RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Więzienie za seks-edukację, czyli fake news o antypedofilskim projekcie

(fot. Shutterstock/New Africa)

W mediach pojawiły się artykuły alarmujące, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu posłowie pochylą się nad projektem nowelizacji Kodeksu karnego, złożonym przez stowarzyszenie Stop Pedofilii. Autorzy tekstów sugerują, że parlamentarzyści chcą przyjąć projekt zakładający wprowadzenie kar więzienia dla tzw. edukatorów seksualnych. Sprawdziliśmy, jak jest naprawdę.

Edukacja seksualna w Warszawie za 4,5 mln zł wśród projektów budżetu partycypacyjnego

„Edukacja seksualna – dobrowolne warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych” – taki projekt znalazł się wśród zgłoszeń do tzw. budżetu...

zobacz więcej

Portale, wśród nich Onet.pl i Wysokieobcasy.pl informują, że tuż po wyborach Sejm planuje rozpocząć prace nad obywatelskim projektem złożonym przez stowarzyszenie Stop Pedofilii. Jak czytamy, projekt przewiduje „kary więzienia za edukację seksualną”.

Kara więzienia za edukację seksualną?

„Autorzy głoszą, że chcą bronić dzieci przed deprawacją, tymczasem chcą je na nią narazić. Nasze dzieciaki będą się zarażać HIV, będą pokątnie usuwać niechciane ciąże, wreszcie będą łatwym łupem dla pedofilów, bo brak wiedzy o seksie to brak znajomości swoich granic” – pisze dziennikarka „Wysokich Obcasów”.

W podobnym tonie utrzymany jest również tekst na portalu natemat.pl.

„Aż 3 lata więzienia mogą grozić m.in. rodzicom, nauczycielom, lekarzom i samym młodym ludziom, którzy publicznie dzielą się wiedzą o seksualności z osobami poniżej 18. roku życia” – czytamy.

W mediach społecznościowych do artykułu zamieszczonego na jednym z portali odniosła się zaangażowana w promocję wiedzy na temat seksualności i edukacji seksualnej modelka Anja Rubik. Pisownia wpisu oryginalna:

„Chcecie takiej POLSKI????? Według obywatelskiego projektu zmian w Kodeksie karnym, za edukację seksualną należy karać więzieniem. Sejm zacznie nad nim pracę tuż po wyborach. Nowe regulacje dotknęłyby wszystkich tych, którzy w związku z pracą edukują o seksie i seksualności ludzi poniżej 18. roku życia. ( Pamietajmy! wiek, w którym można zgodzić się na seks z drugą osobą w Polsce wynosi 15 lat! Czyli rozmowa o bezpiecznym seksie, świadomej zgodzie, antykoncepcji nie będzie możliwa! )” – napisała.

Abp Jędraszewski: Karta LGBT i instrukcje WHO są programami deprawacji dzieci

Wprowadzane przez niektóre samorządy do polskich szkół karta LGBT i instrukcje WHO, dotyczące tzw. wychowania seksualnego młodzieży i dzieci, w tym...

zobacz więcej

„W praktyce oznacza to, że wszystkie osoby zajmujące się edukacją seksualną wśród młodych miałyby być zagrożone karą więzienia” – podkreśliła Rubik.

W oburzeniu z modelką łączą się internauci: „Obserwując „nową elitę rządzących” odnoszę wrażenie, że sukcesywnie dążą do przekształcenia Polski w kraj komunistyczny. Kto chce takiego domu? Mam nadzieje,że NIKT!

Cofnijmy się do średniowiecza... Chciałabym, żeby ten post był żartem. Przerażające :/ Rodzice, którzy będą rozmawiać ze swoim dzieckiem o tym temacie przed jego 18stką też pójdą siedzieć?

Cofnijmy się do średniowiecza... Chciałabym, żeby ten post był żartem. Przerażające. Chory kraj.”

Co naprawdę jest w projekcie

Sprawdziliśmy, co rzeczywiście zakłada projekt nowelizacji. Wbrew informacjom, które obiegły media, nie ma w nim mowy o karach więzienia za edukację seksualną.

Wedle projektu nowelizacji ustawy, złożonego przez stowarzyszenie, zmianie miałby ulec artykuł 200b Kodeksu karnego. Twórcy projektu proponują następujące zapisy:

„Art. 200b. §1. Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Tolerancja, miłość? „Czekam, aż wszystkie stare k***y głosujące na PiS wymrą”

zobacz więcej

§2. Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego.

§31. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w §2 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§4. Kto propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowywaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo–wychowawczej lub opiekuńczej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

Powyższe zapisy jednoznacznie wskazują, że karze podlegać miałyby osoby, które dopuściły się czynu propagowania lub pochwalania zachowań o charakterze pedofilskim. Autorzy projektu nie przewidują, jak sugeruje m.in. Anja Rubik, kar za edukację seksualną.

Projekt w Sejmie i co dalej?

By zrozumieć, czy i dlaczego parlamentarzyści pochylą się nad projektem, należy sięgnąć do konstytucji oraz regulaminów Sejmu i Senatu, które ściśle określają proces legislacyjny.

Czy Sejm zajmie się projektem?

Tak, Sejm jest prawnie zobligowany do rozpoczęcia prac nad projektem obywatelskim. Minimalna liczba podpisów, wymagana do rozpoczęcia postępowania ustawodawczego w ramach tzw. inicjatywy obywatelskiej wynosi 100 tysięcy. W przypadku tego projektu zebrano ponad 260 tysięcy podpisów.

Czy projekt powstał z inicjatywy partii rządzącej?

Nie. Projekt został złożony przez grupę obywateli. Żadna partia polityczna nie uczestniczyła w inicjatywie ani zbiórce podpisów.

Dlaczego projekt trafił do Sejmu?

Wedle art. 118 ust. 2 konstytucji inicjatywa ustawodawcza przysługuje grupie co najmniej 100 000 obywateli mających czynne prawo wyborcze. Tryb postępowania w tej sprawie określa ustawa.

Oznacza to, że niezależnie od tego, jaka partia aktualnie sprawowałaby władzę, projekt musiał trafić do izby niższej parlamentu.

„Masturbacja we wczesnym dzieciństwie”. „Światowe” standardy edukacji seksualnej w Warszawie

Podpisana przez prezydenta Warszawy „Deklaracja LGBT+” przewiduje również edukację seksualną dzieci – według wielu stowarzyszeń kontrowersyjną....

zobacz więcej

Na jakim etapie są prace nad projektem?

Projekt nowelizacji trafił do Sejmu 6 sierpnia, tydzień później – 13 sierpnia – został skierowany do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu. Od tamtej pory nie były nad nim prowadzone żadne prace. Pierwsze czytanie odbędzie się 15 października.

Co z projektem może zrobić parlament?

Po pierwszym czytaniu projektu Sejm może podjąć dwa działania – albo skierować go do właściwej komisji, która będzie nadal procedować projekt, albo odrzucić go w całości. W drugim przypadku, po zakończeniu prac komisja ustala wspólne stanowisko w sprawie danego projektu ustawy i może przyjąć projekt bez poprawek, z określonymi poprawkami lub odrzucić projekt w całości.

Jeśli projekt zostanie przyjęty, z poprawkami lub bez, trafia on do drugiego czytania. Jeśli zostaną do niego zgłoszone poprawki, trafia do komisji, która ponownie przygotowuje sprawozdanie i przekazuje go do trzeciego czytania. Jeśli poprawki nie zostaną zgłoszone, projekt od razu zostaje skierowany do trzeciego czytania.

W trzecim czytaniu projekt może zostać odrzucony lub skierowany do Senatu, który rozpoczyna dalsze procedowanie.

Z dużej chmury mały deszcz

Reasumując, część mediów pokusiła się o sprowokowanie kolejnej nieuzasadnionej afery, czemu ochoczo przyklasnęli celebryci i wprowadzeni w błąd internauci.

Owszem, Sejm zajmie się projektem, ponieważ jest do tego zobowiązany zapisami konstytucji. I, co kluczowe, projektem, który zakłada zwiększenie ochrony dzieci przed pedofilią, a nie zamykanie w więzieniach edukatorów seksualnych.

źródło:
Zobacz więcej