Erdogan: Rozpoczęła się operacja w północno-wschodniej Syrii

Istnieje obawa, że na północy Syrii dojdzie do walk na ogromną skalę (fot. PAP/EPA/STRINGER)

Tuż po rozpoczęciu przez Turcję ofensywy w Syrii, wymierzonej w kurdyjskie milicje Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), w tureckich nalotach zginęło dwóch cywili – podaje AFP, powołując się na siły kurdyjskie.

Doradca Erdogana: Tureckie wojsko wkroczy niedługo do Syrii

Tureckie wojsko wspólnie z rebeliantami z Wolnej Armii Syryjskiej (WAS) wkrótce przekroczą granicę z Syrią – oświadczył w środę na Twitterze szef...

zobacz więcej

Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), w skład których wchodzi YPG, podały, że tureckie lotnictwo przeprowadziło sześć nalotów na syryjskie cele położone około 50 km od granicy z Turcją.

SDF wezwały też kraje należące do koalicji walczącej z Państwem islamskim, by „zachowały się odpowiedzialnie i zapobiegły możliwej, grożącej (w Syrii) katastrofie humanitarnej”.

Niemal jednocześnie turecka agencja Anatolia poinformowała, że sześć pocisków wystrzelonych z terytorium Syrii trafiło w centrum tureckiego, przygranicznego miasta Nusaybin.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przekazał wcześniej na Twitterze, że siły tureckie i ich sojusznicy w Syrii rozpoczęli planowaną operację wojskową przeciwko kurdyjskim milicjom Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) i bojownikom Państwa Islamskiego w północno-wschodniej Syrii. Operację rozpoczęto kilkanaście godzin po tym, jak Donald Trump ogłosił wycofanie z tego terenu wojsk USA.

Operacja rozpoczęła się od nalotów na miasto Ras al-Ain w północno-wschodniej Syrii, przy granicy z Turcją.

Erdogan dodał, że ofensywa pod kryptonimem „Operacja Pokojowa Wiosna” ma na celu wyeliminowanie – jak to ujął – „korytarza terrorystycznego” wzdłuż południowej granicy Turcji i przywrócenie pokoju w regionie. Tłumaczył, że chodzi o wyeliminowanie zagrożeń ze strony syryjskich Kurdów z YPG oraz bojowników z dżihadystycznego Państwa Islamskiego (IS) i ułatwienie powrotu do kraju syryjskich uchodźców, przebywających obecnie w Turcji, po utworzeniu „bezpiecznej strefy” w tym rejonie.

„Zachowamy integralność terytorialną Syrii i uwolnimy społeczności lokalne od terrorystów” – zapowiedział szef tureckiego państwa.

Turecką operację w Syrii przeprowadza lotnictwo, które będzie wspierane ogniem artyleryjskim – przekazał Agencji Reutera przedstawiciel tureckich sił bezpieczeństwa. Zabrał on głos po wybuchach, które wstrząsnęły Ras al-Ain. Dziennikarz CNN Turk podał, że w mieście tym doszło do kilku silnych eksplozji, a z budynków dobywał się dym. Świadkowie w mieście Tall Abjad przy granicy z Turcją mówią, że dochodzą do nich odgłosy eksplozji, a dym unosi się wzdłuż granicy.

Syria: Amerykanie rozpoczęli odwrót ze strefy przy granicy z Turcją

Syryjskie siły kurdyjskie, wspierane przez Amerykanów, oświadczyły w poniedziałek, że pododdziały armii USA rozpoczęły wycofywanie ze strefy na...

zobacz więcej

Ankara uważa YPG za organizację terrorystyczną będącą przedłużeniem zdelegalizowanej w Turcji separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). YPG jednocześnie stanowią główny trzon wspieranych przez USA Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu IS w Syrii i kontrolują obecnie większość północnych terenów w tym kraju.

SDF przekazały, tuż po komunikacie Erdogana, że atak tureckich samolotów spowodował „panikę wśród ludności”.

„Tureckie samoloty zaczęły przeprowadzać ataki na obszary zamieszkane przez cywilów” – powiadomił na Twitterze rzecznik SDF Mustafa Bali.

Mocarstwa światowe obawiają się, że operacja Turcji może otworzyć nowy rozdział w syryjskim konflikcie i pogorszy sytuację w regionie. Wobec pogłębiających się problemów humanitarnych sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres wezwał wszystkie strony w północno-wschodniej Syrii do zachowania maksymalnej powściągliwości i ochrony ludności cywilnej.

Syria oświadczyła, że jest zdecydowana stawić czoło agresji tureckiej wszelkimi uzasadnionymi środkami.

Prezydent Rosji Władimir Putin zaapelował do prezydenta Erdogana, by unikał w czasie ofensywy w Syrii wszelkich kroków, które mogłyby storpedować proces pokojowy w tym kraju.

Według służb prasowych Kremla obaj przywódcy uzgodnili w rozmowie telefonicznej, że „suwerenność i integralność terytorialna Syrii muszą być respektowane”.

Syria: Amerykanie rozpoczęli odwrót ze strefy przy granicy z Turcją

Syryjskie siły kurdyjskie, wspierane przez Amerykanów, oświadczyły w poniedziałek, że pododdziały armii USA rozpoczęły wycofywanie ze strefy na...

zobacz więcej

Istnieje obawa, że na północy Syrii dojdzie do walk na ogromną skalę. Ryzyko takie wzrosło po decyzji prezydenta Stanów Zjednoczonych. Donald Trump ogłosił po rozmowie z tureckim prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem, że wycofuje z Syrii amerykańskich żołnierzy. Według amerykańskich mediów może chodzić o około 200 osób.

Otworzyło to drogę Turcji do zapowiadanej od kilku tygodni inwazji lądowej na tereny Kurdów.

Sami Kurdowie oskarżyli Stany Zjednoczone o „wbicie noża w plecy”. Amerykanie byli dotąd bowiem sojusznikami Kurdów w Syrii i chronili ich przed tureckim wojskiem.

Kurdowie byli najważniejszą siłą, która przyczyniła się do pokonania ISIS, a w walkach z muzułmańskimi fanatykami zginęło 11 tysięcy kurdyjskich bojowników.

Sprawę tureckiej operacji militarnej w północno-wschodniej Syrii omówi Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Rada zbierze się w tym celu w czwartek za zamkniętym drzwiami. Wniosek w tej sprawie złożyło pięć państw europejskich – Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Belgia i Polska.

źródło:
Zobacz więcej