Czy po awarii MPWiK powinno pobierać opłaty? Internauci poruszeni

Oczyszczalnia ścieków Czajka (fot. PAP/Piotr Mateusz)

„Z ciekawości prywatnie was zapytam, czy w związku ze zarzutem ponad 3.600.000 m3 nieoczyszczonych ścieków do Wisły, warszawska spółka powinna pobierać opłaty?” – zapytała na Twitterze Agnieszka Borowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Temat okazał się gorący dla internautów.

Rzeczniczka GIOŚ: Dwie trzecie wielkiej inwestycji nie działa. To ogromna awaria

– Już w 2013 r., kiedy spalarnia w oczyszczalni „Czajka” została oddana do użytku, była oddana warunkowo. Było 99 usterek, które były usuwane przez...

zobacz więcej

Pod koniec sierpnia doszło do awarii kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni „Czajka”, skutkiem czego MPWiK podjęło decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły. W reakcji premier Mateusz Morawiecki zlecił budowę alternatywnego rurociągu na moście pontonowym zbudowanym przez wojsko. W połowie września instalacja osiągnęła 100 proc. wydajności.

W czwartek portal TVP Info podał, że do CBA złożono zawiadomienie ws. spalarni osadów ściekowych z oczyszczalni „Czajka”, która nie działa od wielu miesięcy. Jak powiedziała serwisowi rzeczniczka Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Agnieszka Borowska, „awaria była ukrywana od grudnia”. Pismo GIOŚ w sprawie nieprawidłowości dotyczących spalarni osadów ściekowych do CBA wpłynęło 8 września i jest analizowane.

– Nie ukrywaliśmy awarii spalarni osadów w „Czajce”, wysłaliśmy w tej sprawie pisemną informację do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony środowiska 26 lutego – przekazała w piątek prezes MPWiK Renata Tomusiak. Jak dodała, spółka stara się, aby uruchomić jeden ciąg spalarni do końca roku.

W piątek o wszczęciu śledztwa ws. niegospodarności przy zajmowaniu się sprawami majątkowymi MPWiK w związku z zarządzaniem Stacją Termicznego Unieszkodliwiania Osadów Ściekowych w oczyszczalni „Czajka” – poinformowała Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

W niedzielę Agnieszka Borowska wróciła do sprawy na Twitterze. „Z ciekawości prywatnie was zapytam, czy w związku ze zarzutem ponad 3.600.000 m3 nieoczyszczonych ścieków do Wisły, warszawska spółka powinna pobierać opłaty (ok. 10 zł za m3), czy też skorygować faktury dla mieszkańców i firm? To z grubsza 36 mln zł” – napisała. Swoim wpisem wywołała falę komentarzy. „Usługa nie została wykonana należycie”; „MPWiK chyba nie ma głowy do troski o rachunki klientów, za często tam bywa CBA”; „Ścieki nie zostały oczyszczone. Korekta faktur. Zwrot kasy. Następny temat to kary za zanieczyszczenie środowiska”; „A co macie na fakturach? Płacicie za »oczyszczanie ścieków«, czy może »dostawę wody i ODBIÓR ścieków«?” – czytamy.



źródło:
Zobacz więcej