RAPORT

Wojna na Ukrainie

Wyspy Bahama, chińskie serwery i ruska propaganda

Elementy zaplanowanej i wrogiej dezinformacji były tylko częścią większej operacji (fot. geratl/Pixabay)
Elementy zaplanowanej i wrogiej dezinformacji były tylko częścią większej operacji (fot. geratl/Pixabay)

Szczątki prawdy odpowiednio wymieszane z faktami i znanymi nazwiskami, a następnie podane ze szkodliwą propagandą uderzającą w nasze bezpieczeństwo przy wykorzystaniu nowych mediów. To standardowy modus operandi wrogich służb w naszej przestrzeni medialno-internetowej. Cofnijmy się jednak do roku 2016 i szczytu NATO w Warszawie. Wspomniany wyżej modus operandi zastosowano właśnie w trakcie Szczytu NATO w Warszawie wobec generałów Mirosława Różańskiego i Marka Tomaszyckiego.

Szynkowski vel Sęk: Pouczanki prezydenta Francji stają się już męczące

Pouczanki prezydenta Francji stają się już męczące. Mam nadzieję, że Emmanuel Macron ma świadomość tego, jak wiele Polska wykonała już w zakresie...

zobacz więcej

W przypadku ówczesnego Dowódcy Generalnego Mirosława Różańskiego fałszywą informację podał portal neon24.pl, powołujący się na Twoją Telewizję Religijną. Z kolei za rozpowszechnianiem nieprawdziwego cytatu z generała Wojciechowskiego stał serwis Dziennik Polityczny. Co ciekawe, ten sam portal odpowiadał za rozpowszechnianie słynnego, lecz fałszywego screena z profilu Bartłomieja Misiewicza.

Chodziło o popularny w internecie screen pochodzący rzekomo z profilu Bartłomieja Misiewicza na Facebooku. We wpisie widocznym na screenie, sygnowanym imieniem i nazwiskiem rzecznika MON można było przeczytać, że złożył on skargę na byłego dowódcę wojsk lądowych gen. Waldemara Skrzypczaka i domagał się jego degradacji.

Powyższe elementy zaplanowanej i wrogiej dezinformacji były tylko częścią większej operacji. Na stronach kilku gmin pojawił się fałszywy apel burmistrza Żagania o urządzenie przemarszów przeciwko rozlokowaniu wojsk NATO w Polsce. Dane udostępnione przez internetowe narzędzie Who.is wskazują, iż portal rozpowszechniający wyżej wymienione fałszywki korzystał z chińskich serwerów, natomiast podmiot, który zarejestrował domenę ma siedzibę w stolicy wysp Bahama - Nassau.

O „Dzienniku Politycznym” znów zrobiło się głośno na początku 2019 roku w związku z rzekomym „buntem generałów”. Dwunastu polskich generałów, w tym szef sztabu generalnego, miało podpisać się pod listem do prezydenta Andrzeja Dudy, domagając się w nim dymisji szefa MON Mariusza Błaszczaka i oskarżając go o zdradę stanu. Jednak cała sprawa okazała się fake newsem wytworzonym przez podejrzany portal. A widniejące pod rzekomym dokumentem podpisy wojskowych zostały po prostu sfałszowane.

Kolejnym przykładem dezinformacji był artykuł o tym, że „rząd PiS przygotowuje ustawę gwarantującą możliwość interwencji obcych wojsk na terenie Polski, które mają być wykorzystane do rozwiązania problemu „buntu narodu”.

Do strony podlinkowany był trojan, za sprawą którego zbierane były statystyki sprzętowe użytkowników, a tym samym profilowani byli odbiorcy. Z IP wynika, że portal mógł działać także na serwerach w Holandii. Inaczej mówiąc, mógł tam zostać umieszczony serwer pośredniczący. Dlaczego? Aby ukryć tożsamość pomysłodawców.

Andrzej Duda otworzył „polski pokój” w siedzibie Rady Bezpieczeństwa ONZ

Prezydent Andrzej Duda, który przebywa w Nowym Jorku w związku z 74. sesją Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, przed południem czasu...

zobacz więcej

W pewnym momencie działalności „strony”, szkodliwa propaganda była, aż tak wyraźna, iż zauważył ją nawet krytyczny wobec rządu PiS, serwis oko.press. „Strona internetowa »Niezależnego Dziennika« informuje, że portal jest: niezależny od urzędów, organizacji państwowych i rządowych i że jest to prywatne przedsięwzięcie stworzone i założone przez osoby prywatne” – napisano.

W redakcji są cztery osoby. Z artykułów można się dowiedzieć, np. że łotewskie władze prowadzą politykę apartheidu wobec rosyjskojęzycznej i polskojęzycznej mniejszości narodowej. Natomiast „obecność amerykańska w tamtym rejonie jest niepotrzebna i szkodliwa, ponieważ nie zmienia sytuacji strategicznej, a jedynie naraża NATO na przyśpieszoną konfrontację” – mogliśmy przeczytać kilka miesięcy temu.

Obecnie będąc w rzeczywistości kolejnych sukcesów polskiej dyplomacji i administracji prezydenta Dudy w kontekście współpracy z USA, a inaczej mówiąc z administracją Białego Domu, wspomniane problemy znów się nasilają.

Portal neon24.pl pisze o rzekomym buncie w Akademii Wojsk Lądowych, co było już wcześniej wielokrotnie dementowane. Z kolei „Dziennik Polityczny” między przedrukami z artykułów znanych dziennikarz takich jak m.in. Edyta Żemła z onet.pl i Marek Kozub z „Rzeczpospolitej” atakuje polską armię, podważa współpracę ze Stanami Zjednoczonymi i miesza w to wszystko ojca prezydenta Andrzeja Dudy. Operacja dezawuowania działań polskiego rządu jest o tyle łatwiejsze, iż wspomniane artykuły znanych dziennikarzy idealnie wpisują się w retorykę fejków, mówiąc językiem polskim - fałszywych informacji.

Z antyrządowej retoryki przede wszystkim jest znana red. Edyta Żemła, prywatnie będąca w relacji z byłym szefem DPI za rządów PO-PSL, a mianowicie komandorem Januszem Walczakiem. Na koniec warto zauważyć jeszcze dwa fakty. Wspomniane portale w swojej linii redakcyjnej sympatyzują z Konfederacją i Januszem Korwinem-Mikke, a sfałszowany List Generałów nadal wisi na serwerach „Dziennika”.

Portal wraz z politykiem Konfederacji nie tylko wieszczy wiszącą na włosku wojnę z Iranem, ale idzie dużo dalej. Polska jest gotowa wziąć udział w ewentualnej koalicji militarnej przeciwko Iranowi? Możliwość tę skomentował dla portalu Kresy.pl właśnie jeden z liderów Konfederacji Wolność i Niepodległość, Janusz Korwin-Mikke. „Formalnie biorąc, NATO nie zobowiązuje nas do walk poza obszarem Północnego Atlantyku, wliczając w to Morze Śródziemne” – zwraca uwagę polityk.

„Niestety: PiSmenom zależy na wojskach USA w Polsce, by broniły nas przed wydumanym atakiem Rosji – więc są gotowi spełniać niemal dowolne życzenia” – czytamy w „Dzienniku Politycznym”, rzekomo niezależnym.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej