Premier: Macron niesłusznie ocenia polską politykę klimatyczną

– Pan prezydent Macron niesłusznie tak ocenia polską politykę w zakresie ochrony klimatu. (…) Jestem przekonany, że dojdziemy do jakiegoś porozumienia, ale ono musi uwzględniać realia polskiej gospodarki, a w szczególności bilans otwarcia – powiedział premier Mateusz Morawiecki. Odniósł się w ten sposób do słów prezydenta Francji, który stwierdził, że to Polska blokuje wspólne wysiłki Unii Europejskiej na rzecz ochrony środowiska.

Prezydent Duda komentuje słowa Macrona. „Przykro tego słuchać”

W słowach prezydenta Francji Emmanuela Macrona nt. Polski, która jakoby blokuje wspólne wysiłki UE na rzecz klimatu, trudno się dopatrywać...

zobacz więcej

Na wtorkowej konferencji prasowej szef rządu był pytany o słowa prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który w poniedziałek, w drodze na sesję klimatyczną ONZ ocenił, że to Polska blokuje wspólne wysiłki Unii Europejskiej na rzecz ochrony środowiska. Macron przypomniał, że w czerwcu na szczycie UE cztery kraje członkowskie – Polska, Czechy, Estonia i Węgry – zablokowały zapisy dotyczące neutralności klimatycznej, jaką wszystkie państwa unijne miałyby osiągnąć do 2050 r. Komentatorzy zauważają, że słowa Macrona mogą budzić skojarzenia z wypowiedzią innego prezydenta Francji, Jacquesa Chiraca. Ten, w 2003 r., kiedy Polska włączyła się w amerykańską wojnę z Irakiem, stwierdził, że „Polacy stracili okazję, by siedzieć cicho”.

– Pan prezydent Macron niesłusznie tak ocenia polską politykę w zakresie ochrony klimatu – oświadczył Morawiecki. – Wyjść trzeba od stwierdzenia, że Polska z ogromnym naddatkiem wypełniła zobowiązania wynikające z protokołu z Kioto. Zobowiązani byliśmy wówczas do redukcji emisji dwutlenku węgla i ekwiwalentów o około 6 procent. Zredukowaliśmy o ponad 30 procent, a więc zasadniczo więcej w ciągu tych około 20 lat w stosunku do naszych zobowiązań – podkreślił premier.

W opinii Morawieckiego nie zostało to w odpowiedni sposób docenione przez międzynarodowe gremia zajmujące się polityką klimatyczną. – My nie możemy wobec naszych partnerów poddać się takiej strategii: (...) brać, nie kwitować, żądać więcej. My dokonujemy ogromnych wysiłków, żeby sprostać poprawie jakości powietrza, wód ziemi, ale również redukcji emisji dwutlenku węgla – podkreślił premier.

Szef rządu wskazywał ponadto, że Francja miała to szczęście, że po II wojnie światowej zbudowała swój system energetyczny oparty o atom, w związku z czym, jest w dużym stopniu niezależna od emisji dwutlenku węgla. Z kolei Polska, została zostawiona po drugiej stronie żelaznej kurtyny i oparła swój system energetyczny o węgiel.

– Odchodzimy od węgla stopniowo, ale wyobraźmy sobie taki moment: teraz, nagle w tej sali zgasłyby wszystkie światła (...), brakowałoby prądu żeby podgrzać obiad w mikrofalówce czy ugotować zupę. Jakby wtedy czuło się społeczeństwo? Oczywiście fatalnie. Najdroższy jest ten prąd, który jest niedostarczony. My nie możemy sobie na to pozwolić – podkreślił premier.

Poseł PiS o Macronie: Napuszcza ekoterrorystów, żeby protestowali w Polsce

Zjednoczona Prawica jest oburzona słowami prezydenta Francji. Emmanuel Macron wezwał młodych ludzi do protestów w Polsce w związku ze zmianami...

zobacz więcej

– Dlatego polska polityka energetyczna i polityka klimatyczna są przede wszystkim oparte o zdrowy rozsądek, o taką ewolucję, która zakłada znaczące zmniejszenie naszej zależności od węgla, ale jednocześnie zakłada również bezpieczeństwo i niskie ceny energii – oświadczył Morawiecki, dodając, że rząd zawsze będzie dbał o to, by koszty energii dla gospodarstw domowych w stosunku do innych państw UE były jak najniższe.

Premier mówił również, że w kontekście polityki klimatycznej UE, Polska przyjęła na siebie trudne zobowiązania. – My te zobowiązania zasadniczo realizujemy – podkreślił. Przypominał też, że w Polsce realizowane są takie programy, jak Mój prąd i Czyste powietrze.

– Ja z panem prezydentem Macronem rozmawiam często na te tematy. Rozumiem, że pan prezydent jadąc do Nowego Jorku powiedział to, co powiedział, ale sądzę, że on rozumie, jakie są zależności poszczególnych państw, czego wymaga elementarna sprawiedliwość w zakresie transformacji energetycznej i klimatycznej. To potwierdzają z kolei moje częste rozmowy na ten temat z przewodniczącą elekt Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Jestem przekonany, że dojdziemy do jakiegoś porozumienia, ale ono musi uwzględniać realia polskiej gospodarki, a w szczególności bilans otwarcia – mówił szef rządu.

– Jeśli mowa jest o Just Transition Fund, czyli o funduszu sprawiedliwej transformacji do gospodarki niskoemisyjnej i zeroemisyjnej w dalszej przyszłości, to oczywiście Polska musi być głównym jego beneficjentem, ponieważ nasze wstępne wyliczenia pokazują, że taka transformacja będzie dla nas niezwykle kosztowna, a my nie chcemy przerzucać tych kosztów na barki polskich gospodarstw domowych czy przedsiębiorców, tylko chcemy, żeby koszty były sprawiedliwie rozłożone, z uwzględnieniem dzisiejszego kontekstu reform klimatycznych w całej Unii Europejskiej – oświadczył Morawiecki.

źródło:
Zobacz więcej