Premier: Nawet sto głosów może zadecydować, czy będziemy mogli reformować Polskę

Wierzę w to, że bardzo wiele osób pójdzie do wyborów, które są najbardziej zasadnicze w ciągu ostatnich 30 lat – powiedział premier. Mateusz Morawiecki w programie „Gość Wiadomości” przyznał, że podziela pogląd prezydenta Andrzeja Dudy, że „wybory są świętem demokracji”. Podobnie jak głowa państwa zaapelował tym samym o jak największą frekwencję w niedzielnym głosowaniu. Przedstawił również główne osiągnięcia i pomysły rządu PiS na najbliższą kadencję. 

„Największe medialne wydarzenie dnia”. Zapraszamy na wieczór wyborczy w TVP

W niedzielę w Telewizji Polskiej zaprezentujemy pierwsze sondażowe wyniki głosowania, analizy i najświeższe informacje. Wieczór wyborczy startuje...

zobacz więcej

– Dziś wierzę w to, że bardzo wiele osób pójdzie do wyborów, mając także na uwadze to, że są to wybory najbardziej zasadnicze w ciągu ostatnich 30 lat. Wybieramy między dwoma innymi modelami rozwoju polityki społecznej czy polityki międzynarodowej – ocenił szef polskiego rządu.

Przyznał jednak, że to niepokojące, że elektorat Prawa i Sprawiedliwości jest mniej zmobilizowany niż wyborcy największego ugrupowania opozycyjnego – na co zwrócił uwagę prowadzący rozmowę dziennikarz.

Premier podkreślił, że programy społeczne jego rządu są bardzo szerokie i dotyczą każdego człowieka. Często jednak – w opinii premiera – są uważane za coś, co zostało już przeprowadzone przez PiS i „niektórzy mogą myśleć, że to będzie kontynuowane”, gdyby opozycja przejęła władzę.

– My jesteśmy jedyną gwarancją. Pokazujemy, że polityka opiera się na wiarygodności i dajemy gwarancję kontynuacji i rozwoju tych programów – przekonywał Mateusz Morawiecki.

Szef rządu podkreślił, że w niedzielnych wyborach każdy głos jest ważny. – Każde sto głosów jest ważne i może zadecydować, czy będziemy mogli reformować Polskę w duchu solidarności.

„Koalicja chaosu”

Działania opozycji Mateusz Morawiecki ocenił jako „kompletny chaos”. – Mamy do czynienia z bardzo dużym zamieszaniem i pomieszaniem programów; brakiem konsekwencji – stwierdził.

„Nasze głosy zdecydują o Polsce”. Prezydent zachęca do udziału w wyborach

zobacz więcej

Pytany o deklarację Sławomira Neumann (PO-KO) dotyczącą ewentualnej powyborczej koalicji PO z Konfederacją Wolność i Niepodległość, z której w czwartek Neumann się wycofał, premier ocenił, że „to jest chaos; koalicja chaosu”. Jak dodał, „jedni z drugimi mówią, że raz będą zawiązywali koalicję w przypadku zwycięstwa, potem się odżegnują od tego”. Morawiecki stwierdził, że jest to „kakofonia” i „dysharmonia różnych głosów”.

– My jesteśmy obozem politycznym, który jednoznacznie pokazuje to, co chce zrobić. Idzie za nami wiarygodność, potwierdzenie tego, konsekwencja w realizacji naszych programów i skuteczność – powiedział o PiS premier. Wskazał tu starania rządu dotyczące objęcia przez Janusza Wojciechowskiego teki unijnego komisarza ds. rolnictwa. – Pokazaliśmy, czym jest skuteczność w praktyce – podkreślił Morawiecki.

Premier ocenił, że Koalicja Obywatelska jest ugrupowaniem, które charakteryzuje się daleko posuniętą skrajnością poglądów w wielu sprawach. – Mamy taki głos, że KO chce iść razem z Konfederacją, dziś się od tego odżegnują, jeden z byłych prezydentów najpierw popiera jedną partię, później przeskakuje na drugą (...), to jest kompletny chaos, mamy tu do czynienia z bardzo dużym zamieszaniem i pomieszaniem programów, a więc brakiem konsekwencji – ocenił szef rządu.

Odnosząc się do prognoz wzrostu gospodarczego Banku Światowego dla Polski premier Morawiecki ocenił, że nasza polityka gospodarcza, społeczna jest doceniana przez najważniejsze instytucje na świecie.

– Jesteśmy zdecydowani, żeby wdrażać programy społeczne, rozwijać je w oparciu o fundament solidnej polityki finansowej, solidnej polityki gospodarczej. Dzisiaj gazety niemieckie piszą o polskim wzroście gospodarczym jako o małym cudzie gospodarczym – mówił w TVP Info Morawiecki podkreślając, że Niemcy nigdy dotąd tak nie mówili o Polsce.

Na uwagę, że wzrost gospodarczy ma hamować, Morawiecki odparł, że Bank Światowy podwyższył Polsce prognozę wzrostu gospodarczego z 4 na 4,3 proc. – Bardzo poważna instytucja, która przygląda się naszej polityce, bierze ją pod lupę – deficyt budżetowy, dług publiczny, wszystkie parametry naszej polityki makro i mikroekonomicznej, dochodzi do wniosku, że ten wzrost będzie wyższy, a więc mogę powiedzieć, że nasza polityka jest doceniana: polityka gospodarcza, społeczna, jest doceniana przez najważniejsze instytucje na świecie – podkreślił.

Strefa euro, a ryzyko dla gospodarki

Morawiecki był również pytany o strefę euro. Szef rządu stwierdził, że zajmował się tym tematem od strefy naukowej, ale też i praktycznej. – Mogę powiedzieć, że integrowanie się w ramach jednej waluty, strefy euro, jest wtedy możliwe i wtedy nie niesie za sobą daleko posuniętych ryzyk, kiedy wzrost gospodarczy, kiedy struktura gospodarcza różnych krajów jest podobna, kiedy zarobki są podobne. Otóż niestety Polacy jeszcze nie zarabiają tak jak osoby w krajach zachodnich – powiedział.

Dwa razy X. Sprawdź, jak głosować w nadchodzących wyborach [PORADNIK]

W niedzielę w lokalu wyborczym otrzymamy dwie jednostronicowe karty do głosowania – jedną w wyborach do Sejmu, drugą – do Senatu. Aby oddać ważny...

zobacz więcej

Dopytywany, kiedy Polacy będą zarabiać jak w krajach zachodnich, odpowiedział, że ma nadzieję, że w ciągu najbliższych 5-10 lat pokażemy, że cały czas dążymy do zarobków zachodnich, „tak, jak się to stało teraz”.

– Nie wiem, czy pan wie, że ta czterolatka, te cztery lata to był okres najszybszego wzrostu wynagrodzeń w historii ostatnich 30 lat. Nawet, kiedy w połowie lat 90. wzrost gospodarczy sięgał 6,5-7 proc., wzrost realnych płac nie był tak szybki, jak w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości – mówił premier.

Na uwagę, że główny ekonomista PO Andrzej Rzońca mówi, że płaca minimalna rośnie w Polsce za szybko, Morawiecki odpowiedział, że „Rzońca dwa lata temu mówił, że deficyt budżetowy w roku 2018 będzie 100 mld zł, a deficyt budżetowy był 10 mld zł – najniższy w historii ostatnich 30 lat”. Dodał, że Rzońca mógłby skomentować swoją „dramatyczną pomyłkę”. – W jego ustach tego typu prognozy brzmią bardzo niewiarygodnie – dodał szef rządu.

„W kolejnych latach coraz mniej energii z węgla”

Musimy w odpowiedni sposób planować miks energetyczny, czyli, z których nośników pochodzi ile energii w naszym systemie energetycznym – ocenił Mateusz Morawiecki. Pytany o polską politykę energetyczną i sprowadzanie węgla z Rosji odpowiedział, że jest to efekt braku inwestycji w czasie rządów Platformy Obywatelskiej.

Minister energii: Rozwijamy energetykę odnawialną

Doszliśmy do takiego momentu, w którym możemy powiedzieć, że rozwijamy energetykę odnawialną – podkreślił w sobotę w Toruniu minister energii...

zobacz więcej

Zaznaczył także, że Unia Europejska wywiera presję na zmiany polityki klimatycznej. Stwierdził, że w kolejnych latach, 2030, 2040 i 2050, z węgla będzie pochodziło coraz mniej energii.

Podkreślił, że praca górników jest coraz bardziej niebezpieczna i górnicy o tym wiedzą. Woleliby, żeby ich dzieci „pracowały w nowoczesnym przemyśle, żeby zarabiały jak najwięcej”.

– Dbamy o górników, ale pokazujemy, że transformacja systemu energetycznego musi zachodzić w zgodzie z tym, na co się rząd polski zgodził w 2014 r. w kontekście negocjacji unijnych – powiedział premier i dodał, że „musi to odpowiadać polskim interesom”.

Szef rządu wspomniał o planach utworzenia Funduszu Sprawiedliwej Transformacji Energetycznej, który ma być „korzystny dla Śląska i dla całej Polski”. Jego celem ma być wsparcie działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków społecznych, społeczno-gospodarczych i środowiskowych, związanych z odejściem od węgla.

Niższe podatki, wsparcie dla młodych

Premier podkreślił, że z jego rozmów z przedsiębiorcami wnika, że są oni zadowoleni z „małego ZUS-u”. – Korzystają z tego, powiedzieli mi, że ten ryczałt, który wdrożyliśmy. Zwiększenie możliwości rozliczeń ryczałtowych, jest de facto zmniejszeniem podatków i zmniejszeniem obciążeń biurokratycznych. (...) Przypomnę też, że obniżka CIT z 19 na 9 proc. jest jednym z najniższych podatków w UE – mówił Morawiecki.

„Twoja piątka dla Polski”. PiS prezentuje nowy spot wyborczy

Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało nowy spot wyborczy. Filmik ma zachęcić Polaków do udziału w niedzielnych wyborach parlamentarnych.

zobacz więcej

Podkreślił, że rząd dla przedsiębiorców zrobił: „konstytucję dla biznesu”, „sto zmian dla firm”, zmniejszenie biurokracji i zmniejszył podatki. Na uwagę prowadzącego, że przedsiębiorcy CIT-u najczęściej nie płacą, podkreślił, że z tego właśnie powodu wspomniał o ZUS-ie. – Dla tych, którzy mają dochody poniżej 6 tys. zł, a przychody do 10 tys. zł, a wiec do 120 tys. zł rocznie, (dla nich – red.) jest niższy ZUS. A dla tych, którzy przekraczają te przychody mamy ryczałt. Ryczałt jest bardzo korzystną formą opodatkowania. A więc (jest to – red.) zmniejszenie podatków ZUS dla przedsiębiorców.

Spytany o podatek PIT premier ocenił, że „świetnie działa i strasznie go cieszy wprowadzona już obniżka podatku PIT do zera dla osób do 26. roku życia”. – Nie ma spotkania, żebym nie słyszał od rodzin: wróciliśmy z Irlandii, wróciliśmy z Wielkiej Brytanii, bo teraz można dużo lepiej żyć (w Polsce – red.), jest mniej stresu. A jednocześnie dla osób, które prowadzą działalność gospodarczą ZUS jest rzeczywiście niższy, a dla tych osób, które są do 26. roku życia, jest bez podatku PIT. To jest opowieść życia: 500 Plus – kiedy rodzi się dziecko, potem do 26. roku życia bez podatku, potem obniżony podatek dla 25 mln Polaków, później te programy dla przedsiębiorców, wreszcie dla emerytów 13. i 14. emerytura. To jest spójny program – ocenił Morawiecki.

Mówiąc o „koalicji chaosu” stwierdził, że „mamy ryzyko powrotu do tego – jak mówią celebryci wspierający drugą stronę – żeby było tak jak było”. – Było wysokie bezrobocie, był dziurawy system podatkowy, żeby mafie VAT-owskie hulały jak wiatr po dzikich polach, nie było pieniędzy na 500 plus, nie było nawet pieniędzy na trzynastą emeryturę – wymieniał.

– My (PiS – red.) pokazliśmy co można zrobić w te 3,5–4 lata i chcemy zrobić dla Polski więcej. Proszę wszystkich Polaków o głos. Proszę wszystkich Polaków o głosowanie za Polską, w szczególności na PiS, bo za nami stoi wiarygodność, konsekwencja, spokój i normalność. Działanie dla polskich rodzin to jest najlepsza definicja normalności – dodał premier.

źródło:
Zobacz więcej