Laser oślepił załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. „To nie była jednokrotna próba”

Kapitan załogi od razu po wylądowaniu zgłosił sprawę do ubezpieczyciela i na policję (fot. arch.PAP/Krzysztof Świdersk)

Załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wracając z wezwania została oślepiona laserem. Najbardziej poszkodowany został lekarz: ma uszkodzony wzrok i tymczasowo musiał zawiesić pracę – powiedziała Kinga Czerwińska z LPR.

Radiowóz jechał na sygnale i uderzył w drzewo. Dwóch rannych policjantów

W Świętochłowicach doszło do groźnego wypadku z udziałem radiowozu. O sprawie informuje portal dziennikzachodni.pl.

zobacz więcej

Do zdarzenia doszło 15 września. Jak przekazała Czerwińska „załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego około godziny 22 została zadysponowana do zdarzenia na autostradzie”. Dodała, że „do ataku laserem doszło, gdy ratownicy wracali do bazy”.

– To nie była jednokrotna próba, bo kilka razy ktoś skierował laser w stronę kabiny. Wiązka lasera dotknęła wszystkich z załogi, jednak oślepiony został lekarz – wskazała Czerwińska.

Jak poinformowała, w wyniku tego zdarzenia uszkodzona została siatkówka w lewym oku mężczyzny.

– Rozmawiałam z lekarzem, który przekazał, że obrzęk siatkówki się zmniejszył, jednak wzrok nie działa u niego prawidłowo – powiedziała.

Kapitan załogi od razu po wylądowaniu zgłosił sprawę do ubezpieczyciela i na policję.

Śmigłowiec zderzył się z samolotem. Są ofiary śmiertelne

Władze hiszpańskiej Majorki poinformowały, że 7 osób zginęło w niedzielę w wyniku zderzenia śmigłowca z małym samolotem. Ofiary to pięcioro...

zobacz więcej

Jak przekazał aspirant sztabowy Tomasz Oleszczuk z Komendy Stołecznej Policji, „sprawą zajmują się policjanci z Komendy Powiatowej Policji dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego”.

– Osoba, która laserem oświetla statki powietrzne, jest nieodpowiedzialna. Taki człowiek nie ma świadomości, a jeżeli ma, to jest to wyjątkowo wyrachowana osoba ze złymi zamiarami, bo tego typu działanie może doprowadzić do ogromnej tragedii – dodał policjant.

Na razie nikogo nie zatrzymano do tej sprawy. Za sprowadzenie zagrożenia w ruchu powietrznym grozi nawet 12 lat więzienia.

źródło:

Zobacz więcej