Nie mogła wydostać się z płonącego domu. Na pomoc ruszył policjant z krewnym

Do zdarzenia doszło w miejscowości Ujsoły (fot. Policja śląska)

Bielski policjant i jego szwagier wyciągnęli przez okno przerażoną 63-letnią kobietę, której ogień odciął inne drogi ucieczki. Mężczyźni doznali poparzeń głowy i rąk. Mimo to, pomogli jeszcze przy gaszeniu pożaru. Do zdarzenia doszło w miejscowości Ujsoły (woj.śląskie).

Walka z czasem na przejeździe. Samochód utknął między szlabanami

39-letni kierowca wjechał na przejazd kolejowy, chociaż opadały już szlabany. W środku była też żona i 10-letnia córka mężczyzny. Samochód utknął...

zobacz więcej

Bielski policjant sierż. sztab. Dariusz Podkidacz po służbie oraz jego szwagier pośpieszyli, żeby gasić pożar domu. Na miejscu zobaczyli, że ogień zajął już dużą część drewnianego budynku.

Przy jednym z okien stała kobieta; wołała o pomoc. Mężczyźni nie mogąc wejść do domu przez płonące drzwi, postanowili wydostać ją przez okno znajdujące się około dwóch metrów nad ziemią.

Gdy próbowali dosięgnąć 63-latki, poparzyły ich stopione tworzywa sztuczne z piętra i dachu budynku.

Mimo to ponowili próbę i uratowali kobietę z zadymionego i częściowo objętego ogniem pomieszczenia. Pomocy medycznej udzielili jej ratownicy.

Chociaż mieli poparzone ręce i głowy, pomogli jeszcze przy rozwijaniu strażackiego węża i w gaszeniu pożaru. Dopiero po zakończonej akcji zgłosili się po pomoc do załogi karetki pogotowia.

Drewniany budynek cały spłonął. Była w nim tylko 63-latka, która nie odniosła większych obrażeń. Przyczyny pożaru wyjaśnia policja.

(fot. Policja Śląska)

źródło:
Zobacz więcej