Jechali na osiemnastkę, gdy zatrzymał ich patrol. W prezencie wieźli kozę w skarpetkach

Kozie załozono różowe skarpetki (fot. Shutterstock/Aris Suwanmalee)

Funkcjonariusze policji z Oświęcimia zatrzymali kierowcę busa, który przewoził w pojeździe więcej pasażerów, niż mógł. Mężczyzna, jak się okazało 18-letni chłopak, jechał wraz z grupą znajomych na imprezę urodzinową koleżanki. Wraz z nimi podróżował też nietypowy prezent dla wchodzącej w dorosłe życie dziewczyny. Była to koza, której założono różowe skarpetki.

Żona szefa ukraińskiej policji zatrzymana na granicy z Polską. Chciała przewieźć 650 tys. euro

Żona szefa policji Ukrainy została zatrzymana na polskiej granicy, gdy próbowała przemycić 650 tys. euro – podała ukraińska agencja informacyjna...

zobacz więcej

O sprawie donosi Radio Kraków. Sytuacja wydarzyła się w sobotę wieczorem w gminie Kęty. Policja zatrzymała do kontroli kierowcę volkswagena transportera; okazał się nim 18-latek. Obok niego siedziała 16-letnia dziewczyna.

Funkcjonariusze usłyszeli nagle „podejrzane hałasy”, które dochodziły z tylnej części pojazdu. Jak się okazało, znajdowało się tam jeszcze pięciu innych chłopaków oraz koza, która miała różowe skarpetki.

Jak opisywali pasażerowie, koza miała być prezentem urodzinowym. „Za popełnione wykroczenie, policjanci zatrzymali jego prawo jazdy, nałożyli mandat i punkty karne za przewożenie osób niezgodnie z przepisami oraz w liczbie większej niż dopuszczalna liczba pasażerów” – relacjonuje rozgłośnia.

źródło:
Zobacz więcej