Substancje rakotwórcze w basenach? Nowa polska technologia temu zapobiegnie

Rakotwórcza substancja powstaje na skutek używania do dezynfekcji wody basenowej podchlorynu sodu, który wchodząc w reakcje chemiczne z zanieczyszczeniami organicznymi tworzy związki toksyczne dla ludzi (fot. Shutterstock/Kateryna Mostova)

Główny Inspektor Sanitarny pozytywnie ocenił większość basenów publicznych, jednak opracowana przez polskich specjalistów technologia może jeszcze poprawić jakość wody w tych obiektach. Może ona zneutralizować powstawanie toksycznych, rakotwórczych związków – poinformowali eksperci podczas konferencji prasowej w Warszawie. Rozporządzenie z 2015 r. zaostrza normy jakości wody w pływalniach.

Śmierć na basenie. Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna zasłabł w wodzie

– Prokuratura wyjaśniająca okoliczności śmierci 54-latka na terenie centrum sportowego „Słowianka” w Gorzowie Wlkp. ustaliła, że chorował on na...

zobacz więcej

Z raportu Głównego Inspektora Sanitarnego „Jakość wody w pływalniach” wynika, że w latach 2017-18 z skontrolowanych obiektów ocenę pozytywną uzyskało 1087 pływalni, co oznacza, że jakość wody w nich odpowiadała stawianym wymaganiom.

349 basenów uzyskało warunkową ocenę pozytywną, która informuje, że przekroczenie wymaganych parametrów wody było w nich jedynie incydentalne. 82 baseny otrzymały ocenę negatywną związaną z przekroczeniem wymagań mikrobiologicznych.

Anna Dela, pełnomocniczka dyrektora ds. Badań i Rozwoju Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH w Warszawie, przypomniała, że od 9 listopada 2015 r. obowiązuje nowe rozporządzenie ministra zdrowia zwiększające wymogi dotyczące jakości wody w basenach publicznych. W jego opracowaniu uczestniczył NIZP-PZH i miało ono przyczynić się zmniejszenia szkodliwych czynników, na jakie mogą być narażeni użytkownicy basenów publicznych, w tym szczególnie dzieci.

Piotr Gąszcz, który przez 17 lat zarządzał basenami publicznymi, wiceburmistrz miasta Józefów, wyjaśnił podczas konferencji prasowej, że w nowym rozporządzeniu wzięto m.in., pod uwagę występowanie takich substancji jak trihalometany (THM), które przed jego wprowadzeniem nie były badane.

Ta rakotwórcza substancja – tłumaczył – powstaje na skutek używania do dezynfekcji wody basenowej podchlorynu sodu, który wchodząc w reakcje chemiczne z zanieczyszczeniami organicznymi tworzy toksyczne dla ludzi związki chlorowcopochodne metanu (nazywane THM).

Policjant z Poznania uratował 5-latkę w Egipcie

Funkcjonariusz z Komisariatu Wodnego Policji w Poznaniu w trakcie urlopu w Egipcie uratował topiącą się dziewczynkę. 5-latka krztusiła się i w...

zobacz więcej

Prezes Virtual Power Plant Grzegorz Nowaczewski zapewnił, że w neutralizacji tego związku może pomóc nowa polska technologia uzdatniania wody w basenach o nazwie THMInspector. Została ona opracowana we współpracy z NIZP-PZH oraz z wykorzystaniem dofinansowania ze środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

– Technologia ta nie zastępuje tych, które są już stosowane w basenach, jest jedynie ważnym ich uzupełnieniem – podkreślił. Jego zdaniem, ważną jej zaletą jest to, że zapewnia lepszą dezynfekcję wody i pozwala zmniejszyć zużycie wody dzięki optymalnej eksploatacji filtrów ciśnieniowych.

Nowa technologia jest już testowana w kilku basenach publicznych, m.in. w Poznaniu i Łomiankach pod Warszawą. Nowaczewski ma nadzieję, że w ciągu kilku lat będzie ona wykorzystywana w co najmniej kilkudziesięciu basenach w Polsce. Koszt jej instalacji ocenia się na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Specjaliści zwracają uwagę, że korzystając z basenów publicznych nie zdajemy sobie sprawy, jak złożone zjawiska fizyko-chemiczne zachodzą w znajdującej się w nich wodzie. Standardowa pływalnia o rozmiarach 25 m długości i 12,5 m szerokości zawiera kilkaset metrów sześciennych wody. Jej jakość kontrolowana jest przez czujniki i systemy reagujące na zmiany kilkudziesięciu parametrów.

„Jednak na wielu basenach – czytamy w materiale udostępnionym podczas spotkania dziennikarzom – występują istotne rozbieżności między wskazaniami sond a stanem faktycznym. Sondy podlegają uszkodzeniom, wymagają częstszej niż jest to wykonywane kalibracji”.

Grzegorz Nowaczewski powiedział, że za charakterystyczny tzw. zapach chloru w basenach odpowiedzialne są chloraminy. – Występowanie tego zapachu w pływalni nie najlepiej o niej świadczy – dodał.

Piotr Gąszcz podkreślił, że ozonowanie czy wykorzystywanie lamp UV nie zastąpi podchlorynu sodu w uzdatnianiu wody basenowej. – To są jedynie dodatkowe metody – powiedział.

Na pytanie, na co zwracać uwagę podczas wizyty na basenie, odpowiedział, że na ogólną higienę obiektu. – Jeśli czysto jest w szatni i toalecie oraz w innych miejscach, to podobnie powinno być w samym basenie – dodał.

źródło:

Zobacz więcej