RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Unia Europejska chce złośliwie szturchać i kąsać Polskę”

Politycy PiS-u przekonują, że problemy Janusza Wojciechowskiego w Parlamencie Europejskim wynikają z działań opozycji i niechęci brukselskich elit do PiS–u  (fot. REUTERS/Yves Herman)
Politycy PiS-u przekonują, że problemy Janusza Wojciechowskiego w Parlamencie Europejskim wynikają z działań opozycji i niechęci brukselskich elit do PiS–u (fot. REUTERS/Yves Herman)

Nie cichną echa po przesłuchaniu kandydata na unijnego komisarza ds. rolnictwa w Parlamencie Europejskim. Janusz Wojciechowski będzie musiał po raz drugi odpowiedzieć na pytania europosłów. „Rzeczpospolita” sugeruje, że to nic nie da i Polska będzie musiała wskazać nowego kandydata na komisarza. – Nie ma wątpliwości, że to jest wynikiem takiej atmosfery, która panuje w Unii Europejskiej, która chce złośliwie, w szeroki sposób tak szturchać Polskę, kąsać. Oczywiście wiadomo, że Polsce komisarz europejski przysługuje – powiedział portalowi tvp.info poseł PiS Bartosz Kownacki.

Nieoficjalnie: wysłuchanie Wojciechowskiego przed PE tydzień wcześniej niż planowano

Termin ponownego wysłuchania przed Parlamentem Europejskim Janusza Wojciechowskiego, polskiego kandydata na komisarza ds. rolnictwa, został...

zobacz więcej

Parlamentarzysta sugeruje, że nieprzychylne konserwatywnemu rządowi elity w Brukseli próbują wymusić na Polsce zmianę kandydata. – Janusz Wojciechowski to akurat jest osoba niezwykle doświadczona, niezwykle kompetentna w sprawach rolnictwa. Swego czasu był nawet prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dawno temu, ale jednak od tamtego czasu tę wiedzę ma bardzo głęboką. Dużo większą niż niejeden ze wcześniejszych polskich komisarzy europejskich – stwierdził Kownacki.

Zdaniem europosła Zbigniewa Kuźmiuka z PiS-u za problemy polskiego kandydata odpowiedzialni są też eurodeputowani opozycji. – Takim sygnałem, że tak właśnie jest było wystąpienie Jarosława Kalinowskiego, który ni z gruszki, ni z pietruszki zaatakował polskiego kandydata kwestią praworządności, alarmistycznie informując, że jeżeli dojdzie do powiązania funduszy z rządami prawa, to rolnicy będą pierwszą grupą, która na tym straci – mówił nam.

– Nie ulega dla mnie wątpliwości, że za tą akcją polityczną stoją europosłowie Platformy Obywatelskiej i PSL-u. Mam nadzieję, że przy tych pytaniach dodatkowych tej polityki będzie mniej i kandydat otrzyma większość. Być może jednak to jest taki plan, że: »utrącimy Wojciechowskiego w ostatnim tygodniu kampanii wyborczej, to być może coś tam zyskamy«. Moim zdaniem to są kalkulacje błędne. Polacy nie akceptują działań, które poza granicami kraju godzą w polskie interesy – stwierdził Kuźmiuk.

„W Parlamencie Europejskim są siły, dla których rząd PiS jest solą w oku”

W Parlamencie Europejskim są siły, dla których solą w oku jest rząd PiS – ocenił szef KPRM Michał Dworczyk, komentując rezultat wysłuchania Janusza...

zobacz więcej

Jeszcze mocniej działania opozycji w Parlamencie Europejskim skrytykował poseł PiS Jan Mosiński. Padły porównania do Konfederacji Targowickiej. – Prezes Jarosław Kaczyński powiedział jednoznacznie. Będą takie same dopłaty jak dla rolników na zachodzie Unii Europejskiej. Jak się ma takich „Branickich” i „Potockich” w Parlamencie Europejskim ze strony PSL-u i innych polityków opozycji, to trudno się dziwić, że Janusz Wojciechowski musi się zmagać z tak zwanymi krajanami. On sobie poradzi, ale to jest taki atak, żeby nie był komisarzem do spraw rolnictwa – mówił.

Platforma Obywatelska przekonuje, że zastrzeżenia wobec Wojciechowskiego są zasadne. – Cała procedura wygląda w ten sposób, że po wysłuchaniu można było zadawać pytania i pan Wojciechowski na tym etapie poległ. Mówienie, że ma pod górkę, bo nie przeszedł testów kwalifikacyjnych to zbyt dużo i na wyrost. Po prostu był słaby i nie został wybrany. Tyle  – powiedziała portalowi tvp.info posłanka PO Joanna Augustynowska.

Czy możemy mówić o zemście Brukseli albo działaniach opozycji, które miałyby zdyskredytować polskiego kandydata? – Zasady wyboru na stanowisko komisarza są jasne. Procedury nigdy nie były podważane przez jakiekolwiek inne państwo, teraz są podważane przez PiS, bo ich kandydat nie przeszedł. Może po prostu nie nadaje się do tej pracy albo byli lepsi kandydaci. Ja rozumiem takie postępowanie PiS-u, ale to pokazuje, jakie kadry są w tej partii – stwierdziła Augustynowska.

Wojciechowski był w latach 1995-2001 prezesem Najwyższej Izby Kontroli. Od 2004 do 2015 roku zasiadał w Parlamencie Europejskim. Później trafił do Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, nazywanego europejskim NIK.

źródło:
Zobacz więcej