RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Martwe kozy w Warszawie. Padły, bo piły wodę z Wisły?

Z zeznań bezdomnego opiekuna stada wynika, że Rustam K. wiedział, że ze zwierzętami dzieje się źle (fot. Zarząd Zieleni m.st. Warszawy)
Z zeznań bezdomnego opiekuna stada wynika, że Rustam K. wiedział, że ze zwierzętami dzieje się źle (fot. Zarząd Zieleni m.st. Warszawy)

Prawdopodobne zostanie zlecona sekcja zwłok kóz, padłych na wyspie na Golędzinowie. Według jednej z wersji, jaką przyjęli śledczy, zwierzęta padły, bo piły wodę z Wisły. Z zeznań bezdomnego, który za 50 zł i parówki opiekował się kozami, wynika, że właściciel stada wiedział o tym, że ze zwierzętami dzieje się źle – ustalił portal tvp.info w źródłach zbliżonych do sprawy.

Blisko 100 tys. zł za wypas umierających kóz. Projekt zlecono Abdulowi bigamiście

Podległy stołecznemu ratuszowi Zarząd Zieleni zapłacił ponad 96 tys. zł za wypas kóz i owiec na warszawskiej wyspie. Zdechła ponad połowa spośród...

zobacz więcej

Na wyspie w niedzielę znaleziono dwanaście martwych kóz. Według fundacji Animal Rescue, łącznie ze stada liczącego 60 kóz, przeżyło 30. Kozy były wynajęte przez ratusz od hodowcy z Dagestanu. Zwierzęta miały wyjadać rosnącą na wyspie trawę, by ułatwić gniazdowanie nadwiślańskim ptakom.

Jak informowała fundacja, kóz pilnował „na czarno” bezdomny mężczyzna, który powiedział, że pozostałe padłe zwierzęta zakopał, a część wyrzucił do Wisły. Według jej informacji, bezdomny jako wynagrodzenie otrzymywał 50 zł miesięcznie i parówki.

Właściciel stada Rustam K. usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami. Miejski Zarząd Zieleni z Rustamem K. podpisał umowę na wypas zwierząt – za projekt w okresie od maja do października właściciel stada miał zarobić ponad 96 tys. zł.

Jeden ze śledczych, mówi portalowi tvp.info, że niebawem zapadną decyzje, czy zlecone zostaną sekcje zwłok padłych kóz. Dzięki temu będzie można ustalić, co było faktyczną przyczyną ich śmierci.

Śledczy zakładają, że możliwe jest, iż kozy zdechły, bo piły wodę z Wisły; na wyspę nie dostarczano czystej wody. W tym celu prawdopodobnie zostanie zlecona toksykologia kóz. Z kolei z zeznań bezdomnego, który opiekował się stadem wynika, że Rustam K. wiedział, że ze zwierzętami dzieje się źle.

Właściciel stada w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” powiedział, że „mógł wpaść tam pies i rozszarpać kozy”. Tę wersję śledczy wstępnie odrzucają, nie było takich śladów.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej