Pytania o związki posła Brejzy z SokiemzBuraka. „Jest nieformalnym szefem Kozaka-Zagozdy”

„Czy to Pan nadzoruje tę Platformę Nienawiści?” (fot. PAP/Tomasz Gzell)

„Moje źródło w Platformie Obywatelskiej, zniesmaczone SokiemzBuraka utrzymuje, że nieformalnym szefem Mariusza Kozaka-Zagozdy jest Krzysztof Brejza” – napisał na Twitterze dziennikarz TVP Cezary Gmyz. Jak dodał, ma nadzieje, że to „ohydne pomówienia”.

Pereira o SokuzBuraka: Mamy wydział propagandy opłacany z budżetu miasta

To jest forma, która nie tylko jest nieakceptowalna z punktu widzenia debaty publicznej i jej poziomu, ale prowadzi do szkalowania ludzi...

zobacz więcej

Według ustaleń dziennikarzy „Sieci”, Mariusz Kozak-Zagozda jest zatrudniony w stołecznym ratuszu w biurze marketingu. Zdaniem tygodnika, od kwietnia miał tam zarobić w ciągu pięciu miesięcy co najmniej 25 tys. zł. „Drugim jego etatem jest praca w partii Platforma Obywatelska. Jest tam zatrudniony od lutego 2018 roku do dziś. Jego wynagrodzenie to miesięcznie od kilku do kilkunastu tysięcy zł (w sumie ponad 150 tys.)” – napisano.

Autorzy dodają, że Mariusz Kozak-Zagozda we wrześniu, październiku i listopadzie 2018 roku miał wykonywać zlecenia dla KKW Platforma Nowoczesna Koalicja Obywatelska (przed wyborami samorządowymi), a w kwietniu i maju 2019 r. dla KKW Koalicja Europejska PO-PSL (przed wyborami do PE).

Sprawę ujawnioną przez dziennikarzy „Sieci” skomentował na Twitterze korespondent TVP w Berlinie Cezary Gmyz.

Jego wpis skomentował wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Skierował pytanie do posła Brejzy, czy prawdą jest, że „jest Pan w stałym kontakcie z twórcą SokuzBuraka Mariuszem Kozak-Zagozdą”, i czy to „Pan nadzoruje tę Platformę Nienawiści”. Portal tvp.info ujawnił szereg faktów związanych z aferą hejterską w Inowrocławiu. W miejskim ratuszu, którym rządzi od lat Ryszard Brejza (ojciec posła Platformy Obywatelskiej Krzysztofa), działał Wydział Promocji i Komunikacji Społecznej, w którym produkowane były wpisy chwalące Brejzów, hejterskie komentarze i insynuacje na temat adwersarzy politycznych.

Ujawniliśmy fakty ze śledztwa w Inowrocławiu i zeznania urzędników ratusza, którzy pod przysięgą mówili, jak działał nieoficjalny „wydział propagandy” - jak go nazywali jego członkowie.

źródło:
Zobacz więcej