znajdują się w bezpośrednim zasięgu rakiet balistycznych z obwodu kaliningradzkiego i które obserwują u swoich granic rosyjskie ćwiczenia wojskowe symulujące atak na swoje stolice. Nasze obawy nie powinny i nie mogą być lekceważone – mówił Andrzej Duda.

Prezydent zachęcał również przywódców unijnych państw do poparcia wszystkich inicjatyw zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO i Unii Europejskiej. Jak podkreślił, korzyści ze współpracy transatlantyckiej są wyraźnie obustronne.

– Zapewniam jednocześnie, że Polska postrzega swoją zintensyfikowaną współpracę z USA nie jako alternatywę dla współpracy z UE czy w jej ramach, ale jedynie jako jej cenne uzupełnienie i wzmocnienie.

– Natomiast w odniesieniu do Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony, na nasze poparcie mogą liczyć wszystkie inicjatywy, które będą komplementarne i synergiczne dla NATO, a także służyć będą podtrzymywaniu relacji transatlantyckich, a nie ich marginalizowaniu – oświadczył prezydent.

Andrzej Duda ocenił, że pojęcie „strategicznej autonomii” w ramach Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony wymaga doprecyzowania. – W żadnym wypadku nasze europejskie inicjatywy nie powinny być ukierunkowane na osłabianie więzi transatlantyckich czy konkurowanie z NATO – podkreślił polski prezydent.

źródło:
Zobacz więcej