Wiceszef MSZ: Wojciechowski merytorycznie najlepszy do pełnienia funkcji komisarza rolnictwa

Janusz Wojciechowski to kandydat najlepszy z możliwych, jeśli chodzi o przygotowanie merytoryczne, do pełnienia funkcji komisarza odpowiedzialnego za kwestie rolnictwa – powiedział w TVP Info Szymon Szynkowski vel Sęk. Wiceminister spraw zagranicznych przyznał, że polska dyplomacja wykonała pracę, która usunęła wszelkie polityczne okoliczności i wątpliwości, jakie mogłyby spowodować, że kandydatura miałaby problemy.

Wojciechowski: Zrobię wszystko, żeby wyrównanie dopłat nastąpiło jak najszybciej

– Będę komisarzem, który będzie bronił rolników, a równocześnie dbał o to, żeby rolnictwo dobrze służyło całemu społeczeństwu – powiedział Janusz...

zobacz więcej

Szynkowski vel Sęk ocenił, że pierwsze wysłuchanie Wojciechowskiego w PE wypadło pozytywnie. Udzielone później dodatkowe wyjaśnienia były w pełni satysfakcjonujące.

– Między innymi dzięki temu nasz komisarz Janusz Wojciechowski został zaakceptowany jednomyślnie – powiedział.

– Natomiast zawsze tego rodzaju decyzjom musi towarzyszyć pewna kontekstowa praca polskiej dyplomacji, taka która usunie wszelkie polityczne okoliczności i wątpliwości, które mogłyby spowodować, że kandydatura miałaby problemy. I tę pracę polska dyplomacja w sposób właściwy odrobiła – podkreślił.

Szynkowski vel Sęk ocenił, że PE jest zdominowany „przez posłów, którym nie zawsze podoba się, mówiąc oględnie, to, co dzieje się w niektórych krajach członkowskich, nie z przyczyn merytorycznych, ale z przyczyn politycznych”.

Wiceszef MSZ podkreślił, że Wojciechowski „był to kandydat najlepszy z możliwych, jeśli chodzi o przygotowanie merytoryczne, do pełnienia funkcji komisarza odpowiedzialnego za kwestie rolnictwa”.

Polityk został również zapytany o słowa Grzegorza Schetyny, który przyznał, że jeśli KO wygra wybory, to przywróci stan prawny sprzed uchwalenia ustawy dezubekizacyjnej.


– To jest całkiem oczywiste. Wszystko wskazuje na to, że poparcia poszczególnych elektoratów są dość stabilne, z jednym wyjątkiem, tzn. następuje przepływ wyborców z KO do Lewicy. Myślę, że Grzegorz Schetyna mając te dane czuje zagrożenie i próbuje na ostatniej prostej odzyskać, a przynajmniej zatrzymać ten odpływ części elektoratu. A jak to zrobić? Można to zrobić, odwołując się do tego rodzaju haseł – powiedział Szynkowski vel Sęk.

źródło:
Zobacz więcej